stokrotkamarkotka
12.10.09, 16:43
dzis odbierajac dziecko ze złobka usłyszałam,ze ma wybuchy
wsciekłosci,z byle powodu krzyczy jak opętana.To jednak nie martwi
mnie az tak bardzo,ale podobno nie dociera do niej jesli kilka razy
powtorzy sie,ze nie wolno czegos,a inne dzieci reaguja po kilku
uwagach.A ostatnia rzecz to brak integracji z innymi dziecmi.nie
bawi sie z nikim tylko sama.Co robic?Wydawalo mi sie,ze wszystko
robilismy dobrze.Czy to znaczy,ze dziecko jest rozpieszczone?Czy 10
miesieczniak moze byc juz rozpieszczony?