rytm dnia noworodka

08.10.09, 11:50
Dziewczyny potrzebuje waszej rady... jestem mama 11 dniowej coreczki
i troszke sie jeszcze gubie, starajac sie ogarnac cala opieke na
nia suspicious mala generalnie jest aniolkiem, ktory wlasciwie nie placze,
ladnie je i duzo spi.... no wlasnie ale tylko w dzien..... z nocami
bywa roznie... ja oczywiscie nie mowie o standardowych pobudkach na
jedzenie... tylko o tym, ze mala np miedzy 1 a 4 w nocy potrafi
sobie zrobic czas aktywnosci kiedy marudzi chce byc przytulana i nie
chce zasnac itd....w dzien tego nie ma je i pieknie zaraz zasypia...
powiedzcie czy to normalne u takich malutkich dzieci??
    • marzena19_75 Re: rytm dnia noworodka 08.10.09, 11:55
      oczywiście,że normalne. Moja myliła dzień z nocą chyba przez
      pierwszy miesiąc albo dłużej smile . Jeśli malutka z czasem nauczy się
      rytmu dnia czyli np. jedzonko, kompiel , przygaszone światło, cisza
      to sama się przestawismile powodzonka
    • eweliska18 Re: rytm dnia noworodka 08.10.09, 12:56
      u mojej rytm dnia i nocy wyregulował się koło 4 miesiąca, wczesniej
      potrafiła w nocy przez 2-3 godziny być aktywna, troche leżała,
      trochę ją nosiłam chociaż było ciężko smile
    • kamelia04.08.2007 Re: rytm dnia noworodka 08.10.09, 15:54
      u noworodka wszystko jest normalne, oczekiwanie na rytm dnia u
      noworodka jest jeszcze za wczesne.

      Ty ze swojej strony możesz noworodkowi dawać rytm w ten sposób, ze
      codziennie pewne czynnosci besdziesz wykonywac o stałej porze. Mam
      tu na myśli spacer, kąpanie (jedzenie za to na żądanie, jeśli jest
      piersiowa), ale na efekty przyjdzie ci jeszcze trochę poczekac.
      Jak ci sie budzi w nocy i chce przytulania czy noszenia, to ją
      poprzytulaj i ponoś (zycie ułatwia chusta), my młodą nawet do
      naszego łózka przenisiliśmy. Od wielu miesiecy zasypia ładnie
      wieczorem.

      Teraz to ty jestes dla niej, a nie ona dla ciebie. Wiecznie to nie
      trwa.
    • liivia Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 05:04
      U nas to samo sad
      Synek ma prawie 6 tygodni i jak w dzień jeszcze jakoś to wszystko ma ręce i nogi
      to w nocy dramat. Budzi się na jedzenie i za którymś razem po prostu już nie
      zasypia i to przez kilka następnych godzin. Jego ulubione godziny to między 2 a
      6 nad ranem, teraz nie śpi już od trzeciej czyli ponad 2 godziny. I tak noc w
      noc, liczyłam na jakieś super rozwiązanie ale widzę, że po prostu trzeba to
      przeczekać.
      Tylko jak to przetrwać ?
      • pagaa Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 07:12
        matka wszystko zniesiewink mój ma już 4 miechy, zleciało nie wiem kiedy, teraz
        tylko wspominamy te kolki, nocne pobudki jak właśnie wstawał o 2 czy 3 i już
        uśmiechnięty, rozespanywink dacie radę, a rytm dnia naprawdę bardzo pomaga, tzn.
        wiadomo, że nie uda Wam się na tym etapie tak wszystko wyregulować, ale właśnie
        wieczorna kąpiel o stałej porze, przygaszone światło i jakoś dziecko zakumawink
        żeby pamiętało, że w dzień się bawicie, gadacie, a w nocy szeptamy i śpimywink
        • olafig2 Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 07:40
          u nas rytm dnia i nocy był i jest do tej pory przestrzeganysmile
          mała ma ponad 6 miesięcy, i dopiero teraz rytm w ciągu dnia jej się uregulował,
          tzn mniej więcej wiem o której powinna już iść spać (drzemka 30 min!!!!!)ale to
          też nie tak co do minuty bo mam 3 latka i on czasami nie potrafi "być cichutko"
          smile więc ten rytm to taki względny rytmsmile
    • agulle mój sposób 13.11.09, 09:13
      U nas po jakichś 2 tygodniach zrobiły się aktywne nocki. Z tym, że ja w nocy starałam się zminimalizować moją aktywność, by dzieci rozumiały, ze teraz jest noc. Karmiłam po ciemku, zaraz po odbiciu odkładałam do łóżeczka, nie odzywałam się w ogóle, w okresie kiedy dzieci stały się bardziej kontaktowe, starłam się unikać ich wzroku, żeby nie rozbudzać i nie zachęcać do zabawy. Zresztą w nocy ciężko mnie zmusić do przytomności i jasności umysłu, czynności przy dzieciach wykonywałam pawie jak robot.
      Było kilka nocy kiedy dzieci myślały, że im się nie chce spać i dawały czadu, wtedy byłam przy nich, głaskałam (gładzenie po plecach super ich uspokajało), jak trzeba było wzięłam na ręce, ale nie nosiłam po całym domu - stałam koło łóżeczka, nie śpiewałam, ewentualnie cichutkie "szszsz". Jak tylko się uspokoiły wychodziłam z pokoju, żeby za pół minuty znów tam wejść, czasem się nachodziłam, ale dzieci załapały dość szybko, że noc to noc. Ale takich nocy było niewiele ( na szczęście).
      W dzień do nich gadałam, śpiewałam (kiedy nie spały i "obsługując je"), żeby zakumały, że teraz jest czas na zabawę.
      Acha do spania obowiązkowo puszczałam płytę (jedna tylko do spania, w dzień inne) i pieluszka do usypiania, teraz te pieluszki im wymieniłam na malutkie kocyki.
    • budzik11 Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 09:38
      To normalne u takich małych dzieci, które jeszcze nie wypracowały sobie rytmu
      dobowego dzień/noc.
      • twitti Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 11:01
        U nas tez tak bylo i czasem jestsmile Problem polegal na tym ze mala
        spala bardzo duzo w ciagu dnia, nawet na jedzenei nie chciala sie
        specjalnie budzic. Polozna kazala ja nam budzic co dwie godziny na
        jedzenie i starac sie ja jak najwiecej zajmowac w ciagu dnia! co
        prawda ciezko zajac noworodka czymkolwieksmile Kapiel zawsze mamy o
        19.30, potem cycek i do lozkasmile czasem po wieczornym karmieniu
        zdarza nam sie ja nosic jeszcze pare godzin zanim sie zmulismile ale
        potem w nocy juz sie tak czesto nie budzi i po karmieniu szybko
        zasypia. Ogolnie jak skonczyla miesiac zaczelam ja karmic juz tylko
        na zadanie, wiecej jest aktywna w ciagu dnia, wiec w nocy chetniej
        spismile
        • a.zagrodzka Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 13:28
          hmmm nie wiedzialam ze moj watek wciaz zywy suspicious ale to dobrze bo te
          wasze rady o spokoju i porzadku dnia jak najbardziej przynosza
          efekty.... u nas po jakis 2 tyg nauki malej ze dzien to dzien
          (spiewamy tanczymy, jest glosno jasno itd) a noc to noc ( cisza
          ciemno pozytywka na dobranoc kapanie itd) mamy staly rytm dnia i
          nocy,,, mala sama usypia bez lulania, spi pieknie w nocy i sprawia
          ze Mamusia jest szczesliwa suspicious

          az sie boje o tym pisac zeby nie zapeszac... ale naprawde warto sie
          troche pomeczyc zeby nauczyc dzieciatko takich rzeczy
    • liivia Re: rytm dnia noworodka 13.11.09, 18:44
      Ja wyciągnęłam wątek gdy dziś w nocy w desperacji szukałam pocieszenia na forum
      gdy mój synek kolejną godzinę nie spał.

      Na pewno wierzę, że plan dnia bardzo pomaga ale ja póki co nie wiem jak
      dokładnie to zrobić, synek śpi w dzień dużo, to fakt i wybudzony na siłę nie
      jest w zbyt dobrym nastroju i nie łatwo się nim wtedy zajmować, że już nie
      wspomnę, że faktycznie zająć czymś noworodka jest faktycznie bardzo trudno.
      Mojego synka nic póki co nie interesuje, prawie nic nie skupia jego uwagi na
      dłużej, pozostaje noszenie.
      Poza tym u mnie dodatkowo sprawa jest skomplikowana dlatego, że nasz synek jest
      dzieckiem bardzo silnie ulewającym i praktycznie w ogóle nie może leżeć, także
      nie ma takiej opcji, że synek zje, odbije i sobie go odłożę sad Uniesiony materac
      nic nie daje i synek od razu po odłożeniu ulewa i to sporo, tak, że potem trzeba
      go przebierać. Także nie dość, że po odłożeniu od razu histeria (bo przecież
      spać można tylko na mamie) to jeszcze dodatkowo ulanie i wtedy to mamy już
      sajgon na maksa. Dlatego po jedzeniu musi być w pozycji pionowej nawet do 1,5 h
      po jedzeniu a i to nie daje gwarancji, że potem nie uleje. Mamy mające ten sam
      problem dobrze wiedzą jak to jest.
      Druga sprawa to to, że przeszliśmy na butelkę i karmienie w pół śnie, po którym
      synek by od razu zasypiał też nie wchodzi w rachubę bo zanim butlę przygotujemy
      to on już jest na maksa wybudzony.

      Pierwszego synka karmiłam piersią i w nocy to nawet do odbicia go nie brałam
      tylko cycuś na leżąco i zasypialiśmy w trakcie jedzenia. Teraz zanim przeszliśmy
      na butlę karmienie piersią na leżąco kończyło się zalaniem chlustającego mleka
      co najmniej na pół łóżka i na tym kończyło się spanie, to samo zresztą było przy
      karmieniu piersią w pozycji półpionowej, synek chlustając zaraz po jedzeniu
      zalewał całego siebie i pół pokoju i było po spaniu bo trzeba było się przebrać.
      Koszmar.
      Naprawdę z ogromnym sentymentem wspominam karmienie pierwszego synka i w miarę
      normalnie przesypiane noce. Co jak co ale nie było wtedy kilkugodzinnych
      maratonów z noszeniem itd. sad

      Od tego całego noszenia kręgosłup mam już tak wykończony, że boli mnie bez
      przerwy, nie tylko jak noszę synka ale po prostu cały czas: jak stoję, siedzę
      czy leżę, drugi dzień jadę nez przerwy na lekach przeciwbólowych bo ból stał się
      już nie do wytrzymania.
      Chustę kupiliśmy ale mamy ją dopiero 1 dzień i nawet jeszcze jej wiązać nie
      umiem. Poza tym wczoraj od razu po włożeniu do chusty było kolejne ulanie bo
      brzuszek został naciśnięty także nie do końca nam ta chusta może pomóc jeżeli
      synek będzie od niej ulewał.

      Jak widzicie u mnie trochę wszystko jest skomplikowane, a ja jestem już naprawdę
      u kresu sił sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja