Jan nauczyć chodzić za rękę?

30.09.09, 10:47
Sam chodzi świetnie, pewnie, nie przewraca się i jest to podstawowy sposób
przemieszczania się. Jednak wzięty za rękę siada, staje i nie idzie. Bo ja go
nigdy nie uczyłam za rękę. A czasem mam potrzebę gdzieś podprowadzić,
nakierować. Jak nauczyć?
    • slonko1335 Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 10:53
      Konsekwentnie. Tłumacz za każdym razem: "idziesz za rękę albo nie idziesz wcale
      i dotrzymuj słowa". Chodzenie to dla niego frajda więc szybko zakuma o co chodzi.

      P.S. Miałam ostatnio Cie zapytać jakie psy hodujesz ale właśnie weszłam w
      sygnaturkę. Uwielbiam dogi, co prawda najbardziej podobają mi się błękitne ale
      Twoje też są boskie...
      Niestety w moim "hallu" dog nie małby szansy na obrócenie się....
      • semi-dolce Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 10:55
        Błękity też hoduję smile
        • slonko1335 Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 10:57
          O zaraz przejrzę galerię dokładniej, bo mi się arlekinki słodkie najbardziej
          rzuciły w oczy
      • beliska Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 10:59
        > Konsekwentnie. Tłumacz za każdym razem: "idziesz za rękę albo nie idziesz wcale
        > i dotrzymuj słowa". Chodzenie to dla niego frajda więc szybko zakuma o co chodz
        > i.

        Słonko, u mnie nie działa. Tym bardziej, ze młoda duzo biega po dworze, bo mamy ogród i spacer to nie jest jakas wielka atrakcja.
        • slonko1335 Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 11:03
          No ja nie mam ogrodu. Na spacer zawsze z wózkiem wychodziłam i jak młoda chciała
          pochodzić poza placem zabaw była uczona, że idzie za rękę albo spoworotem do
          wózka no i stwierdziła, że za rękę bardziej jej się opłaca. Do dzisiaj a ma 3,5
          roku idzie pięknie za rękę albo trzyma się wózka Szymka. Jak chce odejść to pyta
          czy może. Szym jeszcze niechodzący więc jak z nim będzie nie wiem ale to
          diabełek taki jak Twoja a Alka to aniołek była...
          • beliska Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 11:12
            To ważne, by nauczyc dziecko chodzenia za rękę. Mieszkam na wsi, ale główna ulica to tragedia, tir za tirem, ruch taki, ze szok. Nawet na tej drodze obok naszego domu z roku na rok ruch się wzmaga i tylko smigają samochody. Obawiam się, by nie wyrobiła sobie zlych nawyków, bo idąc sama, łazi całą szerokością ulicy, bo tu kwiatek, tam kotek, a tam obraca się grucha, która jest nad wyraz fascynująca.
            Juz jej szelki ze smyczą zakładalam, ale to nie jest rozwiązanie, bo potem się puszcza biegiem i tyle ją widzieli.
    • beliska Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 10:57
      Młoda chodziła za rękę, ale jak poczuła sie pewnie, to nie lubi i też staje jak zaparty osioł. Jak się wywali, to chwilę idzie, za moment juz nie chce. Dla mnie problem, bo chodzimy na spacer wieczorem drogą, po której jeżdżą od czasu do czasu samochody, a chodnika brak.
      Za to w domu czy w ogrodzie, jak chce mnie gdzies zaprowadzic, a chce ciągle, nie ma z tym problemu, bierze mnie za dłoń i ciągnie.
      Nie mam pojęcia, co zrobić, by łaskawie zechciała dać łapkę na dworze i tez chętnie przeczytam jakies rady.
      • bweiher Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 11:19
        Nasze bliźniaki mają 1,5 roku,w wózku nie usiedzą dłuzej niż 10
        minut.Córka od samego początku za rączkę ładnie idzie,nawet w sumie
        nie uczyłam jej,mówiłam tylko daj rączkę a ona dawała.
        Ale za to syn to kawał diabła jest smile uparty strasznie i z tych
        dzieci co wrzeszcza i rzucają się po ziemi jak coś idzie nie po
        jego myśli.A to dopiero początek uncertain
        Nie chciał iść za rączkę,jak go chytałam to się wyrywał albo
        dostawał "miękkich nóg" i klapał na ziemię.Nie raz mi tak klapnął
        na ulicy na przejściu.W końcu się wkurzyłam,bo ileż można wlec
        takiego kloca albo ciągnąć za tą rękę jak jeszcze drugie dziecko
        obok.
        I teraz robię tak:jak gdzieś wychodzimy mówię do niego przed
        drzwiami-daj rączkę idziemy na dwór.Chwytam go za rękę pewnym
        uściskiem i idziemy.Gdy chce mi się wyrwać zaciskam rękę i
        staję.Gdy miękną mu nogi znów-zaciskam rękę i staje.I stoje i
        czekam tak długo aż się uspokoi i jest gotów iść dalej ze mną za
        rączkę. Tą metodę podsunęła mi moja siostra,u niej zadziałało po
        dwóch dniach u nas dopiero w trakcie realizacji ale juz widzę
        efekty big_grin
        Dzięki Bogu ze córka brata nie naśladuje...
    • leneczkaz Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 11:14
      A u nas było odwrotnie, bo mały najpierw za rękę chodził a potem bez. Ale jak
      się nauczył bez to idzie np za rękę w galerii i nagle odwrót i długa ;p ..
      Teraz świetnie sam chodzi to żadko chce dać rękę i wtedy jeśli jest
      niebezpiecznie albo się śpieszę to biorę na ręce.
    • zabulin Re: Jan nauczyć chodzić za rękę? 30.09.09, 13:41
      Mój syn też nie umie chodzic za rękę. W sumie to moja wina.
      Patrzyłam na kolezanki z ciut starszymi dziećmi, które jechały na
      ibupromie, bo zaczęły dzieci uczyć chodzenia od prowadzenia za rękę.
      Dzieciom sie podobało, no i dziewczyny szły na 1,5 godz. spacer
      zgięte wpół.No i kręgosłup siada.

      Cieszyłam się, że od razu zaczał chodzić sam- tzn przy meblach i
      potem sam. Ogrodzony ogród- to i na dworze nie było potrzeby.
      No i nie umie za rękę. Przejdzie góra 10 m i zabiera rękę.
      Tragedia- na przejściu, albo na zakupach.

      Spodobał mi się pomysł mamy bliźniat.Od dziś wdrażam smile
Pełna wersja