Symfonia, muzyczny przyrząd czy muz. ogródek zabaw

07.01.04, 20:36
Wiem, że temat ten był już poruszany na forum odnośnie Symfoni Fishera
price.
Ja jednak chciabym zapoznać się z Waszymi opiniami co do muzycznego
przyrządu gimnastycznego (również Fishera Price) oraz ogródka zabaw -
Muzyczny ocean (firmy Little tikes).
Ponadto nie wiem czym różnią się opie zabawki Fishera (oprócz ceny
oczywiście). Z katalogu opisującego zabawki Symfonie i muzyczny przyrząd
wynika, że działanie jest ich identyczne - obie grają 5 utworów klasycznych
i 5 piosenek dla dzieci.
Co lepiej kupić dziecku z wymienionych przeze mnie trzech zabawek (ma
prawieopisie w karalogach 4 miesiące). Dodam, że ma juz mate edukazyjną, na
króewj wiszą zabawki.
Prosze doradźcie mi.
    • betty_julcia Re: Symfonia, muzyczny przyrząd czy muz. ogródek 08.01.04, 22:51
      Nie mogę porównać zabawek ale mogę opisać muzyczny ogródek (czy muzyczny ocean
      firmy little tikes) bo ten akurat mamy. Nie gra muzyki klasycznej tylko ok 5
      krótkich melodyjek, czasami dłużej czasami krócej. Na planszy w centrum jest
      taka niby ryba niby oko które przy naciśnieciu innej muszelki kręci się i gra
      oraz błyskają lampki, a także dziecko samo może nim kręcić. Jest także
      lusterko, ślimaczek którego muszelkę można kręcić i wtedy też włączają się
      melodyjki, jest jeszcze pstryczek który przy naciśnięciu pstryka, na górze
      dwie przesuwane rybki, na dole wisi raczek którego można ściągnąć, ale ten
      akurat jest najfajnieszą zabawką Julki, jak go mocniej uderzy to też grają
      melodyjki. Po bokach wisi żółwik mający na skorupce lusterko oraz rozgwiazdka,
      obie zabawki mają wiszące kolorowe tasiemki, poza tym są jeszcze dwie muszelki
      u podstawy nóżek. Można włączyć głośne granie oraz ciche.
      Julka ma 6 miesięcy i jest na etapie raczka i zabawek po bokach, wyżej jeszcze
      nie bardzo sięga. Jak sadzam ja w foteliku to może bawić się też innymi
      przyciskami.
      Wydaje mi się że w tej zabawce jest troszke więcej drobniejszych zabawek. Nie
      wiem dokładnie jak jest z zabawką Z FP. Julka lubi się nią bawić ale nie
      ukrywam że muszę razem z nią bawić się żeby miała frajdę. Musi mieć aplauz,
      musimy wyrażać radość jak uda jej się coś wcisnąć i musimy razem z nią się
      cieszyć. Inaczej nie jest to takie fajne. A już myślałam ze kupiłam sobie
      odrobinę wolnego czasusmile
      • elmira_k Re: Symfonia, muzyczny przyrząd czy muz. ogródek 09.01.04, 00:17
        betty_julcia napisała:

        >> Julka lubi się nią bawić ale nie
        > ukrywam że muszę razem z nią bawić się żeby miała frajdę. Musi mieć aplauz,
        > musimy wyrażać radość jak uda jej się coś wcisnąć i musimy razem z nią się
        > cieszyć. Inaczej nie jest to takie fajne. A już myślałam ze kupiłam sobie
        > odrobinę wolnego czasusmile


        Zamiast Julki jest u mnie Zuzia i to co napisałaś wyżej. Szkoda ,że wydałam
        tyle pieniędzy....bo bez tej zabawki też umiemy się razem bawić że ho,ho
        • mama_majki Re: Symfonia, muzyczny przyrząd czy muz. ogródek 09.01.04, 10:22
          Ja mam symfonie. Ogolnie przereklamowana sprawa.
          Polecam lepiej zwykly stojak bo ma wiecej zabawek, ktorymi znacnzie latwiej
          sie bawic. na stronach www.bobomarket.pl sa stojaki my baby bardzo fajne.
          kasia
Pełna wersja