aleksandra225
22.09.09, 19:29
Pozwolę się pochwalić że moja córcia zasypia już sama. Ma teraz 4 mies.
pomogła nam lektura Tracy Hogg. wiem że to dla niektórych brzmi brutalnie
takie samotne zasypianie niemowlęcia, ale ja już nie miałam siły do tego jej
spania i niespania. W nocy horror pobudki na początku co 3,4 godz. a nad
ranem co godz. pól czasem spała tylko z piersią w ustach ja połamana spałam z
nią w łóżku mysłałam że że sobie z nią dośpię. Ale córcia rosła a zwyczaj
zasypiania przy piersi stał się nawykiem - usypianie trwało czasem 2 godz.
podczas których to mała cały czas jadła ulewało sie zasypiała budziła się i od
nowa. Miałam już dość myślę że ona też- takiego niespokojnego snu. I
postanowiliśmy usypiać ją samą w łóżeczku -bez płaczu się nie obyło, dalej
zresztą jak zasypia czasem sobie jeszcze pokwili czasem popłacze a czasem
cichutko w łóżeczku zasypia to trwa do 20 min. A piszę tego posta dla tych
którzy mają wątpliwości czy spróbować usypiania metodą zaklinaczki - próbujcie
mi i dziecku poprawiła się znacznie jakość życia. pzdr