Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję rady :(

12.10.09, 10:52
Dziewczyny, pomóżcie. Moja 6,5 miesięczna córeczka nie chce jeść łyżką
(karmiona jest d początku butelką). Na początku jej odpuszczałam, dawałam
przez szerszy smoczek, ale juz najwyższy czas, żeby nauczyła się jeść
łyzeczką, ale jest dokładnie tak samo jak na początku, nie chce nawet otwierać
buzi, a jak już uda mi się cos wcisnąć, to pluje. Z butli wciągnęłaby to samo
raz dwa...
Co robić?
Nie chce jej teraz odpuszczac, ale jak nie zje, to będzie głodna. Pocieszcie
mnie jakoś, bo jestem naprawdę załamana. Nauczy się z czasem? Jest szansa, że
za którymś razem w końcu chętnie zje łyżeczką? Pewnie potrwa to kolejne pół
roku sad(
Nie wiem już co robić sad( płakać mi się chce sad(
    • aleksandra1977 Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 11:51
      a probowalas dawac jej cos do raczki, do samodzielnego jedzenia?
      a moze z kubeczka szybciej zalapie?
      Sa dzieciaczki, ktore przed opanowaniem jedzenia lyzeczka, cwicaa
      najpierw w takich siateczkowych gryzaczkach:
      https://www.malusin.pl/images/zdjecia/babysafefeeder_owoc.jpg
      https://www.malusin.pl/images/babysafefeeder_baby.jpg?
osCsid=5f7a1944e2102fc81858e1056b3bcf47
    • kasia.46 Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 12:41
      Moja ma 4,5msc, zaczynamy od łyżeczki, ale karmimy się 40min jednym
      małym słoiczkiemsad od czegoś trzeba zacząc im wcześniej tym lepiej,
      ale fakt cierpliwości to wymaga, nie moge wymagac od córki tej
      umiejętnośi bo niby kto jak nie ja może jej tego nauczycbig_grin
      • pomidorekk Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 13:40
        ja właśnie zaczyam łyżeczką karmić - mały ma 4 miesiące. Dzisiaj
        zjedliśmy pół słoiczka w jakimś ślimaczym tempie- bo młody pluł i co
        wyciekło musiłam znowu łądowac do buzi i tak wkoło macieju.....
        Buzię otwiera, jedzenie jako czynność sprawia mu frjadę, ale chyba
        marchewka nie smakuje... jutro chyba zapodam marchewkę z dynią -
        podobno słodsze.
        Młody przyzywczajony do łyżeczko do urodzenia - podaję mu na niej
        wit. D i Bobotic z moim mlekiem.
    • ivaz Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 14:58
      Normalne, początki zawsze są trudne, moja Zosia z łyżeczki je odkąd
      skończyła 4 miesiące, teraz ma 7 i praktycznie nawet sliniaka nie
      używamy bo wszystko ląduję w buzi i rzadko kiedy coś jej sie wyleje.
      Pamiętam, że na początku karmienie tez szło opornie, ale z czasem
      było coraz lepiej i szybciej, trening czyni mistrzem
      • gosiakos85 Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 15:50
        Dzięki dziewczyny, trochę mi ulzyło, bo może jest nadzieja, że nauczy się jeść..
        Ale naprawde na razie czarno to widzę sad(
    • semi-dolce Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 18:20
      Dawaj jej pokarmy w kawałkach, do samodzielnego jedzenia. I daj łyżeczkę do zabawy.
    • aniasa1 Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 19:48
      u nas rowno miesiac trwala nauka., załapał na butelce silikonowej z lyzeczka
      firmy lovi. memłał sobie tą łyzeczkę a ja co chwilke wyciskałam troszke i
      polykał. I jeszcze o tyle to praktyczniejsze ze ślina nie dostaje sie do pokarmu
      wiec mozna to nie zjedzone wrzucic do lodówki na nastepny dzien.
    • xszysia Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 20:32
      A jaka łyżeczką je dzidzia? Może jest twarda i zbty duża. My mamy taką wąską i
      miękką. Trzeba się nia namachać, ale mała załapała bez problemu, jak otwierać
      dzioba do niej!
    • mama_bartka6 Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 12.10.09, 21:06
      Spokojnie, im bardziej będziesz się denerwować tym mniej będzie wychodzić
      karmienie łyżeczką. Łyżeczka to nie jest taka prosta sprawa dla dziecka jak dla
      ciebie. Nie jest mięciutka, nie jest elastyczna jak smoczek i dziecko z początku
      nie bardzo wie o co chodzi.
      Przede wszystkim to się nie poddawaj, karm nadal małą łyżeczką-najlepiej
      plastikową lub gumową (Canpol babies), dopasowaną do buźki dziecka. Z początku
      będzie zjadać mało, resztę jedzenia podaj z butelki. Stopniowo zwiększaj porcje,
      z dnia na dzień o jedną łyżeczkę podawaj więcej. Gwarantuje, że mała zaskoczy i
      potem na widok butelki będzie mieć odruch wymiotny smile Wszystko wymaga czasu,
      dziecko jest jak czysta biała kartka-wszystkiego się uczy, obserwuje Cię, więc
      zachowaj spokój i pokaż się ze spokojnej strony smile Powodzenia.
    • deela Re: Pomocy dziewczyny przy łyżeczce!! Nie daję ra 13.10.09, 03:02
      1. nie podawalam dziecku zup ani deserow przez smoczek - to fatalny blad
      2. dziecku trzeba nacisnac na dolna warge lyzeczka zeby otworzylo paszcze
      3. uzywam gumowej lyzeczki z ktorej nie tyle dziecko je jak z normalnej lyzki co
      na wpol zlizuje na wpol ciamka - no ale on ma dopiero 4 m-ce ma prawo dopiero
      nauczyc sie jesc
      4. zdrowe dziecko sie nie zaglodzi, jak pluje, odstaw jedzenie na godzine i za
      godzine zrob powtorke z rozrywki, mysle ze po jakims czasie zje nawet gdybys jej
      podala widlami,
      5. wiecej grzechow nie pamietam big_grin
Pełna wersja