czy zabrać mu dziecko?

02.09.09, 12:18
ojciec mojego młodszego dziecka kilka razy mnie uderzył, nie mocno, ale było
to dla mnie bardzo upokarzające.
dzisiaj na moje pytanie czy mnie szanuje odpowiedział że "nie", boję się że
skrzywdzi syna, nie fizycznie ale psychicznie..nie nauczy go szacunku do
ludzi, do kobiet przede wszystkim.
on sam był świadkiem przemocy w domu rodzinnym, jego tata bił i wyzywał mamę.
Ojciec młodszego syna nie ma wobec niego żadnych praw, ja się nie rozwiodłam i
prawnym opiekunem naszego syna jest mój mąż, który to opiekuje się nim, dba o
niego. Nie jest może ideałem ale jest lepszym ojcem niż ojciec biologiczny.
Czy mam prawo zerwać kontakt syna z biologicznym ojcem? jest to dla mnie
bardzo trudna decyzja bo nadal kocham tego faceta i bardzo ciężko mi
racjonalnie myśleć
    • mama_olusia Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 12:30
      Rozumiem, że jesteś z mężem, który zaakceptował fakt, że zdradziłaś go z innym
      mężczyzną i owocem tego jest młodsze dziecko? Ponadto jest on dobrym ojcem dla
      wszystkich dzieci, również dla tego, którego nie jest biologicznym ojcem?
      A Ty ciągle kochasz ojca swojego młodszego dziecka, mimo że Cię bije i nie
      szanuje????

      Sorki ale nie rozumiem za bardzo ... trochę dziwna dla mnie sytuacja ale nie mam
      zamiaru Ciebie oceniać
      Natomiast jeśli facet by mnie uderzył to przestałby dla mnie istnieć. Z tym, że
      nie piszesz, jakim jest ojcem, czy w ogóle troszczy się o swoje dziecko. Jeśli
      za bardzo go ono nie obchodzi to zerwałabym z nim kontakt i pozwoliła, żeby
      dziecko wychowywał mąż.
      • kasi-a789 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 12:39
        odłóżmy moją głupią miłość na bok, ona tylko przeszkadza podjąć mi mądrą decyzję.
        ojciec młodszego dziecka zabiega o spotkania z nim (ja umożliwiam mu codzienny
        kontakt), od czasu do czasu kupi mu jakieś ubranko (w ciągu 2 lat były to 3
        rzeczy i jeden resorak)
        jeśli na spacerze chce mu coś kupić to przeważnie ja daje mu pieniądze, na synka
        nie dostałam od niego nigdy żadnych pieniędzy.
        Bawi się z nim, na spacerach jest troskliwy i opiekuńczy, nigdy nie skrzywdził
        mojej starszej 6 letniej córki.
        Zdarza mu się coraz częściej krzyczeć na mnie przy synu, zdarzyło mu się
        popchnąć mnie tak że spadłam z ławki.
        Boje się że nie pokarze dziecku właściwych wzorców do naśladowania, że nie
        nauczy go szacunku do drugiego człowieka.
        • mama_olusia Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 12:46
          Coraz mniej rozumiem tą całą sytuację, dla mnie osobiście jest ona co najmniej
          dziwna.
          Ponadto nie rozumiem dlaczego napisałaś na tym forum, to jest "Samodzielna
          mama". Zadaj takie pytanie na ematce big_grin
    • kasi-a789 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 12:49
      dziękuję, liczę na dalsze porady
    • braktalentu Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 12:58
      To nie ojciec uczy dziecko braku szacunku do ludzi, ale Ty pozwalając się traktować w sposób niezgodny z prawem (bicie) i upokarzający dla Ciebie. Jeżeli biologicznemu ojcu dziecka zależy na spotkaniach, zaaranżowałabym je bez swojej obecności. Jeżeli są one wymuszane przez Ciebie, celem podtrzymania kontaktu z niezainteresowanym Tobą kochankiem, zdecydowałabym się wychowywać dziecko z mężem, o ile radzi sobie z rolą ojca niebiologicznego synka.
      Sforumowanie "zabrać Mu" jest dość niezręczne.
      • kasi-a789 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 13:48
        on chce się spotykać z synem, on sam prosi o spotkania,nie ma możliwości żeby
        spotykał się z nim beze mnie bo niby jak mam wysłać samego 2-latka na dwór. raz
        zostawiłam ojca samego z synem na dworze (weszłam do sklepu i zostawiłam ich
        samych, syn zaczął płakać i tata sobie nie poradził). Mąż nie zgadza się na
        kontakty syna z biologicznym ojcem
        • braktalentu Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 16:52
          Co to znaczy "nie poradził sobie"? Gdyby Cię tam nie było to urwałby dziecku łeb?
        • braktalentu Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 17:14
          Odnoszę wrażenie (być może mylne), że Twoim problemem nie są kontakty na linii
          biologiczny ojciec - dziecko, ale TWOJE relacje z kochankiem. Wyraźnie piszesz,
          że facet nie jest zainteresowany Tobą. Źle Cię traktuje. Poinformował (nie
          pierwszy raz zresztą), że jesteś persona non grata. Tymczasem Ty usilnie szukasz
          powodu, żeby utrzymywać z kochankiem kontakt. Nie liczy się dla Ciebie dziecko
          (nie pytasz, czy masz prawo odebrać synkowi biologicznego ojca) i nie liczy się
          ambiwalentny stosunek samego ojca do tych spotkań (zdaje się, że w lipcu
          pisałaś, że nie ma na nie ochoty "ojciec dziecka chyba sam zaczyna rezygnować,
          powiedział że jeżeli nasz syn mówi do mojego męża "tato" to on już nie ma czego
          szukać"). Może czas przestać się narzucać i zaakceptować fakt, że musisz swoje
          życie zaplanować inaczej - nie u boku kochanka. Że jako matka jesteś winna swoim
          dzieciom bezpieczeństwo i stabilność. Pomyśl o tym zanim założysz kolejny wątek
          z serii "on nadal ma mnie w dupie, co jeszcze mogę sobie wmówić, żeby się z nim
          spotkać i mieć do Niego pretensje o niechęć do mnie?
          Gdyby Twojemu kochankowi zależało na dziecku uregulowałby sprawę prawnie już
          dawno. Nie odbierasz ojcu dziecka, bo On nie jest zainteresowany rolą ojca.
          A teraz, skoro już wiemy, że kochanek ma Cię w dupie, jakie są Twoje plany na
          przyszłość? Masz dwoje dzieci - czas przestać myśleć tylko o sobie.
    • kasi-a789 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 17:51
      jest tak że jednego dnia mówi mi że nie chce mnie znać a drugiego prosi żebym do
      niego zadzwoniła bo chciałby ze mną porozmawiać, jest bardzo miły,
      przyjacielski, planuje wspólną przyszłość, traktuje mnie jak swoją dziewczynę, i
      tak w kółkosadsadsadsadsadsad
      • braktalentu Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 20:04
        Oczywiście jestem w stanie zaakceptować, że takie traktowanie Ci odpowiada. Choć
        nie rozumiem, jak można chcieć tkwić w takim układzie.

        Myślę, że wybór forum Samodzielna Mama nie jest trafiony. Twoje rozterki nie
        mają nic wspólnego z macierzyństwem. Ty kompletnie nie myślisz o dzieciach,
        tylko o sobie. Nie ma to też nic wspólnego z samodzielnością, bo do swoich celów
        wykorzystujesz synka, nie bacząc na koszty, jakie dziecko poniesie w wyniku
        Twoich działań.

        Opisujesz nam tu swoją potrzebę bycia poniżaną w związku i jak w celu
        realizowania tej potrzeby niszczysz swoich bliskich / dzieci. Sugeruję terapię.
        • chalsia Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 22:47
          zgadzam sie z Braktalentu.
          Tym bardziej, że mąż, chce wychowywać to dziecko i nie chce by
          miało ono kontakt z biologicznym, który raz chce a raz nie a w
          ogóle to sobie nie radzi z dzieckiem.

          Autorko wątku - zrób fikołka i kopnij się mocno w mózg. Jesli nie
          dasz rady, to naprawdę idź na psychoterapię, bo masz poważny
          problem ze sobą samą.
    • julianne9 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 18:11
      Kobieto facet cię bije upokarza sam mówi że cię nie szanuję a ty nadal się
      wahasz? Masz męża, który jest dobrym ojcem dla twojej córki i jeszcze dla
      twojego syna po zdradzie a ty masz nadal wątpliwości. Jesteś głupia i wiesz co
      jak lubisz aby cię bito i poniżano to znajdź sobie jakiegoś bandziora ,który tak
      ci przywali ze nie będziesz miała nawet odwagi napisać tych durnot na forum i
      zadawać głupich pytań.
      Twój mąz jest święty skoro wytrzymuję z taka baba może jakby ci przylał
      przestałabyś się puszczać.
      • zla.kobieta1000 Re: czy zabrać mu dziecko? 02.09.09, 23:57
        I jeszcze jedno - jakby facetowi zależało faktycznie na dziecku, to założyłby
        sprawę o uznanie dziecka, płaciłby na nie jakieś alimenty, czy to za obopólna
        zgodą, czy na drodze rozstrzygnięć sądowych. Trzy ubranka i resorak w dłuższym
        okresie czasu... no sorry, ale powala mnie towink.
      • mamusiamartusia Re: czy zabrać mu dziecko? 09.09.09, 11:57
        Tylko po co zawracasz głowę pierdołami osobom, które naprawdę chcą
        pomóc wesprzeć dobrą radą??? Nie potrzebujesz rad. One nie zmieną
        Twojego postępowania. Traktuje Cię jak swoją dziewczynę???
        Popychając i szturchając???? Kobieto a mąż? Za bardzo Cię kocha i
        szanuje więc nie jest wart zainteresowania?
        Niektóre kobiety lubią być bite, plute i kopane.....
Pełna wersja