lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem???

20.09.09, 15:38
witajcie mamy maluchowwink
Mam pytanie do tych ktore juz z takimi malenstwami podrozowaly, czy
dam rade podrozowac sama z takim malenstwem, jak sie to
odbywa,tzn.jak jest z bagazem, wozkiem czy maxicosi? Jak podczas
lotu?Boje sie cholernie czy dam rade a przez to ze maz wyjezdza na 2
tyg. i nie mamy nikogo z bliskich kolo nas tutaj w niemczech to chce
na ten czas leciec z malym do polski ale jakos przeraza mnie wizja
tejpodrozy samej....
Co wy sadzicie, czy w ogole powinnam sie w te podroz wybbierac?jesli
tak to moze jakies rady na ten temat....z gory dziekuje!
    • kj-78 Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 20.09.09, 15:52
      Podroz z maluszkiem to zaden problem. Ja tez na stale mieszkam za
      granica, w 8 mies ciazy odwiedzilam na tydz rodzine w Polsce i
      niestety moja malutka wybrala sobie ten tydzien na przyjscie na
      swiat. Wracalam do domu z miesiecznym wczesniaczkiem. Wzielam ja w
      fotelik samochodowy, ktory oddalam stewardessie juz na pokladzie,
      malutka spala mi kolanach cala podroz i tylko karmilam ja w czasie
      startu i ladowania, zeby przelykala i cisnienie w uszkach sie
      wyrownywalo. W szpitalu powiedzieli, ze z tygodniowym dzieckiem juz
      mozna latac. Na lotnisku tez bez problemu, wszystko bez kolejki smile
      Poradzisz sobie na pewno!
    • atucapijo Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 21.09.09, 15:23
      lepiej z takim malym, niz z wiekszym... ja lecialam z 3, 4 i 9cio
      miesiecznym, teraz to masakra! jak mial 3 mce to sobie spal, albo
      lezal na eku, teraz rozmontowuje samolot, odpina sobie sam pasy,
      itp. i krzyczy z radosci na caloy glos, co sie nie wszystkim musi
      podobac.
      ja lecialam Lufthansa i Austrian, nigdy bym nie poleciala low cost -
      pomijam, ze np w wizzair niemolwe placi ok 50 euro, w Lufie 2 euro
      za boarding, to tam robia problem ze wszystkiego , a w Lufie mi dali
      3 miejsca ( a niby maly nie ma prawa do swojego), stewardessa nosila
      wozek i go rozkladala( tez nie musiala), pierwszenstwo wszedzie, a
      jak np nie ma windy w gate, ani rekawa, bo leci maly samolot, to
      obsluga nosila za mna tobolki, a ja tylko malucha i generalnie bylo
      super, pod wzgledem obslugi. co do cisnienia w trakcie startu i
      ladowania, to moje dziecko akurat wtedy zasypia, i nawet wyciaganie
      go z samolotu do wozka nie przeszkadza w drzemce.
      bralam ze soba spacerowke, nawet dla 3miesieczniaka, bo rozkladana
      na plasko, oddawalam ja przy samym wejsciu do samolotu.
    • kamelia04.08.2007 Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 21.09.09, 17:53
      tutaj masz o moich "wspomnieniach":
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,95144280,95144280,o_podrozach_samolotem_moze_sie_komus_przyda.html
      samotnie też leciałam z w-wy (rodzina mnie zawiozła na lotnisko, a mąż odbierał
      we fr) i powiem szczerze, było dużo trudniej, ale też się dało. Czasem ktoś
      pomoże i zniesie wózek albo poniesie chwile bagaż podręczny. Mi pan od odpraw
      zniósł wózek, jakaś pasażerka poniosła torbę podręczną. Trafiła się niestety
      nadgorliwa pani kontrolerka czy nie jestem terrorystką - kazała składać wózek i
      kłaść na taśmę - jak się ma dziecko w chuście przed sobą to jest to mało
      wykonalne. Na szczęście pan kontroler sprawdził bez składania.

      Pomocna bardzo była chusta, bo miałam jeszcze wózek z fotelikiem samochodowym,
      ciężka torbę podręczna, "pudło" plastikowe pieluch, mały plecak oraz bagaż
      główny. Wyglądałam jak wielbłąd i to, że się z tym zabrałam to był cud.

      Podróż jako taka samolotem to drobiazg przy tym wszystkim, dziecko jest albo
      przy piersi, albo śpi, albo mu się pokazuje samolot. Najgorzej jest z tymi tobołami.
      • kj-78 Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 21.09.09, 21:40
        Oj, brzmi nieciekawie. Ja wszystko, co sie dalo nadalam na bagaz,
        mialam tylko maly plecak i fotelik z dzidzia. Lot 2h, niewiele mi
        bylo trzeba smile
      • monnap Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 22.09.09, 13:41
        Mozesz poprosic o tzw. kosz zawieszany przy siedzeniu - dziecko musi byc ponizej
        6ciu miesiecy i ponizej 10 kg, wiec sie zalapiesz, jesli bierzesz fotelik i
        wozek, bedziesz musiala jedno nadac na bagaz, a drugie odbiora ci przy wejsciu
        do samolotu. Poza tym niektore linie lotnicze zastrzegaja sobie ze mozesz wziasc
        do samolotu tylko wozek parasolke,a wiekszy musisz nadac na bagaz. Ja lecialam
        lotem i ogolnie mam dobre wrazenia, dostalam podwojne siedzenie, posciel dla
        dziecka i jedzenie dla niemowlakow. Nie jest tak zle.
        • atucapijo Re: lot samolotem z 2-miesiecznym maluchem??? 22.09.09, 16:26
          nie kazde linie maja takie kosze, niemcy - polska np ausrtian albo
          lufthansa, to mzoe byc samolocik smiglowy, jak takim lecialam
          wieden - wwa i monachium - wwa, nie ma moy zeby tam wszedl jakis
          kosz, ciasno ejst niemozliwie.... jak dziecko na piersi, to zero
          problemu, mialam tylko torbe z pieluchami itp, i piciem na wszelki
          wypadek, a wozek ( fakt, parasolka, rozkladana na plasko, bo dziec 3
          mce) dalam przy wejsciu do samolotu. z miesiecznym duuuzo gorzej,
          bo zupki, picie, chrupki, zabawek moc, a i tak najbardziej chcial
          raczkowac w przejsciu....
Pełna wersja