nie chce sztucznego mleka

06.10.09, 20:33
Dziewczyny mam coraz mniej mleka a moj 4 miesięczny brzdąc nie chce
sztucznego. Co robić? (Dawałam bebiko)
    • semi-dolce Re: nie chce sztucznego mleka 06.10.09, 20:35
      Przystawiać do piersi jak najwięcej i ograniczać dokarmianie, to będziesz miała
      więcej.
    • mika_p Re: nie chce sztucznego mleka 07.10.09, 00:30
      A po czym wnioskujesz, że masz coraz mniej mleka? Piersi miękkie cały czas? To
      unormowana laktacja. Gorsze przyrosty wagowe i dziecko spada w siatce
      centylowej? Podaj wyniki i daty kolejnych pomiarów, co się zmieniło, postaramy
      się doradzić.
      A pieniądze, które wydałabyś na sztuczne mleko, włóż do skarbonki i za jakiś
      czas kup _sobie_ coś ładnego jako premię za oszczędność wink
    • anpio26 Re: nie chce sztucznego mleka 07.10.09, 20:41
      Chodzi mi o dokarmianie na noc. Mały je z 2 piersi i chcialyby wiecej. Budzi sie
      kilka razy w nocy i dlatego chciałam spróbować dokarmić ale on nie chce.
      • karrolka.b Re: nie chce sztucznego mleka 07.10.09, 22:38
        mój przepis na w miarę wyspana noc-śpię z Misią, a pierś podaję "na śpiocha" smile
        i wilk syty i owca cała smile
      • mika_p Re: nie chce sztucznego mleka 07.10.09, 23:10
        Opowiem ci swoją historię.

        Pierworodny zaczął przesypiać noce mając kilka tygodni, dochodził do 10 godzin.
        W 5. miesiącu się popsuł - winiłam katar i ząbkowanie, które mu się wtedy
        trafiły. Już sie nie naprawił do czasu odstawienia od piersi w 11. miesiącu.

        Przy Małej chciałam być mądrzejsza. Ona, co prawda, i tak nigdy nie przekroczyła
        5-6 godzin ciurkiem, ale w 5. miesiącu zaczeła się budzić co 3 kwadranse.
        Stwierdziłam, ze to nie może być głód i postanowiłam coś z tym zrobić. Na
        początek zaplanowałam odstępy w karmieniu nocnym co 3 pobudki. Nosiłam, tuliłam,
        usypiałam na kolanach. W 3 noce osiągnęłam sukces - Mała zaakceptowała, że mleko
        jest po 2,5-3 godzinach od poprzedniego karmienia. Częstotliwość pobudek się nie
        zmieniła smile Dalej się budziła co 3 kwadranse - brałam na kolana, zasypiała,
        odkładałam do łóżeczka, a po pierwszym śródnocnym karmieniu spałyśmy razem.

        Częste pobudki u 4-5-miesięcznych dzieci, nawet jesli wczesniej spały one
        nieźle, to żadne dziwo, wręcz przeciwnie, bardzo czeste zjawisko.
        Małej nie pomogło w wydłużeniu snu nawet podanie obfitej kolacji (jak już była
        starsza, koło 7-8 miesięcy - wielka soczysta gruszka, starta na tarce i zasypana
        kleikiem do konsystencji kitu, poprawiona piersią).
        Kiedy miała 14-15 miesięcy odstawiłam nocne karmienie (tak, nie wiedziec kiedy
        pobudki się zredukowały i sen wydłużył), pozstawiając wieczorne i nadranne - ale
        dalej była pobudka o stałej porze, 2 w nocy, pięciominutowy wrzask i spokojny sen.

        Nawet jak już przestałam karmić, to Mała się budziła i wołała mamę, a jak się
        zrobiła cwańsza (tzn, własciwie jak mama przestała się od razu budzić na
        pierwsze wołanie) to rpzychodziła do rodziców do łóżka. To też trwałoz półtora
        roku. Własciwie dopiero w ostatnich miesiącach mozna powiedziec, ze normą są
        noce przespane przez nią w jej własnym łóżku, choć czasem zdarza sie nocne
        tuptanie. Ma 4,5 roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja