mewka74
23.08.09, 07:47
dzieci nie chcą spać u ojca a raczej u jego konkubiny. od wtorku prawomocne jest postanowienie sądu, które pozwala mu zabrać dzieci w tym roku w sierpniu do siebie. miał ich tydzień w lipcu w czasie swojego urlopu. odbiór dzieci odbył się u mojej teściowej, gdzie obiecał im po wielu prośbach , że przywiezie ich do mnie wieczorem w tym samym dniu, a potem dzieci płakały gdy trzymał ich u siebie 7 dni. jednym słowem dały się złapać w zasadzkę a on ich oszukał ( niejednokrotnie ich okłamuje, składa obietnice bez pokrycia, tylko po to aby chłopcy poszli do niego). w poniedziałek będzie powtórka - tzn. jadę z dziećmi do teściów gdzie on ma ich odebrać. z tym, że teraz róznica jest taka, że ma postanowienie sądu, no i taka ,że dzieci już nie dadzą się nabrać. dzieci mają 4 i 6 lat.
mam pytanie: czy odprowadzając dzieci do ojca i wypełniając postanowienie sądu , ale w sytuacji gdy oni nie będą chcieli iść on przy pomocy policji może ich zabrać siłą? boję się tego poniedziałku, bo czuję że rozegra się dramat.
jeszcze jedno - on nie ma urlopu w tej chwili . ja mam. nie potrafił mi odpowiedzieć na pytanie kto będzie się opiekował dziećmi gdy on będzie w pracy ( do ok. 17-stej). będą to prawdopodobnie rodzice konkubiny, bo ze swoją mamą po rozwodzie nie żyje w zgodzie. jakie ja mam prawa jeśli chodzi o interwencję, w tym zakresie? czy mogę pojechać do jej rodziców i odebrać dzieci?