Lot z dwumiesiecznym dzieckiem....

29.09.09, 23:14
witajcie kobitki, mam techniczne pytania dotyczazc elotu,tzn.
jak to jest np.z jedzieniem...czy mozna normalnie zabierac proszek i
wode na poklad, czy w samolocie istnieje mozliwosc podgrzania mleka
lub otrzymania cieplej wody?jak jest z przewijaniem, czy jest
miejsce na to? noi czy sa jakies szersze miejsca dla matek z dziecmi?
dodam ze lece wizzairem...
z gory dziekuje za szczere odpowiedzi...
pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 29.09.09, 23:38
      w toalecie jest przewijak, opuszczany, na scianie. O szerszych
      miejscach w samolotach zapomnij, zwlaszcza w low cost. maluch przez
      caly lot bedzie musial siedziec na Twoich kolanach, nie ma swojego
      miejsca, a w wizzair ciasno okrutnie. Co do mleka, podejrzewam, ze
      wrzatek dostaniesz,czy ciepla, nie goraca wode - zalezy pewnie od
      dobrej woli personelu. Ja karmilam piersia, bardzo wygodne w trakcie
      podrozy z niemowlakiem, wiec ten problem mnie nie dotyczyl, ale
      podejrzewam, ze bez przeszkod zabierzesz mieszanke na poklad.
    • hesmer Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 08:07
      Ja lecialam z 5 tygodniwoym też Wizzair. Nie ma szerszych miejsc, co do
      przewijaka, to nie wiem, bo nie korzystalam ( krótki lot), mozna wniesc mleko,
      tylko przy odprawie musisz sie go napić. Dziecko jest przypięte do Ciebie i na
      kolanach go trzymasz.Co do wody to nie wiem, nie korzystalam, mialam gotową
      jużmieszankę i taką zabralam na poklad, a maluch calą podróż spałwink
    • tijgertje Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 08:08
      Wode powinni ci dac, na poklad z butelka cie nie wpuszcza. dziecko
      czasem moze tez wypic niepodgrzane mleko i nic mu nie bedzie.
      Przygotuj sie tylko na to, ze samoloty sie czasem spozniaja i gubia
      bagaz, wiec wez najpotrzebniejsze rzeczy do bagazu podrecznego (ja
      zawsze wozilam plecak z odsuwanym do dna zamkiem, jedna reka moglam
      wyjac potrzebna rzecz) i mleka i pieluch wez odpowiedni zapas :na
      wszelki wypadek".
      • hesmer Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 08:10
        tijgertje napisała:

        > Wode powinni ci dac, na poklad z butelka cie nie wpuszcza.

        Wpuszaczą z butelką mleka na pokład,przy odprawie proszą o skosztowanie mleka
        przez matkę. Dla maluchów nie ma problemu z wnoszeniem płynów.
      • embeel Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 09:14
        popieram. u nas terz sprawdza sie plecak, a nie wielka torba typowo
        wozkowa.
        ostatnio lecielismy z mloda z przesiadka i Lufthansa zawalila...w
        zwiazku z czym mielismy dodatkowy lot. Warto miec zawsze zapas
        mleka, pieluch i cos do przebrania.

        W miom przypadku wchodzilam na poklad z odmierzona iloscia wody w
        butelce + mala butelka mineralnej. Nikt nic nie powiedzial, ani w
        Wawie, ani w Marsylii.
        Mleko mialam odmierzone, aby tylko wsypac do butli i zabeltac, na
        pokladzie byl podgrzewacz, ale to byly regularne linie.
        Co do przewijaka w toalecie na pokladzie, to nawet w regularnych
        byl on baaardzo niewielki. Moja koza straznie skanikowala, kiedy ja
        na nim polozylam. No, ale byl.
    • wrzesniowa_panienka Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 10:59
      wlasnie wczoraj lecialam wizzairem z Gdanska do Koloni i juz pisze wrazenia.
      Toaleta w samolocie ma polke na przewiniecie dziecka. Jest jednak b.wasko,
      coreczka bardzo plakala jak byla przeiwjana, byc moze ze strachu lub zmian
      cisnienia.
      Siedzielismy z mezem w rzedzie gdzie byly 3 siedzenia i mimo ze samolot byl
      zapelniony, mala mogla zajac miejsce miedzy nami.
      Na polkad samolotu bez problemu wnioslam 2 butelki, w jednej mialam ok 350 ml
      wody, w 2 250ml mleka modyfikowanego.Musialam tylko przed celnikiem/straza
      graniczna sprobowac wypic kilka lykow przy kontroli bagazu podrecznego.
      Dodatkowo przewozilam w torebce 2 sloiczki Hippa z obiadkiem dla malej.W Gdansku
      do samolotu zostalam wpuszczona z dzieckiem przed innymi pasazerami, co sobie
      chwalilam, bo nie bylo rozpychania sie w kolejce do wejscia.
    • wrzesniowa_panienka Re: Lot z dwumiesiecznym dzieckiem.... 30.09.09, 11:03
      i jeszcze jedno. Gdy jest zmiana cisnienia podczas lotu trzeba malym dzieciom
      dac pic, aby odblokowaly sobie zatkane uszka dzieki przelykaniu. Mala chetnie
      ssala smoka, pila tez wody podczas ladowania, wtedy naczesciej dochodzi do
      zablokowanych uszu.
Pełna wersja