kowalski.s
12.01.04, 17:29
Witam
Nasz synek dzisiaj konczy 11 tygodni. Od 3 tygodni w dzien strasznie płacze.
Noce przesypia ale nie spokojnie. Bylismy u lekarza ktory stwierdzil ze to
kolka i pleśniawki (przepisał: DEBRIDAT - na kkolke, mieszanine do
pedzlowania - na plesniawki) i najdluzej po tygodniu mialo sie unormowac.
Oczywiscie bylo bez zmian. Poszlismy do drugiego lekarza ktory stwierdzil ze
to bol brzuszka ktory spowodowany jest przez jelita (badal brzuszek podczas
karmienia). przepisal ESPUTICON. Po tygodniu bylo nadal bez zmian wiec
poszlismy na kolejna wizyte do tego samego lekarza (tzn drugiego).
Stwierdzil ze przyczyna sa plesniawki dlatego ze w brzuszku nie slyszal nic
niepokojacego. Na plesniawki dostalismy roztwor wodny PIOCHTANINY. po 2
dniach plesniawki mialy zniknac razem placzem i niepokojem dziecka. Niestety
po 2 dniach placz dziecka nadal nie mija a plesniawki zginely.
Zastanawiamy sie czy to moga byc zabki ?? Maly strasznie sie slini, wsadza
do buzi wszystko co ma pod reka oraz przygryza dolna warge. Nawet jesli
usnie na reku to po polozeniu do lozeczka natychmiast budzi sie z placzem.
Zmniejszyl sie rowniez jego apetyt. Teoretycznie na zabki jest za wczesnie
ale probujemy czepiac sie wszystkiego.
Zastanawiamy sie rowniez czy nie jest czasami usuniety (przelamany)
Bardzo prosimy o jakas pomoc - porade, nie wiemy co mamy dalej robic !!!
Lekarze mowi ze Dawidek szybko rosnie. Urodzil sie z waga 3700. przy wyjsciu
ze szpitala wazyl 3850. Po niecalych 10 tygodniach Dawid wawzyl juz 7700
(karmiony na samym cycu). Moze to jest przyczyna ??
Jeszcze wroce do tego zabkowania. Dzisiaj przyszla nam mysl aby posmarowac
dziaselka dawidkowi zelem na zabkowanie (Dentinox-Gel). Zauwazylismy spora
poprawe.
Bedziemy wdzieczni za jakakolwiek pomoc.
Pozdrawiamy wszystkie e-mamy i ich pociechy