RATUNKU!!! Maksymalnie 30 ml. za jednym podejściem

14.10.09, 11:30
Dziewczyny pomóżcie bo nie wiem co z tego dalej będzie sad
Jestem miesiąc po porodzie. Moje karmienie zaczęło sie fatalnie,
płaskie brodawki, które nie dawały sie wyciągnąć, mały bardzo
leniwy, nie chciał ssać butli a co dopiero mówić pierś...w szpitalu
mega zastój, żaden laktator nie pociągnął - no tylko elektryczna
medela lactina coś pociągnęła, ale głębiej w piersiach zstój
pozostał. Później ręczne ściąganie - czytaj wyciskanie piersi -
przez położne... Zaciskałam zęby żeby nie wyć z bólu... I moja
decyzja, że nie będę karmić... Łzy, żal, rozgoryczenie... całą ciążę
nastawiałam się, że tym razem się uda bo 10 lat wcześniej karmienie
też mi się nie powiodło.

Dostałam bromergon na dwa tygodnie i antybiotyk, wiązałam piersi,
prawie nie piłam, było juz sucho. Cały czas jednak miałam żal, że
nie dałam rady. Trzy dni po odstawieniu bromergonu zaczęłam czuć, że
w piersiach coś się dzieje i chociaż to prawie nie możliwe bez
żadnej stymulacji to laktacja wróciła!!! Po 2 dniach zaczęłam
nieśmiało wyciskać to co leciało bo zaczęłam "moczyć" staniki.

Dzis mija ją dwa tygodnie, ściągam ręcznie. Tzn. przez kilka dni
wyciskałam piersi, ale tak mnie bolały i były poobcierane, że
kupiłam laktator ręczny działający na zasadzie strzykawki. Laktacja
zwiększyła sie przy nim z 15 ml. za jednym razem do 30, czasami w
porywach 35 ml ale to bardzo rzadko.

Chcę kupić elektrycznego Swinga Medeli, bo ręce mi wysiadaja od
ściągania, ale nie wiem czy warto bo to dla mnie spory wydatek,
około 500 zł. Czy moge liczyć na zwiększenie laktacji jak zacznę
ściągac medelą?

Dodam, że pokarm leci mi bardzo słabo, po kropelce, czasami poleci
strużka, ale bardzo rzadko. Ściągam minimum 30 min. czasami dłużej
jak mam czas. Czasem zdarza się, że troche krócej. Pierwsze
ściąganie jest o godz. 6-7 rano a później co 3 godziny (czasem
trochę dłużej, czasem trochę krócej) ostatni raz ściągam około 23. W
nocy nie wstaję, bo dziecko przesypia mi całą noc więc i ja
korzystam. Najpierw ściągam laktatorem pod drugą pierś podstawiam
filiżanke bo jak pompuje pierwszą to z drugiej leci samo po kropelce
a mi tych kropelek szkoda... Później kończę ręką, jak widzę, że
lakator już nic nie ciągnie. Może robie cos nie tak?

Na dobę udaje mi sie ściągnąć w ten sposób około 180 ml. Wystarcza
na jedno karmienie dziennie a co jakiś czas uzbieram z tego co
zostaje na dwie butle.

Bardzo chce dać synkowi jak najwięcej mojego mleka, ale 500 zł to
duż kwota i chętnie wydam te pieniądze jak będę wiedziała, że
laktator sie sprawdzi, nie stac mnie żeby wyrzucić tyle pieniędzy w
błoto. Podzielcie się ze mna swoimi doświadczeniami, doradźcie bo
zaczynam tracić wiarę a na ręcznym ściąganiu już długo nie
pociągnę... sad
    • yoanm Re: RATUNKU!!! Maksymalnie 30 ml. za jednym podej 14.10.09, 21:13
      nikt Ci chyba nie zagwarantuje że dany laktator będzie dobry dla
      ciebie. ja ma m ręczny avent i bardzo chciałam sobie kupić
      elektryczną medelę ale całe szczęście że pożyczyłam od koleżanki aby
      wypróbować i okazało się, że albo nie umiem go obsługiwać albo słabo
      ciągnie, bo poleciało 10 ml przez 10 min a ręcznym przez 10 min mam
      100 ml. ja mojego bym nie zamieniła na żaden inny. kurcze brzmię jak
      reklama philips avent wink
      • bell1977 Zawzięłam się... 14.10.09, 22:34
        Widzisz u mnie to chyba kwestia czasu ile odciągnę - przynajmniej
        tak mi się wydaje - własnie sie zawzięłam, spędziłam "uroczą"
        godzinę w łazience i ściągnęłam 50 ml. Trochę moją "strzykawką",
        trochę ręką, w między czasie wzięłam gorącą kąpiel. Dużo mnie to
        kosztowało wysiłku, spociłam się jak mops, ale ta ilość podniosła
        mnie na duchu. Tyle, że ręcznie nie dam rady tak ściągać przez cały
        dzień co 3 godziny...
        Podziwiam i zazdroszczę, że dajesz radę. Może u Ciebie pokarm po
        prostu szybciej leci, u mnie to jest wyciekanie po kropelce, czasem
        poleci stróżka, ale to niezmiernie rzadko sie zdarza i głównie wtedy
        gdy odciągam ręką na zmiane raz jedną raz druga pierś.
        Tak sobie wykombinowałam, że skoro i tak muszę się męczyć
        kilkadziesiąt minut żeby jakąś rozsądna ilość utoczyć to po prostu
        wygodniej będzie elktrycznym. Mam pożyczony od koleżanki
        elektryczny - zdaje sie Baby Ono, czy coś w tym stylu - ale niestety
        na moje cycki sie on nie nadaje, a medelę tak bardzo chwalą na tym
        forum...
        • yoanm Re: Zawzięłam się... 15.10.09, 19:48
          spróbuj może najpierw "rozruszać" ściągając ręcznie trochę a potem
          podłączyć laktator. ja tak robię i działa. powodzenia. zobaczysz że
          rozkręci Ci się i będzie tryskać!
          • bell1977 Re: Zawzięłam się... 15.10.09, 22:46
            Właśnie jestem po ściąganiu. Udało mi sie w 45 minut ściągnąć takie
            dobre 50 ml. Zauważyłam, że w jednej piersi jak naciskam to tworzą
            się dwie kropelki a nie jedna jak do tej pory, tak jakby z dwóch
            kanalików na raz zaczęło lecieć. Myslisz, że to możliwe, że ja mam
            po prostu nie wszystkie kanaliki drożne? I jak uda mi sie odblokowac
            je to mleko będzie leciało szybciej? Wieczorem była kąpiel i
            masowanie rozgrzanej piersi. Cały dzień ściągałam masując i
            rozgrzewając piersi termoforem z gorąca wodą... Może leci powoli bo
            tylko z jednnego kanalika w każdej piersi? Sama juz nie wiem...
            Wyczuwam w piersiach jakby zgrubienia, takie guzki, ale nic mnie nie
            boli, nie mam gorączki a tak dzieje się jak tworzy sie zator i nie
            uda sie go odblokowac i ściągnąć... Może mi sie tylko wydaje? Miałaś
            coś podobnego? Bo całkiem już zgłupiałam...
            • yoanm Re: Zawzięłam się... 15.10.09, 23:01
              jeśli chodzi o ilość kanalików to w jednej leci z 1 a w drugiej z 10
              chyba wink czasem leci gruby strumień a czasem cieniutki (jak jestem
              np. zestresowana). guzki mam czasem jak długo nie ściągam - wystarczy
              ściągnąć i po sprawie ale to tylko jak z 10 godzin nie ściągnę.
              • narnijka Re: Zawzięłam się... 07.02.10, 21:19
                Ja mam swinga i to on rozkręcił mi laktację-wcześniej z obu piersi ściągałam
                razem mleka I i II fazy niecałe 100ml...teraz jak muszę odciągać i wylewać I
                fazę odciągam z obu piersi po 200ml +60ml I faza..swing czyni cuda!
Pełna wersja