Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady

10.09.09, 08:09
Mam 5 m-cznego synka, którego przyzwyczaiłam do złych nawyków tj-
zasypianie tylko przy piersi, ciągłe budzenie sie w nocy na pierś,
jedzenie co 1,5 h.
Teraz doszłam do wniosku, że rozpuscilam malucha i ze długo tak już
nie pociągnę, szczególnie ze ardzo cenię soie swoje zycie prywatne.
Jestem zdeterminowana wprowadzic metode Tracy i stąd mam do Was
mamuski kilke pytan:
1. Czy zacząć wprowadzac wszystko na raz- tzn uczyc zasypiac w dzien
i wieczorem bez cyca i w nocy tez nie dawac pierci?
2. Czy tez zacząć eliminowac tylko 1 karmienie w nocy?
3. No i rozumiem ze przerwy posiłów w dzien tez wydłuzac co np o 5
minut i z kazdym dniem dluzej.
4. Skąd mam wiedziec czy to np nie wieksze zapotrzeowanie na
jedzenie i czy mój dzieciak nie potrzeuje w nocy tego ssania.


Jestem zdeterminowana i otwarta na Wasze uwagi.
Pomózcie!!!
    • mruwa9 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:14
      podstawowa rada: otworz kubel na smieci- umiesc w nim ksiazke TH -
      zamknij kubel - zapomnij, ze kiedykolwiek przyszedl Ci do glowy
      pomysl zastosowania jej chorych metod i eksperymentowania na zywym
      organizmie dziecka.
      Sluchaj swojego dziecka, lepiej na tym wyjdziesz.
      Usypianie przy piersi to nie jest ZLY NAWYK. To sposob dobry, jak
      kazdy inny.
      Mozesz sprecyzowac, co masz na mysli piszac "swoje zycie prywatne"?
      Czy w Twoim zyciu prywatnym nie ma miejsca na Twoje wlasne, rodzone
      dziecko? Ciekawe....
      • samanya111 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:24
        "Mozesz sprecyzowac, co masz na mysli piszac "swoje zycie prywatne"?
        Czy w Twoim zyciu prywatnym nie ma miejsca na Twoje wlasne, rodzone
        dziecko? Ciekawe...."

        Daj spokój, ja też lubię mieć swoją prywatność mimo dziecka.. jak
        ktoś nie potrzebuje to proszę bardzo, ale daj spokój tym co chcą ją
        mieć!
      • ek1981 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:26
        Tez nie uwazam, ze TH jest super doradczynia w sprawach dzieci.
        Przyznam, ze jej ksiazke super sie czyta i czasami mozna wykorzystac
        cos o czym pisze. Jednak kazde dziecko jest inne.
        Ja nie korzystalam z rad Tracy, a moje dziecko przesypialo noce,
        samo domagalo sie jedzenia co 3 h, nigdy nie wisialo na cycu. Ale
        uspyia przy nim i nie widze w tym nic zlego. Pewnie, ze wolalabym
        zeby samo usypialo, ale coz na sile nie bede go zmieniac.
        Co do przerw miedzy posilkami to jak zaczniesz wprowadzac stale
        pokarmy dziecko samo stopniowo wydluzy sobie przerwy.
        A jesli zdecydujesz sie na rady TH to nie wprowadzaj wszytkich od
        razu, bo moze dziecko jakos to zniesie, ale nie wiem czy Ty
        wytrzymasz kilkugodzinny godzinny malenstwa.
      • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:27
        mruwa9 napisała:

        > podstawowa rada: otworz kubel na smieci- umiesc w nim ksiazke TH -
        > zamknij kubel - zapomnij, ze kiedykolwiek przyszedl Ci do glowy
        > pomysl zastosowania jej chorych metod i eksperymentowania na zywym
        > organizmie dziecka.

        Pytałam o konkretną metodę, nie o nic nie znaczące zjadliwe uwagi.

        > Usypianie przy piersi to nie jest ZLY NAWYK. To sposob dobry, jak
        > kazdy inny.

        Uwazam, ze to nie jest najlepsza metoda jako, że zaśnięcie dziecka
        uzaleznione jest od obecnosci mojej piersi.Utrudnia to usypianie
        przez inną osobę, np tesciową która ardzo chętnie zostaje z maluchem.

        > Mozesz sprecyzowac, co masz na mysli piszac "swoje zycie
        prywatne"?
        > Czy w Twoim zyciu prywatnym nie ma miejsca na Twoje wlasne,
        rodzone
        > dziecko? Ciekawe....

        Czepiasz się określeń; chodzi mi o czas spędzony z mężem (jakże dla
        nas ważny!), o siły na inne aktywności poza opieką nad dzieckiem, co
        wcale nie uliża mojej milosci do dziecka.
        • mruwa9 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:38
          Uwazasz, ze Twoja prywatnosc jest wazniejsza od uczuc i potrzeb
          niemowlecia? Jestes w stanie znecac sie nad wlasnym dzieckiem w
          imie teorii o nierozpieszczaniu, o tym, co niemowle powinno? Jestes
          w stanie wypowiedziec wojne wlasnemu dziecku? prosze bardzo. Wasza
          sprawa. TH nie miala bladego pojecia o karmieniu piersia i
          jakkolwiek jej rady brzmia na pierwszy rzut oka logicznie, nie biora
          pod uwage indywidualnej zmiennosci dzieci, tego, ze kazdy czlowiek
          jest inny, ze kazde dziecko ma inne potrzeby. I ze potrzeby
          noworodka sa odmienne od potrzeb 11-miesiecznego dziecka. jedno i
          drugie to niemowle, ale miedzy nimi, jesli chodzi o potrzeby i
          umiejetnosci jest kosmos. TH wrzuca mimo to wszystkie dzieci do
          jednego worka. Teraz bedziesz toczyc wojny z dzieckiem, przymuszajac
          je do samodzielnosci, na ktora nie jest jeszcze gotowe, podczas, gdy
          wystarczy czasem troche poczekac i owa samodzielnosc dziecko
          nabedzie zupelnie samo, bez walki i placzu. A wrecz odwaze sie
          powiedziec, ze dzieci, ktore sie rozpieszcza ( w madry sposob),
          nabywaja samodzielnosc wczesniej i czuja sie z nia pewniej, niz
          dzieci, ktore za wczesnie sie rzuca na gleboka wode, zanim sa w
          stanie poczuc pod nogami pewny grunt.
          szkoda, ze zamiast zaufac wlasnemu dziecku, wolisz zaufac kobiecie,
          ktora sama wlasnych dzieci nie miala.
          • asiula1987 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 08:57
            jezuu...opanuj sie przeciez ta kobieta chce tylko zeby jej dziecko usypialo bez
            piersi, nioe wysyla noworodka na kolonie niech sobie radzi samowink widze ze ty
            sie za duzo naczytalas tej tracy, nikt tu nie mowi o usamodzielnianiu dziecka
            tylko tak jak zostalo przyzwyczajone to jednego tak jego mama chce sprobowac
            przyzwyczaic go do czegos innego, duzo milosci i czulosci mozna dac tez na wiele
            innych sposobow, a jezeli tej mamie to nie odpowiada to ma prawo to zmienic

            mimo ze sama nie karmilam piersia to jestem w stanie zrozumiec potrzeby autorki,
            swoja droga ja bym dala wszystko zeby karmic piersia zeby czuc ten fizyczny
            kontakt z maluchem, niestety nie bylo mo to dane i znajac siebie bylabym
            zachwycona gdyby dziecko tylko mnie potrzebowalo do zasniecia, ot chyba taki
            matczyny egoizm ze jest sie niezastapionym, ale mimo to rozumiem ze teh czy
            innnej kobiecie moze cos sie nie podobac bo jestesmy tylko ludzmi,
            dziecka nie wolno do niczego zmuszac ale matke juz tak??
            aha, kazda madra matka wie, ze aby byc dobra matka musi miec swoj swiat musi
            miec swoja prywatnosc swoje sprawy, swiat mimo wszystko nie moze krecic sie
            TYLKO wokol dziecka bo nikt by nie dal rady, Ty mruwa tez z tewgo korzystasz,
            chocby nawet siedzac na necie, to tez jakas taka rozrywka jest, pomysl gdyby
            ktos rozkazal ci milka miesiecy siedziec z zamknietym dzieckiem w jednym pokoju
            gole sciany zero swiata zero ludzi, kochac dziecko i opiekoweac sie nim nie
            oznacza ze ma sie caly dotychczasowy swiat zamknac
            juz tym bardziej ze mąż zasluguje na uwage zony i musi dla dobra malzenstwa
            otrzymywac zainteresowanie z jej strony
          • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:04
            mruwa9 napisała:

            > Uwazasz, ze Twoja prywatnosc jest wazniejsza od uczuc i potrzeb
            > niemowlecia?

            Moje dziecko zawsze bylo chciane i kochane; od początku bylam gotowa
            na szereg poświęcen itp i nadal tak jest. Niemniej uwazam, ze
            wyjscie na basen, romantyczne wieczory z mężem itp są b.wazne dla
            mnie, męża i (o dziwo) dla naszego synka. Jego uczucia i potrzeby
            nie muszą byc przeciez zaniedywane. A do tego zadowolona mama jest
            troche "lepsza" dla dziecka.

            (...) I ze potrzeby
            > noworodka sa odmienne od potrzeb 11-miesiecznego dziecka. jedno i
            > drugie to niemowle, ale miedzy nimi, jesli chodzi o potrzeby i
            > umiejetnosci jest kosmos.

            Jasna sprawa- dla mnie normalne byly 4h maratony z noworotkiem przy
            piersi i wcale nie protestowalam. Uwazam jednak, ze 5mczny
            człowieczek nie musi jesc az tak czesto co 1,5 h i ze moze jest to
            wynik tego, ze uspokajalam go zawsze piersią.

            (...) A wrecz odwaze sie
            > powiedziec, ze dzieci, ktore sie rozpieszcza ( w madry sposob),
            > nabywaja samodzielnosc wczesniej i czuja sie z nia pewniej, niz
            > dzieci, ktore za wczesnie sie rzuca na gleboka wode, zanim sa w
            > stanie poczuc pod nogami pewny grunt.

            Ale mi chodzi o samodzielne zasypianie i uspokajanie sie a nie o
            wyprowadzenie sie z domuwink


            > szkoda, ze zamiast zaufac wlasnemu dziecku, wolisz zaufac
            kobiecie,
            > ktora sama wlasnych dzieci nie miala.


            Ufam sobie i intuicja mi mówi, ze troche nie do konca robilam
            właściwie. A poza tym słyszalam o ludziach, którzy wprowadzali jej
            metody i bylo ok (którzy mieli dzieci)

            Fajnie by było gdyby odpowiedzial mi ktos, kto jednak cos z jej
            metod próbowal..
            • joshima Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:26
              fajny.krolik napisała:
              > Niemniej uwazam, ze
              > wyjscie na basen, romantyczne wieczory z mężem itp są b.wazne dla
              > mnie, męża i (o dziwo) dla naszego synka.

              No to chyba możesz na nie jeszcze kilka tygodni poczekać, prawda? Twój maluch
              jest obecnie w dość kryzysowym okresie (5-tu miesiąć) A Ty chcesz mu fundować
              dodatkowe 'atrakcje'. On naprawdę z tego wyrośnie, a ż będziesz tęsknić. Ty
              wiesz jak mi się przykro zrobiło jak moje dziecko skończyło ssać a potem
              odwróciło się do mnie plecami i zasnęło? Samo... Bo było na to gotowe.

              A jak dziecko zostanie z babcią to znajdzie się sposób na uśpienie go. Dziecko
              nie jest durne i jak nie ma w pobliżu mamy to zadowoli się czymś innym.

              > Jego uczucia i potrzeby
              > nie muszą byc przeciez zaniedywane. A do tego zadowolona mama jest
              > troche "lepsza" dla dziecka.

              To może postaraj się być zadowolona z tego co masz smile

              > Jasna sprawa- dla mnie normalne byly 4h maratony z noworotkiem przy
              > piersi i wcale nie protestowalam. Uwazam jednak, ze 5mczny
              > człowieczek nie musi jesc az tak czesto co 1,5 h i ze moze jest to
              > wynik tego, ze uspokajalam go zawsze piersią.
              No to spróbuj go nie uspokajać piersią, jeśłi się da, bo może on właśnie tak
              często potrzebuje (nie zdziwiłabym się patrząc na jego wiek). Jeśli umiesz
              odróżniać złość zmęczenie, znudzenie i głód to pewnie nie popełniasz błędu.
              Szczególnie, że w nocy dziecko budzi się na pewno z głodu a nie ze zmęczenia czy
              znudzenia.


              > Ale mi chodzi o samodzielne zasypianie i uspokajanie sie a nie o
              > wyprowadzenie sie z domuwink
              Ale do tego dziecko też musi dorosnąć. Naprawdę.

              > Ufam sobie i intuicja mi mówi, ze troche nie do konca robilam
              > właściwie.
              No ale teraz też chcesz to robić niewłaściwie tylko na odwrót. No wiec napisz co
              takiego według Ciebie robiłaś niewłaściwie, może coś zaradzimy smile


              > A poza tym słyszalam o ludziach, którzy wprowadzali jej
              > metody i bylo ok (którzy mieli dzieci)
              Wiesz tak małe dziecko można wytresować praktycznie jak się chce. Tylko po
              pierwsze czy warto. Po drugie skąd wiesz ile to Ciebie i Twoje dziecko będzie
              kosztować?
              • mruwa9 joshimo, z klawiatury mi to wyjelas :-) 10.09.09, 09:32
                no bo kto kaze podawac 5-miesiecznemu dziecku piers na kazde
                zawolanie, na kazde steknecie? Fakt, czasem jest to wygodne, bo nie
                wymaga wysilku, w przeciwienstwie do proby dotarcia do istoty
                problemu, przyczyny placzu, proby zabawienia dziecka czy uspokojenia
                bez piersi. Tylko do tego nie jest potrzebna TH, wystarczy troche
                empatii, zrozumienia wlasnego dziecka i troche intucji. I dobrej
                woli mamy.
            • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:27
              Sorry, ja tez CI duzo nie pomoge, bom butelkowa. Chcialam tylko
              powiedziec, zebys nie przejmowala sie mruwa (mruwa jest specyficzna,
              do tego zapomniala powiedziec, ze ona do pracy wrocila chyba po 4
              meisiacach przy ktoryms tam dziecku, a moze nawet przy wszytskich,
              ponadto jej sztandarowym haslem jest to, ze ona spala ze swoimi
              dziecmi dokad im samym sie nie zachcialo przeprowadzki, co nie
              utrudnilo jej romantycznego poczecia kolejnych dzieci. etc, etc,
              etc.). i wsluchala sie w swoje potrzeby - jezeli pojscie do basen
              czy jakies wyjscie uratuje Cie przed czarnymi myslami
              macierzynskimi, to ja bym byla jak najbardziej za tym, zebys powoli
              wprowadzala zmiany, bo dobra mama, to wyluzowana mama smile).

              NIe trzymaj sie kurczowo Tracy tylko wprowadzaj modyfikacje raczej
              po kolei, a nie wszytskie na raz, i nie za szybko. Dziecko samo Ci
              powie jak szybko mozesz to zrobic smile.
            • pinkdot Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:28
              A ja w głównych założeniach zgadzam się z mruwą, choć wyraziłabym się trochę
              bardziej oględniewink. Zgadzam się mianowicie z tym, że "rozpieszczane" (wg
              standardów hoggowskich, bo wg mnie odpowiadanie na potrzeby niemowlęcia nie jest
              rozpieszczaniem) dzieci szybko mogą SAME dorosnąć do samodzielności. Moje
              dziecko przez 5 miesięcy nie tylko usypiało przy piersi ale i, o zgrozo, spało z
              nami. Mając 5.5 miesiąca sam dorósł do tego by zasypiać samodzielnie w łóżeczku
              - bez najmniejszego kwęknięcia. Cieszę się, że nie wytoczyłam mu wojny wcześniej
              - oszczędziło to nam obojgu wielu łez i nerwów. Teraz młodzian zasypia sam z
              misiem o 20 wieczorem, a my z mężem mamy czas tylko dla siebie, co na pewno jest
              bardzo fajne i nie ukrywam, że mi tego nie brakowało - to jest jednak stosunkowo
              krótki i przejściowy okres kiedy dziecko wymaga Twojej nieustannej bliskości.
              Ani się obejrzysz a przerwy między posiłkami się same wydłużą, maluch po prostu
              dorasta do pewnych rzeczy, po co je przyspieszać? W imię dodatkowego miesiąca
              "wolności" okupionej łzami dziecka?
          • korrra Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:33
            Zaraz, zaraz - mruwa!!! Piszesz tak krytycznie o Tracy Hogg, ale
            widocznie wcale nie czytałaś żadnej z jej książek, bo gdyby tak było
            to wiedziałabyś że miała dwie córki !!!!!!
            Poza tym jeśli uważasz że kobieta powinna dziecku poświęcić całe
            24 h na dobę, nie znajdując czasu dla siebie to nawet nie chcę sobie
            wyobrażać jak wygląda, jaki jest stan psychiczny takiej kobiety
            itd ...
            Dziecko nie może rządzić życiem matki, trzeba je kochać, szanować,
            poświęcać tyle czasu ile potrzebuje, ale na Boga - trzeba uczyć od
            małego pewnych dobrych nawyków, samodzielności - bo jak nie to już
            widzę takiego małego nieudcznika, kóry nie poradzi sobie z niczym w
            życiu, i będzie się trzymał spódnicy mamy do 20 roku życia!

            Do autorki wątku: mój synek również zasypia przy piersi, a ma 9
            miesięcy, z tym że cysia spożywa już tylko 3 x dziennie.
            Nie musisz mu odbierać przyjemości bycia przy mamie podaczas
            zasypiania, ale rzeczywiście - ssie cycha za często. Śmiało możesz
            spróbować sposobu TH, ale pamiętaj - musisz być konsekwentna!!!
            Sama właśnie będę lada dzień próbowała odstawić synka od piersi
            całkowicie, więc życzę nam obu powodzenia big_grin pozdrawiam
          • nikaa818 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 10:17
            TH miała własne dzieci - to raz.
            Ja mam dwie córki. Pierwsze moje macierzyństwo to był mały koszmarek
            własnie z powodu chaosu, braku regularności, usypianiu przy
            piersi,wiecznego niewyspania i wyczerpania.Po prostu zero własnego
            zycia, złe relacje z mężem.
            Teraz mam miesięczne dziecko , w zwiazku z którym staram sie
            stosowac metody TH. Jestem zaskoczona tym , jakie efekty przynosi.
            Teraz na przykład dziecko po karmieniu i "zabawie" samo zasypia w
            łóżeczku a ja pisze tego postasmile samo zasypia tez wieczorem,
            przybiera wyśmienicie, a sasiedzi pytają czy ja w ogóle mam dziecko
            bo nie słychac żadnych płaczów. A mysle ze to wszystko zawdzieczam
            TH.
            Tak wiec polecam! I mysle ze 5 miesięczne dziecko można na pewno
            nauczyc lepszych nawyków.zapewne stopniowo.
            nie dawaj zasypiac przy karmieniu, niech pije jak najdłuzej by
            najesc sie porządnie by starczyło na 2-3 godz.pewnie malenstwo
            traktuje twa piers jak uspokajacz a nie dlatego ze ciągle jest
            głodne.staraj sie wprowadzac łatwy plan(karmienie-aktywnosc-
            sen),zrób dzienniczek-to pomaga. pomału wypracujesz na pewno lepsze
            nawyki.powodzenia!
      • joshima Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:16
        mruwa9 napisała:

        > podstawowa rada: otworz kubel na smieci- umiesc w nim ksiazke TH -
        > zamknij kubel - zapomnij, ze kiedykolwiek przyszedl Ci do glowy
        > pomysl zastosowania jej chorych metod i eksperymentowania na zywym
        > organizmie dziecka.

        Szczególnie, że ta baba nigdy nie karmiła piersią, więc nie rozumiem na jakiej
        podstawie rości sobie prawo do uczenia innych jak to robić.
        • samanya111 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:29
          Tylko, że mamy karmiące piersią jako jedyną radę uznają żeby słuchać
          dziecka, najlepiej nosić cały czas w chuście i karmić tak jak
          dziecko chce, a to nie zawsze jest najlepszą radą..
          • mruwa9 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:35
            No to powiedz, kiedy to NIE JEST najlepsza rada?
            Zwlaszcza, ze mowimy o noworodku i niemowleciu w pierwszych
            kilkunastu tygodniach zycia, potem dziec w sposob naturalny odpada
            od piersi, gdy wokol dzieje sie tyle ciekawych, fascynujacych
            rzeczy, nie ma czasu na ssanie. Co to jest: kilkanascie tygodni?
            Nic, mgnienie oka.
            • samanya111 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:40
              Wtedy, kiedy mama pyta o coś całkiem innego i chce właśnie to
              zmienić. Przecież autorka wątku nie prosiła o przekonanie jej do
              dalszego karmienia dziecka co 1,5 godziny, tylko o możliwości zmiany
              tego.
              • mruwa9 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:42
                no to joshima napisala, ja sie pod tym podpisalam: nie oferowac
                piersi na kazde stekniecie, tylko probowac zrozumiec przyczyne
                placzu dziecka (nuda? zmeczenie?) i zadzialac przyczynowo,
                niekoniecznie zatykajac niemowle piersia za kazdym razem. Tylko, ze
                to wymaga troche wiecej wysilku i aktywnosci ze strony mamy, niz
                podanie piersi.
              • joshima Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 10:08
                Są dwie możliwości. Albo jej dziecko potrzebuje rzeczywiście jeść co 1.5h i
                wtedy nie da się nic zmienić. Albo mama nie potrafi rozpoznawać jeszcze potrzeb
                dziecka, i wtedy trzeba zmienić coś w postępowaniu mamy a nie dziecka smile Zmienić
                to nie znaczy dla odmiany tresować dziecko metodami TH.
                • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:23
                  Ja sie tak zastanawiam skad w niektorych taka buta i arogancja,
                  naprawde.
                  To, ze metody Tracy nie musza odpowiadac kazdemu, to jedna sprawa.
                  Ale nazywanie jej metody tresura, to taki fanatyczny matkopolkizm.
                  W koncu Tracy dostala nagrode Nurse of the Year za prace i efekty
                  tej pracy z dziecmi mentalnie i fizycznie uposledzonymi. Miedzy
                  innymi za to, ze potrafila sie z nimi komunikowac i ze umiala
                  odczytywac ich potrzeby...

                  A tu jakas joshima z mruwa roszcza sobie prawo do wyrzucania
                  ksiazki do kosza, bo to chore metody i tresura!
                  • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:38
                    Mnie też to zastanawia. Wcześniej tez uważałam te metody za
                    drastyczne, choć bardziej dla matki niż dziecka. Nigdy jednak nie
                    myslałam zle o osobach popierających TH, bo wiem ze kazdy chce
                    dobrze dla dziecka..
                    Spotkałam nawet kolege, który bardzo sie angażował w opiekę nad
                    synkiem i opowiadał mi jak wysłał żonę do drugiego pokoju i sam spał
                    z dzieckim wprowadzając te rzekomo zle metody.Po równo 3 nocach mały
                    przesypial noce bez pobudek....
          • joshima Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 10:06
            Tylko, że ja nie noszę dziecka w chuście a karmię kiedy jest głodne to nawet
            logiczne bo sama tez jem, kiedy jestem głodna. Tulę, kiedy jest zmęczone, bo
            sama tez bym tego chciała dla siebie i uspakajam, kiedy się złości, bo sama też
            bym chciała, żeby ktoś mi pomógł uporać się ze złością. Zabawiam, kiedy się
            nudzi, bo sama wiem co to nuda. Czy to takie dziwne?
        • pinkdot Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:35
          Co więcej, nawet swoich dzieci nie miałasmile. Sądzę, że łatwiej przychodziłoby mi
          stosowanie jej zasad gdybym była nianią czyjegoś dziecka, niż w stosunku do
          swojego, które kocham.
          • korrra Re: Tracy Hogg miała dwie córki!!!!!! 10.09.09, 09:37
            Nie czytałyście jej książek, więc skąd ta krytyka???????
          • pinkdot Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:38
            ups chyba mi się z Giną Ford pomyliło...nic to, w sumie to samo pisząsmile.
        • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:38
          Ja karmie butelka, wiec na temat rozdzialu karmienia piersia nie
          bede sie wypowiadac.

          Natomiast nie ma drugiej takiej ksiazki, w ktorej tak dobrze by byly
          opisane rodzaje placzu dziecka czy symptomy zmeczenia. I chociazby z
          tego powodu nie nalezy tej ksiazki wyrzucac do smieci.

          Ponadto ksiazki sa od tego, zeby je czytac i stosowac te
          zalecenia/rady/sugestie ktore w jakis sposob moga byc odpowiadaja
          naszemu charakterowi i calej sytuacji rodzinnej, a nie od tego, zeby
          slepo podazac za kazda jedna wskazowka.

          Niektorzy z dziecmi spac nie moga i tutaj Tracy moze sie przydac, bo
          sa dzieci, ktore doskonale reaguja na jej zalecenia (sa dzieci,
          ktore maja tez je w nosie, ale to kwestia dzieci, a nie samej
          Tracy). Tak wiec Tracy moze nie ma racji odnosnie karmienia piersia
          (moze, nie wiem), natomiast nazywanie jej metod chorymi przez kogos
          kto ma zaledwie trojke dzieci, to zaiste, szczyt arogancji.
    • duzeq NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 09:45
      "...szkoda, ze zamiast zaufac wlasnemu dziecku, wolisz zaufac
      kobiecie,
      ktora sama wlasnych dzieci nie miala"".

      To jak, murwa, doczytalas juz, ze miala dwie corki? Przestaniesz
      wiec siac juz antyhoggowskim defetyzmem?
      • fajny.krolik Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 09:53
        Doceniam Wasze uwagi i chciałabym zaznaczyć kilka rzeczy,a
        mianowicie:
        Ja po przeczytaniu Tracy odłozylam ją z niesmakiem na półkę.
        Sięgnęłam ponownie po paru m-cach w momencie gdy ww kwestie zaczęły
        mi przeszkadzac. Tez uwazam, ze nie wszystko co pisze jest warte
        uwagi, niemniej jednak rady dot. zasypiania są zastanawiające.
        Co do jedzenia co 1,5 h- uwazam, ze jest to troche moja wina bo
        pchalam sie z piersia za czesto i dzieciak sie przyzwyczail. Pytanie-
        jak go odzwyczaic.
        A co do usypiania przy piersi- to nie jest złe, tyle ze moj maluch w
        nocy jest dosyc mobilny i poprzez ruszanie sie w nocy rozbudza się i
        nie umie sam zasnąć,bo umie tylko przy piersi. Taka jest moja
        obserwacja.
        • duzeq Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 10:05
          Ja o tym samym: nie wszytsko mi sie u Tracy podobalo, ale jak moja
          mala miala 2,5 miesiaca to nagle, dzieki jej ksiazce, olsnilo mnie,
          ze moje dziecko jak placze, to nie dlatego, ze jest znudzone... I ze
          nie nalezy jej przenosic w inne miejsce. I ze mam takiego zywczyka,
          co w faze przemeczeniowa przechodzi szybko. I ze trzeba faktycznie
          po paru ziewnieciach (nie po 3, bez przesady smilereagowac i probowac
          polozyc ja spac. Wczesniej chodzilam i kolyslalam do utraty sil.
          Duzo placzu nas to kosztowalo. Nagle, jak ja polozylam po paru
          ziewnieciach do lozeczka, stojac przy lozeczku, glaskajac, spiewajac
          i podnoszac tez (olalam sugestie Tracy, zeby dziecka z lozeczka nie
          wyciagac), to okazalo sie, ze po 2 dniach mala w lozeczku zasypia
          milion razy szybciej niz kolysana, lulalana, spiewana etc. To jak ja
          mam teraz myslec, ze metody Tracy sa chore i ze to eksperymentowanie
          z zywym organizmem?

          Pozniej rozroznilam placz glodowy od zmeczeniowego i nastapila
          sielanka smile. Dziec sam sobie uregulowal dzien, pomoglam mu tylko w
          tym poprzez zaspakajanie potrzeb (chce spac - spi, chce jesc - je,
          chce sie bawic - bawi sie) i tak nam idzie do dzis ( z przerwami na
          skoki, zeby i inne przyjemnosci smile)).
        • joshima Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 10:14
          Już Ci mówiłyśmy. Nauczyć się rozpoznawać co dziecku 'dolega' w danym momencie i
          karmić tylko wtedy jak jest głodne. Kiedy moja mała zaczęła piąty miesiąc
          pozwalałam sobie nawet na lekkie przeciąganie przystawienia do piersi nawet
          wtedy kiedy już widziałam, że jest z cała pewnością głodna. Robiłam to dlatego,
          że Mała łatwo się rozpraszała, a jak była dobrze głodna to ssała ładnie. Tylko w
          nocy nigdy nie odwlekałam przystawienia do piersi, bo w nocy jak chce ssać
          znaczy się jest głodne i potrzebuje nocnego pokarmu (intensywny rozwój mózgu,
          typowy dla tego wieku).
          • fajny.krolik Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 10:33
            Juz teraz umiem rozpoznawać głód- chce jesc co 1,5 h bo tak się
            przyzwyczaił. Sróbuje rzeczywiście powolutku przeciągać porę
            karmienia o 5 minut.
            • joshima Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 11:02
              fajny.krolik napisała:

              > Juz teraz umiem rozpoznawać głód- chce jesc co 1,5 h bo tak się
              > przyzwyczaił. Sróbuje rzeczywiście powolutku przeciągać porę
              > karmienia o 5 minut.
              Spróbuj lekko przeciągać, ale nie sądź, że dojdziesz do 3h (no chyba, że dziecku
              się odmieni). Uważam, że chce jeść co 1.5h bo potrzebuje. Taki wiek smile Potem
              będziesz się martwić, że je za rzadko i za krótko smile Hi hi hi.
          • falka32 Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 23:06
            Tylko
            > w
            > nocy nigdy nie odwlekałam przystawienia do piersi, bo w nocy jak chce ssać
            > znaczy się jest głodne i potrzebuje nocnego pokarmu (intensywny rozwój mózgu,
            > typowy dla tego wieku).

            Ja bym powiedziała, że nie zawsze. Bo są 2 - miesięczne dzieci, które w nocy nie
            są głodne i ich mózgi wcale nie są gorsze smile. A są takie, które mając rok nadal
            budzą się co parę godzin w nocy na cycka i bynajmniej nie z głodu, tylko z
            nawyku budzenia się o tej porze a że zawsze przy tym pojawiał się cycek, to nie
            nauczyły się zasypiać same z powrotem po wybudzeniu (a takie wybudzanie sie w
            nocy jest akurat zupełnie normalne i nie wymaga karmienia, leczenia, tylko
            pomocy w ponownym zaśnięciu albo i nawet nieprzeszkadzania cyckiem w ponownym
            samodzielnym zaśnięciu).
            • joshima Re: NO, mruwa, co z tymi dziecmi??? 10.09.09, 23:42
              falka32 napisała:

              > Ja bym powiedziała, że nie zawsze. Bo są 2 - miesięczne dzieci, które w nocy
              nie są głodne i ich mózgi wcale nie są gorsze smile.

              Tylko my tu mówimy o 5-cio miesięcznym dziecku. Moja jak miała dwa to tez niemal
              przesypiała noc. Tylko jest jeszcze coś takiego jak skoki rozwojowe. Różnie to
              dzieci przechodzą. U niektórych gwałtownie zmienia się cykl karmienia i niewiele
              da się z tym zrobić.
    • emilli3 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 09:51
      Ja poprostu zaczełam dokarmiać, na początku jedna butla na noc, był
      po tym pojedzony no i nauczyl sie pic z butli.No i mogłam go
      zostawic z babcią, z tatusiem, tatus mugł go polozyc do spania a ja
      miałam chwile dla siebie,tez nam jest to potrzebne. Przy pierwszym
      dziecku tez karmilal na okrągło, córka stale dopominała sie cyca,
      nawet do sklepu nie dało sie wyjść, teraz ma pięć lat i dalej tylko
      przy mamusi dlatego synka od razu uczyłam butli ale nie rezygnowałam
      z cyca do 6 miesiąca.
    • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 10:00


      Doceniam Wasze uwagi i chciałabym zaznaczyć kilka rzeczy,a
      mianowicie:
      Ja po przeczytaniu Tracy odłozylam ją z niesmakiem na półkę.
      Sięgnęłam ponownie po paru m-cach w momencie gdy ww kwestie zaczęły
      mi przeszkadzac. Tez uwazam, ze nie wszystko co pisze jest warte
      uwagi, niemniej jednak rady dot. zasypiania są zastanawiające.
      Co do jedzenia co 1,5 h- uwazam, ze jest to troche moja wina bo
      pchalam sie z piersia za czesto i dzieciak sie przyzwyczail. Pytanie-

      jak go odzwyczaic.
      A co do usypiania przy piersi- to nie jest złe, tyle ze moj maluch w
      nocy jest dosyc mobilny i poprzez ruszanie sie w nocy rozbudza się i
      nie umie sam zasnąć,bo umie tylko przy piersi. Taka jest moja
      obserwacja.
      • korrra Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 10:13
        To drastyczne, ale musisz dziecku po prostu piersi nie dać, jeśli
        oczywiście wiesz że to nie głód tylko chęć bycia przy mamie!
        Zamiast tego przytul go do siebie! I tak za każdym razem! Wydaje mi
        się,że to jedyny sposób, tyle że trzeba być konsekwentnym i nie dać
        się złamać big_grin.
        Piszę to do Ciebie, a sama będę musiała być twarda przy odstawianiu
        od piersi smile ale uda się w końcu! Powodzenia
    • girasole01 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:11
      Po pierwsze nie probowalabym wszystkiego na raz tylko stopniowo.
      Po drugie metoda usypiania Tracy dla mnie byla nie do przejscia -
      bardzo szybko z niej zrezygnowalam, bo wykanczala i mnie, i dziecko.
      Tak jak Ty chcialam zeby moje dziecko nie zasypialo wylacznie przy
      piersi - tzn jesli akurat karmilam corke bo byla glodna, a przy
      okazji zasnela to ok, ale jesli byla tylko zmeczona, a nie glodna to
      podawanie piersi w takiej sytuacji przestalo mi sie podobac. Ale
      zamiast metody Tracy klade sie z corka w lozku, przytulam ja,
      glaszcze po polecach i spiewam albo szepcze jej do uszka. Na
      poczatku byla troche wkurzona ze nie ma piersi, ale mama byla caly
      czas, wiec szybko przestawila sie na takie zasypianie. Tak samo moze
      zasnac przy tacie czy babci i juz nie jestem niezbedna do usypiania.
      Co do czestego karmienia - wydluzaj czas miedzy posilkami stopniowo,
      zabawiaj jak zaczyna marudzic, ale nie odmawiaj posilku jak widzisz,
      ze dziecko jest na pewno glodne. Po malutku ten czas sie wydluzy.
      Niedlugo wejda tez nowe posilki to tez bedzie Ci latwiej. I naprawde
      masz prawo miec czas dla siebie - w koncu dziecko przewaznie ma 2
      kochajacych rodzicow, a nie 1.
      Powodzenia smile
      • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:44
        Dzięki, wreszcie coś konkretnegosmile Spróbuje tak samo z usypianiem.
        • pikka6 Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:54
          Miałam głupi pomysł zastosowania rad Tacy co do zasypiania przez dwa dni jak
          dziecko miało jakieś 2 miesiące. Moja obserwacja- to tortura dla dziecka i mamy!
          Dziecko samo się tego nauczy. Wtedy nie był gotowy i dałam spokój. Teraz zasypia
          w 90 % samodzielnie wieczorem a to dla mnie wielki sukces. W ciągu dnia na
          rękach. Też wyrośnie a mnie przykro będzie że go juz tak potulić nie będe
          mogławink Możesz spróbować ale nie katuj dziecka sadCo do karmienia to próbuj
          wydłużać przerwy. Jeśli nie zadziała znaczy ze faktycznie głodne. za miesiąc
          wprowadzisz inne pokarmy i problem powinien być mniejszy. A w nocy nie poradzę,
          bo chyba nie ma reguły. Mój raz sie budzi tylko 2 razy a czasem i 7 !

          https://lilypie.com/pic/2009/08/19/nJFf.jpghttps://lb1m.lilypie.com/vIhSp2.png
        • moonikac Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 12:14
          ja przeczytałam język niemowląt TH i z pewnymi rzeczami się zgadzałam,a z pewnymi nie. jedna metodę postanowiłam wypróbować, a mianowicie wyeliminować jedno karmienie o 3 w nocy(possała chwile i zaraz zasypial) pewnie niektóre mnie z linczuja bo synek budził się co 3 godziny więc nie tak źle.dodam ,że zaczynał własnie 4 miesiąc.
          tak więc:
          w pierszwą noc kiedy się obudził wzięłam na ręcę dałam smoczek(już wczesniej używalismy), tuliłam i kołysałam,a kiedy zasnął odlożyłam do łóżeczka.
          w drugą noc kiedy się obudził nie brałam już na ręce tylko dałam smoka,głaskałam - szybciutko zasnął, a trzecią noc synek pięknie przespał całą i tak jest do tej porysmile na początku miałam wyrzuty sumienia, że "pozbawiłam" go karmienia ale doszłamm do wniosku, ze nic na siłe, ale skoro tak gładko poszło to znaczy, ze jemu z tym dobrze, a jeśli jemu to i mniewink
          nie wiem w czym tkwi sukces czy w Tracy czy w moim ksiażkowym dziecku czy w moim podejsciu- na luzie i bez parcia, że za wszelka cene musi się udac.
          spróbuj może Tobie tez sie powiedziesmile
          powodzenia!
          a wciągu dnia to może juz czas na wprowadzanie jedzonkabig_grin
    • tasia_tk Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 11:56
      najpierw twierdzisz że dziecko rozpuściłaś, a potem sobie
      ubzdurałaś, że musisz je sobie ułożyć? nie rozumiem dlaczego w tym
      momencie dziecko musi ponosić konsekwencje twojego dotychczasowego
      postępowania??? wprowadzilas sama mu pewne nawyki a teraz
      wymyśliłas, że chcesz się ich pozbyć? przeciez narazisz dziecko na
      stres, płacz itd. tylko dlatego, że dotychczasowe jego nawyki
      przestały ci odpowiadać i są dla ciebie niewygodne i męczące. Albo
      trzeba było sie wczesniej nad tym zastanowic, albo teraz dać sobie z
      tym spokój. Wogóle drażnią mnie kolejne wątki o tym SAMODZIELNYM
      ZASYPIANIU, tak jakby uczenie samodzielnego zasypiania niemowląt
      było wyznacznikiem prawidłowego wychowywania...
      • fajny.krolik Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 12:02
        To moje pierwsze dziecko i niestety nie jestem idealną matką i nie
        wiem wszystkiego na każdy temat. Ty pewnie wszystko robisz bez
        zarzutu, bo pewnie taka już sie urodziłaś. Ja jak popełniam błędy w
        jakiejkolwiek dziedzinie staram się je analizować i próbować je
        jakoś naprawić. Chyba dziwna jestem, nie?
        Skoro denerwują cię takie tematy to po co na nie odpisujesz?
        Hmmm...dziwny jest ten świat
        • joshima Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 12:27
          Nie denerwuj się. Po prostu Twój pierwszy post jest tak napisany, że można
          odnieść wrażenie, że postanowiłaś, iż od dziś, Twoje dziecko ma przestać
          sprawiać Ci kłopot. Stąd może takie ostre odpowiedzi smile
        • tasia_tk Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 20:29
          odpisuję po to aby wyrazić moje zdanie, proste... nie jestem
          idealna, w wychowywaniu dziecka też popełniam błedy ale nie
          chciałabym aby moje dziecko ponosiło tego konsekwencje, nie rozumiem
          tylko po co męczyć nieczego nie świadome dziecko, uczyć
          samodzielnego zasypiania czy innych tego typu bzdetów, skoro ono za
          np. 3 miesiące samo się tego nauczy, przeciez dzieci z tego
          wyrastają, a czy ciebie ktoś w ten sposób "tresował"? nie sądzę...
    • semi-dolce Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 12:29
      Spal książki Tracy w kominku, to naprawdę najlepsze możliwe ich zastosowanie.

      Uświadom sobie, że określenie "rozpuszczony pięciomiesięczniak" to bzdura,
      jakich mało.

      Słuchaj dziecka, podążaj za dzieckiem. Nie tresuj go.
      • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 15:03
        A ja sie nadal bede uparcie pytac: na jakiej podstawie ktos, kto ma
        zaledwie jedno dziecko i to od niedawna OSMIELA sie az w taki sposob
        krytykowac kogos, kto dostal nagrode Nurse of the Year?

        Pewne rzeczy u Tracy moga razic albo sie nei podobac, natomiast
        spalenie calej ksiazki uwazam za pomysl wlasciwy tylko matkopolskiej
        inkwizycji.
        • semi-dolce Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 16:58
          > A ja sie nadal bede uparcie pytac: na jakiej podstawie ktos, kto ma
          > zaledwie jedno dziecko i to od niedawna OSMIELA sie az w taki sposob
          > krytykowac kogos, kto dostal nagrode Nurse of the Year?

          Na takiej, że uważa to, co w owej książce napisane, za bzdury i farmazony. Ma do
          tego uważania świete prawo. Bez względu na to, jakimi nagrodami został
          uhonorowany autor tych wypocin. Nie wszystko, co drukiem stoi, mądroscią jest.
          • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 17:25
            Oczywiscie, do jakiegokolwiek uwazania kazdy ma swiete prawo.
            NIemniej jednak takie jakiekolwiek uwazanie bez nalezytego
            doswiadczenia w tych sprawach jest o kant doopy rozbic.

            Z tegoz to powodu ksiazki Tracy nie nalezy palic tylko dlatego, ze
            semi-dolce cos tam sobie uwaza, tym bardziej, ze niektorzy wyszli na
            prosta dzieki Tracy.

            Juz nie mowiac o tym, ze gdyby kazdy mial takie uwazanie, to nie
            byloby zadnych ksiazek. Bo jak dla mnie to trzeba spalic te ksiazki
            tej pani S. co uwaza, ze z dzieciem nalezy spac co najmniej przez 5
            lat. Bo mu inaczej kortyzol wzrosnie. Bzdura i farmazon, a toz to
            twoja ulubienica, czyz nie?
            • semi-dolce Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 17:50
              Ależ dużeq - pal sobie w kominku czym chcesz. Dla mnie na podpałkę najlepiej
              nadają się właśnie wypociny Tracy.
              • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 18:21
                Rozumiem, ze jestes w trakcie opisywania wlasnego, niezwykle
                nowatorskiego podrecznika dla mlodych rodzicow, przez ktory Tracy
                przekreci sie w grobie ze wstydu.
                Badz tak uprzejma i podziel sie radosna wiadomoscia jak zostanie on
                juz wydrukowany, zeby mozna bylo nim nawrocic te miliony co na
                nieszczecie przeczytaly Tracy.
                • semi-dolce Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 18:25
                  A wiesz, że nie myslałam o tym. Ale pomyslę, bo pomysł niezły. Tymczasem
                  publikowane przeze mnie teksty dotycza zupełnie innej tematyki.
                  • duzeq Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 20:44

                    Tak, wiem, wiem, psychologiem jestes.

                    Zycze zatem duzej kreatywnosci opartej na moze wiekszej
                    ilosci "materialu doswiadczalnego". Borys moze byc swietna proba
                    reprezentatywna, niemniej jednak jedna jaskolka wiosny nie czyni. A
                    Hogg do kupy z Sunderland powiedzialy juz prawie wszystko, wiec
                    ciezko bedzie czyms nowym zaskoczyc wink.
                    • semi-dolce Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 21:19
                      No proszę, raz jeden to gdzies napisałam, a jak się ładnie w pamięci wyryło. Ale
                      rozczaruję cię dużeq - nie zajmuje sie zawodowo psychologią, bogom dzięki.
    • beliska Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 12:56
      Czytałam TH. Parę rad bardzo mi się przydało np. wsłuchiwanie się w rodzaje płaczu i po 1,5tyg. juz słyszałam moje dziecko/do pewnego momentu, ale potem to już juz znałam na tyle, że wiedziałam o co biega/. Drugą wazną radą, jaką wyniosłam z tej ksiązki było wprowadzenie stałego rytmu, który b. pomógł mojejmu dziecku i mnie. Trzecią-obserwacja i wychodzenie naprzeciw potrzebom dziecka, czyli szacunek jak o tym napisała TH. To by było na tyle. Nigdy nie trzymałam się kurczowo metod, wszystko dostosowywałam do mojego dziecka i siebie nawet rytm, bo u nas był dośc luźny. Śmiało mogę stwierdzic, że choc dziecia mam dośc trudnego i absorbującego-wg. TH w mojej córce dominuje żywczyk, to wiele spraw udało się nam poukładać i to bez tych wg. mnie drastycznych metod. Myslę, że istotą jest wsłuchanie się w potrzeby dziecka, sygnały, jakie ono do nas wysyła/bo wysyła-moja 4,5 msczna pokazała mi, że nie chce usypiania wieczornego, bujania i mam ją odkładać/, wykorzystać dobre momenty, czyli np.nigdy czas przed skokiem, bo wtedy dziecko nie będzie współpracować, duzo cierpliwości, konsekwencji, a nade wszystko zrozumienie, że to mała istota, która przede wszystkim potrzebuje matki i jej ciepła. Decydując sie na karmienie piersią, trzeba uznac, iz dajemy tę piers, ilekroć dziecko jest głodne, potrzebuje, bo piers to nie tylko jedzenie, ale matka, bezpieczeństwo itd. i dziecko ma prawo chcieć ja ssać. Trudno mówic o rozpuszczeniu tak małego dziecka, bo chce Twojej piersi. Jeśli nie chcesz podawac mu piersi na żądanie, to moim zdaniem lepiej wprowadzić butelkę, modyfikowane i dokarmiać. Ja tak zrobiłam jak miała 4,5 msca, bo nie wyrabiałam w dzień, budząc się co 1,5h w nocy, a byłam z małą sama. U nas pomogło. Młoda zaczęła duzo lepiej sypiać i bardzo szybko nauczyła się samodzielnie zasypiać/ale wczesniej ja do tego przygotowywałam/, a ja mogłam funkcjonować bez lęku, że upuszczę dziecko. Każda matka ma prawo chcieć tak poukładac sprawy z maluchem, by dawac radę, nie padac na twarz. Ważne jest tylko, by zrobić to w najlepszy i najmniej stresowy sposób dla dziecka. Ostatnią rzeczą, na jaką zdecydowałabym się, jest nagła, calkowita zmiana przyzwyczajen dziecka, bo to byłoby zwykłym świństwem wobec córki. Ja ją wychowuję, ja ją do przyzwyczaiłam do takich, a nie innych metod, a ona miałaby ponosic konsekwencje moich poczynań, wyborów, mojej nieumiejętności radzenia sobie, czy w końcu mojego egizmu? Dlatego minn. odrzucam metody TH. Moja mała ma rok i wiem, że mozna z wieloma sprawami sobie poradzić w sposób delikatny, powoli wprowadzając zmiany, przygotowując dziecko. Moje dziecko praktycznie zawsze wychodzi mi w końcu naprzeciw. I nie jestem idelana, popelniam błędy, mam mnóstwo obaw, często nie wiem, co zrobić, jak poradzic sobie i czasem wkurzam się mocno, ale chyba podswiadomie wierzę w moją matyczną intuicję i to mi pomaga i myślę, że na razie nieźle mi poszło z moją małą łobuziarą. Pierwszy rok jest trudny i dla matki i dla dziecka przede wszystkim, bo to czas poznawania, wielu zmian zachodzących w dziecku, szybki rozwój, nauka tylu rzeczy itd. Wiem tez już, że drugiego boję się chyba bardziej, ale z zupełnie innych względów.
      • mamatobiego Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 14:05
        Jak juz pozbierasz wszystkie rady i cos dla siebie wybierzesz, doloz
        jeszcze jedna rzecz. SPOKOJ. Naprawde wszystko bedzie dobrze i
        poradzisz sobie swietnie. Tylko Ty wiesz co jest najlepsze dla
        Twojego malucha i jasne jest to, ze nie dasz zrobic mu krzywdy i nie
        pozwolisz by bylo nieszczesliwe. Zmien wszystko co uwazasz, ze
        wymaga zmiany. Powolutku i spokojnie.Pamietaj tylko, ze nie mozesz
        sie stesowac. Zobaczysz jak szybko maly odbirze Twoj spokoj. Moj syn
        ma 5 miesiecy, nie je w nocy(choc budzi sie czesm w nocy na lyka
        wody)usmiecha sie, jest zdrowy i dobrze rozwiniety. Pomoglismy sobie
        Gina Ford.(tylko czekac na atak, hehehe) Osobiscie bardzo polecam(TH
        nie znam ale z ciekawosci zakupie)Pozdrawiam i obiecuje, ze bedzie
        dobrze.
    • mrrraaau Re: Tracy Hogg raz jeszczeie- prosze o rady 10.09.09, 20:48
      Mam 5 m-cznego synka, którego przyzwyczaiłam do złych nawyków tj-
      > zasypianie tylko przy piersi, ciągłe budzenie sie w nocy na pierś,
      > jedzenie co 1,5 h.
      > Teraz doszłam do wniosku, że rozpuscilam malucha i ze długo tak
      już
      > nie pociągnę, szczególnie ze ardzo cenię soie swoje zycie prywatne.

      Ja też sobie cenię "życie prywatne," gdyż nauczyłam się spędzać dużo
      czasu z mężem po kilkunastu latach bycia razem. Z tym, że teraz
      nasza dwójka to trójka, dlatego, gdy tylko możemy, chodzimy i
      jeździmy wszędzie wszyscy razem, taka nasza nowa prywatność. Synka
      kładę spać max. do 20stej, więc do 23 mamy z mężem duuuużo czasu dla
      siebie. Raz, dwa razy w tygodniu w dzień "sprzadaję" go teściowej
      albo mamie na spacer i wtedy mam czas tylko dla siebie, na kawę z
      koleżanką lub kosmetyczkę. Lub odespanie zaległości smile. Karmię
      tylko piersią (z małymi dodatkami obecnie: marchew i jabłko).

      Zgadzam się też z twierdzeniem: skoro według Ciebie sama go
      przyzwyczaiłaś, dlaczego teraz on ma cierpieć, bo postanowiłaś go
      nagle odzwyczaić? Dzieci są różne, jedne zasypiają przy piersi
      miesiącami, inne nie, jedne bawią się same, inne nie... Ty masz
      takie co zasypia przy piersi i już. Nie możesz jakoś połączyc tej
      prywatności i zajmowania się dzieckiem? Nie śpi w dzień? Może wtedy
      mogłabyś przygotować produkty na kolację z mężem? Wykąp się, jak mąż
      wróci z pracy, jego wyślij do wanny, jak będziesz usypiać małego.
      Stały rozkład dnia pozwoli wam zaplanować czas tak, żeby miec go
      troche dla siebie, choć ja trochę nie rozumiem pojecia prywatności
      mając dziecko... smile

      > Jestem zdeterminowana wprowadzic metode Tracy i stąd mam do Was
      > mamuski kilke pytan:

      Wg mnie Tracy generalnie jest do d.... Ale wszystko napisały już
      przedmówczynie. Ok dla planu dnia - wyznaję zasadę, że każde dziecko
      powinno mieć unormowany plan dnia, ale nie dlatego, że napisała to
      Tracy. Karmienie z zegarkiem w ręku to barbarzyństwo, ja też czasem
      jestem głodna w porze obiadu, a czasem duuuużo wcześniej.

      > 1. Czy zacząć wprowadzac wszystko na raz- tzn uczyc zasypiac w
      dzien
      > i wieczorem bez cyca i w nocy tez nie dawac pierci?

      Jeśli już, to wszystko powoli i po kolei. Choć moje dziecię zasypia
      przy piersi i nie zamierzam tego zmieniać. Raz, że zajmuje to chwilę
      i mam przez to więcej czasu (smile), a dwa, że takie mam dziecko,
      które zasypia przy piersi i już. A jak został z babcią to też jakoś
      zasnął... godzinę później niż zwykle, ale bez płaczu i tragedii.
      Babcia kocha go bardzo więc nie sądzę, żeby mu pozwoliła płakać
      choćby minutę.
      Zacznij od nauki zasypiania w dzień, jeśli już bardzo musisz. Ale
      wieczorem? Pamiętaj, że pierś to nie tylko jedzenie... ale nie będę
      powtarzać, bo to prawie w każdym poście dziewczyny tłuką. Jeszcze
      chwila i będziesz prosić malucha, żeby się poprzytulał... Mój ma 5,5
      miesiąca i łaskawie patrzy na pierś tylko przy zasypianiu... na
      dworze zapomnij, jest tyle ciekawych rzeczy do ogladania. W domu,
      między drzemkami je 3 minuty bo nie ma czasu smile. A jeśli w nocy
      je... to najwyraźniej tego potrzebuje.

      > 2. Czy tez zacząć eliminowac tylko 1 karmienie w nocy?
      > 3. No i rozumiem ze przerwy posiłów w dzien tez wydłuzac co np o 5
      > minut i z kazdym dniem dluzej.
      > 4. Skąd mam wiedziec czy to np nie wieksze zapotrzeowanie na
      > jedzenie i czy mój dzieciak nie potrzeuje w nocy tego ssania.
      >

      Nie będziesz tego wiedzieć, więc musisz zaufać dziecku. Jeśli mój
      się budzi raz, to go karmię, jeśli cztery to też. Bo akurat mógł
      zjeść mniej w dzień, więcej się poruszać, bo mu się coś śniło, bo
      jest milion innych powodów.

      Jeśli chcesz wydłużyc czas między karmieniami, to podaj mu pierwsze
      posiłki: jabłko, marchewkę, może kleik. Może to za Ciebie zrobić
      ktoś inny, kiedy nie ma Cię w domu.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja