kto jest kosmitą: pediatra czy ja?

15.10.09, 09:09
Wczoraj podczas wizyty u pediatry zostałam ostro skrytykowana za to,
że moje dziecko jest tylko na piersi ( 6msc-y) Usłyszałam, że takie
postępowanie jest zabronione, że głodzę swoje dziecko, bo mleko ma
małe wartości odżywcze, i że to się nazywa szkoda mleczna. I że mam
dawać dziecku mięso, a nie bawić się w jakieś ziemniaczki ze
szpinakiem ( bo zapytała, co podawałam do tej pory), i dalej, jak
mogłam dopuścic do tego, że dziecko nie je jeszcze marchewki i
warzyw. Mam gotować dziecku rosół z ziemniakami i dawać mięso. A jak
nie będzie kupy, to mi wypisze laktulozę. Matko Boska! Nadawała mi
poza tym ulotek, w których oczywiście są zupełnie inne informacje nt
żywienia. Ale co tam. ?????????
    • ania_kr Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 09:22
      Znaleźć dobrego pediatrę - bezcennesmile
      Swoją drogą nasza lekarka ma takie samo zdanie na temat diety, twierdzi, że
      dzieci piersiowe mają mieć rozszerzaną dietę w 5-6mcu, po 6 mcu to też rosół z
      mięsem, bo jak się przegapi odpowiedni moment i czeka zbyt długo to później nie
      chcą nic jeść poza piersią.
      Mi zwróciła uwagę, że dziecko ma jeść 5 stałych posiłków, ma skończone 7 mcy -
      też mnie to zdziwiło.
      • camel_3d Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 09:33
        > Mi zwróciła uwagę, że dziecko ma jeść 5 stałych posiłków, ma skończone 7 mcy -
        > też mnie to zdziwiło.


        czemu?

        sniadanie, 2 sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja... co w tym dziwnego??
        plus 2 x mleko.
        moj maluch tak jadl w 7 miesiacy i rozwija sie bardzo dobrze.
        • ciociacesia 2 razy mleko? 15.10.09, 11:25
          roczne dziecko powinno pic mleko/mleczne produkty wcinac 3-4 razy dziennie
          7 ,miesieczniak to ma jeden posiłek dziennie pozamleczny przewidziany

          no chyba ze nazwiemy odpowiednio kolejne podawane na zadanie piersi 'sniadanko'
          drgie, lunch, na obiadek zupka, pdwieczorek, popitka, kolacja, kolacj
          sródnocna.. inwencja mi sie konczy
    • camel_3d Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 09:31
      no ja tez mysle, ze karmienie tylko mlekiem matki w wieku 6 miesiecy to lekka
      przesada.
      moze nie glodzisz dzeicka jezeli chodzi o ilosc kalorii, ale wyobraz zobei ze
      mialaby ssama tylko mleko pic... dzeicko potrezbuje wiecej energii zeby zaczas
      sie ruszac, musi miec czyms zapelnony zoladek, zeby po godzinei znow nie byc
      glodnym...
      lekarka ma duzo racji.
      • mak-111 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 09:42
        ja bym zmienila pediatre. przeciez u dzieci piersiowych w tym wieku
        dopiero zaczyna sie wprowadzac inne posilki.a od miecha to juz bym
        na pewno nie zaczynala.
      • ciociacesia bo jak nie bedzie miało to? 15.10.09, 11:27
        > sie ruszac, musi miec czyms zapelnony zoladek, zeby po godzinei znow nie byc
        > glodnym...

        bo jak za godzine bedzie głodne to straszna tragedia bo znów naarmic trzeba
        bedzie, o matko. nie znasz sie, nie komentuj
      • nini6 camel 15.10.09, 12:34
        Poczytaj sobie na temat żywienia niemowlat karmionych piersią i nie rozgłaszaj
        bzdur, które sam wymyślasz. Jesteś pediatrą? Ekspertem WHO?
        Dziecko jak najbardziej może być na samej piersi w wieku 6 miesięcy.
        BTW kalorie=energia, pokarm jest bardziej kaloryczny niż zupka jarzynowa. A co
        do "zapełnienia żołądka, żeby po godzinie nie być głodnym" - pokarm jest
        lekkostrawny, więc dziecko karnione piersią ma prawo po godzinie być głodne.
        Znasz zasadę zdrowego zywienia "częściej a mniej"?
        • agentka_j27 ... 15.10.09, 13:26
          Cycowa krucjata się zaczyna, niektórym matkom to chyba cyc już mózg zastępuje.
          Przypominam - myśli się głową a nie wymionami!!!

          Teraz do autorki wątku:
          Ja bym nigdy dzieciaka tyle tylko na piersi nie trzymała, poczekaj wyhodujesz
          anemię u siebie i u niej/niego - dzieciak wyciąga z ciebie coraz więcej soków,
          bo coraz więcej potrzebuje. Pewnie za miesiąc, dwa powrócisz na forum z
          problemem, że dziecko dławi się najmniejszą grudką, a przecież ma już 8
          miesięcy, ojoj. Albo, że nie akceptuje żadnych nowości, tragedia. Sama na siebie
          ściągasz problemy, heh te matki polki od siedmiu boleści wink
          • guruburu Re: ... 15.10.09, 13:42
            ja lubie myslec wymionami - w koncu lacznie sa wieksze od mojego mozgu smile jesli
            dziecko jest zadowolone, rosnie, rozwija sie - to najlepszy znak, ze robisz
            dobrze. Moj syn ma 7 miesiecy i je raz dziennie owoc, raz dziennie warzywa. je
            sam, ile zje tyle jego. plus piers na tzw zadanie. moja starsza corka w wieku
            syna olewala wszystko poza mlekiem praktycznie do roku, z wyjatkiem odrobiny
            owocow i brokulow big_grin. teraz ma 4 lata i ma sie swietnie. nikt z nas nie ma anemi.
          • kanaapka Re: ... 15.10.09, 14:03
            to nie do końca tak...
            mała zna już różne smaki, bo od miesiąca jej proponuję różne dania,
            sławną marchewkę także, po prostu nie jest tym zainteresowana i
            nigdy powyżej 2 łyżeczek nie zjadła
            traktowałam te jedzenie do tej pory bardziej jak zabawę dla niej,
            uważąjąc, że ma jeszcze czas, by zacząć wsuwać konkretnie
          • marcowa_anula Re: ... 15.10.09, 14:38
            agentka_j27 napisała:

            > Cycowa krucjata się zaczyna, niektórym matkom to chyba cyc już mózg zastępuje.
            > Przypominam - myśli się głową a nie wymionami!!!
            >
            > Teraz do autorki wątku:
            > Ja bym nigdy dzieciaka tyle tylko na piersi nie trzymała, poczekaj wyhodujesz
            > anemię u siebie i u niej/niego - dzieciak wyciąga z ciebie coraz więcej soków,
            > bo coraz więcej potrzebuje. Pewnie za miesiąc, dwa powrócisz na forum z
            > problemem, że dziecko dławi się najmniejszą grudką, a przecież ma już 8
            > miesięcy, ojoj. Albo, że nie akceptuje żadnych nowości, tragedia. Sama na siebi
            > e
            > ściągasz problemy, heh te matki polki od siedmiu boleści wink

            Ot, mundra wypowiedź... Widać, że osoba, która to pisała "zna się" na rzeczy bo pewnie od początku butlą karmiła. I chyba zagrody pomyliłaś bo wymiona to dojne krowy mają-podwórko obok.
          • budzik11 Re: ... 15.10.09, 15:19
            No no, z pewnością lepsza jest mamuśka z tego wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,572,101506316,,jak_czesto_wymiotuja_niemowlaki_.html?v=2
            co to 8-miesięczniaka karmiła czekoladą (na anemię, hehehe), 10-miesięczniaka
            karmi "kerforowym żarciem" i smażeniną. Rozwaliła dzieciakowi żołądek i wątrobę,
            że rzyga teraz jak kot, a żeby było śmieszniej - ta dieta była "konsultowana" z
            pediatrą. Ręce opadają, pediatrzy naprawdę są kosmitami.
          • tasia_tk Re: ... 15.10.09, 16:03
            Cycowa krucjata się zaczyna, niektórym matkom to chyba cyc już mózg
            zastępuje.
            > Przypominam - myśli się głową a nie wymionami!!!
            >
            prostaczka z ciebie...

            i bzdur nie opowiadaj, ja karmiłam do 6 msca tylko piersią, jakiejs
            anemii nie wymyślaj, dziecko normalnie zaczelo jesc stałe posiłki,
            wiec prosze cie daruj sobie te wypociny bo widac ze nie masz pojecia
            o czym piszesz...
        • gumi02 Re: camel 16.10.09, 22:45
          najnowszy schemat żywienia dzieci karmionych piersią
          porady-poloznej.pl/schemat-zywienia-niemowlat-karmionych-mlekiem-matki/
          wy jakieś stare zalecenia macie,uaktualnijcie swoją wiedzę
      • gosiaczek265 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 17:07
        Noo coś w tym jest. Ja przegapiłam ten moment i skończyło się na
        półtora roczym koszmarze cyckowania. mam taki wstręt do karmienia
        piersią, że mój miesięczny synek juz jest na butki w dzień a pierś
        dostaje w nocy.
    • kamelia04.08.2007 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 10:45
      zdecydowanie pediatra, ale nie kosmitą, a niedouczoną klientką firm
      farmaceutycznych podtykających jej różne gadzety.

      Do konca 6 m-ca, a nawet i 7. jak jest alergia, wystarcza w
      zupełnosci pokarm matki.
      A od ziemniaków ze szpinakiem niech sie odzajeczy, bo są dobre.
      Marchewka i inne warzywa też są dobre. Na mieso ma jeszcze czas, a
      wywarów to sie nie podaje.

      Mleko matki ma małe wartosci odżywcze - idiotka...
      • ciociacesia wywary - czyli np rosołek 15.10.09, 11:28
        dopiero po roku
    • aphoper1 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 11:45
      Pediatra jest kosmitąsmile
      • margo_kozak Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 13:45
        moje dziecko majac 9,5 miesiaca bylo tylko na piersi.
        kazda proba podania czegos innego konczyla sie awantura.
        dziecko, zyje i ma sie dobrze, ma skonczone 10 miesiecy i zaczyna
        chodzic
        nic ze mnie nie wysysa, bo dalej tłusta jestem jak bylam, a wiec
        moral z tego taki, ze pierś nie zabijasmile
        • melixsa Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 14:19
          Mój 6 miesięczny szkrab też tylko mleko naturalne toleruje. Od święta zje pół
          słoiczka jakiejś zupki czy marchewki ale najczęściej pluje i się wkurza. Ja bym
          już chciała aby choć jeden posiłek był z tych stałych pokarmów ale skoro nie
          chce, to siłą nie będę karmić.
          Zaczynam powoli sama mu gotować i dawać większe kawałki. Troszkę zjada smile
    • ik_ecc pediatra n/t 15.10.09, 14:31
      Uciekalbym natychmiast od takiej oediatry, natychmiast! Noz sie w
      kieszeni otwiera jak slysze o takich rzeczach...

      Karm spokojnie, podawaj dziecku to i na co jest gotowe, w ilosciach
      na jakie ma ochote. Ja karmilam corke piersia do 9 mies (bo nie miala
      ochoty na inne jedzenie), pozniej do 18 miesiaca jadla bardzo
      niewiele. Po 18 miesiacu jej "kliknelo" i zaczela jesc duzo. Przez
      caly czas rozwijala sie doskonale, nie ruszyla sie z 70 centyla.
      Teraz ma 4 lata, je normalnie co jej podam.
    • ola_motocyklistka Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 14:45
      pediatra jest kosmitą.

      Owszem dopuszcza się wcześniejsze rozszerzanie diety dzieci piersiwych, ale to
      są na pewno wyjątki ( np. złe wyniki badań itp) i pod kontrolą DOBREGO I MĄDREGO
      pediatry.

    • budzik11 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 15:13
      Zmień po prostu pediatrę, bo nic mądrego od niej raczej nie usłyszysz.
      BTW - pediatra moich dzieci też chyba myśli wymionami, nie mózgiem, bo swoją
      córkę 3-letnią karmi piersią. Sorry - wymionami wink
      • slonko1335 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 15:34
        A jak dziecko przybiera na wadze, bo może tutaj jest pies pogrzebany?...jeżeli
        dobrze to przy okazji odbierania karty dziecka z przychodni poradziłabym
        pediatrze trochę się dokształcić w temacie żywienia niemowląt i czym prędzej
        przepisała dziecko gdzieś indziej...
    • aadzia21 a mój pediatra jest OK 15.10.09, 17:16
      Synek kończy 6 m-cy, rozwój+waga prawidłowe. Mój pediatra
      stwierdził, że jeszcze spokojnie można poczekać z nowościami 2-3
      tygodnie, ewentualnie teraz dawać ugotowane warzywa "do zabawy".
      Mleko matki jest wciąż najwartościowsze i o wiele bardziej
      kaloryczne niż papka warzywna.
    • semi-dolce Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 17:51
      No tak, zalecenia pediatry są niezgodne z zaleceniami WHO. Ale... ja się z tym
      pediatra całkowicie zgadzam. Rozszerzałam dziecku piersiowemu diete w 5
      miesiacu, dość szybko i bardzo szybko zaczęłam podawać mięso oraz normalny
      nabiał oraz gluten bez trzymania się zasad ekspozycji oraz w końcu normalne
      lekkostrawne, "dorosłe" jedzenie. Alergii żadnych, je wszystko chetnie i ze
      smakiem, nie było najmniejszego problemu gdy po 8 miesiacach zdecydowałam się go
      odstawić. U nas takie postępowanie z dieta sprawdziło się doskonale.
      • slonko1335 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 17:56
        Semi ale to, że rozszerzałaś dietę nie oznacza, że dziecko dostawało bardziej
        wartościowe posiłki niż pierś bo według specjalistów akurat jest inaczej.
        Zgadzać się nie musisz ale oni chyba sobie tego nie wymyślają u licha co?
    • kaeira Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 15.10.09, 18:31
      Moje dziecko było na samej piersi do skończonego 6 miesiąca (a konkretnie 6m2t).

      Jest to zgodne z zaleceniami: naszej położnej, naszej pediatry, Instytutu Matki i Dziecka, Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Unii Europejskiej, wszelkich poważanych światowych organizacji lekarskich (np. Amerykańska Akademia Pediatryczna - AAP), i rządowych służb zdrowia w krajach skandynawskich, anglosaskich i innych zachodnich - zaleceniami, wedle których idealnie jest karmić tylko piersią do końca 6m, a w ogóle kontynuować co najmniej do skończenia roku.

      Mała ma teraz lat 3, jest i zawsze była absolutnie świetnym jadkiem, budząc swoim smakoszostwem powszechny podziw smile Anemii ani innych schorzeń nie odnotowałam.


      A propos "szkody mlecznej", oto wypowiedz pediatry, eksperta Edziecka:

      Re: szkoda mleczna -co za czort?
      piotr-albrecht 16.06.05, 08:02
      Szkoda mleczna to termin stary dotyczący okresu gdy karmiono dzieci mlekiem
      krowim (w proszku i nie). Wtedy ze względu na nadmiar białka, soli mineralnych i
      niewłaściwe proporcje skladników pokarmowych (w tym węglowodanów) dzieci były
      grube, nalane, groziła im hipernatremia, każda banalna biegunka przebiegała
      ciężko i niekiedy śmiertelnie, nerki były przeciążone sodem. Teraz zdarza się
      to niezwykle rzadko, ale niektóre matki chcące dogodzić swoim dzieciom zawyżaja
      lość mleka w proszku w stosunku do wody i wtedy można do takiej szkody
      doprowadzić.
    • atucapijo Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 16.10.09, 15:23
      u nas pediatra wloski zezwolil na sloiczek jablka po skocnzeniui 5,5
      mca... ja dawalam wczesniej, wg pediatry polskiego, bo maly piersi
      nie chcial jesc od skocnzenia 3 mcy, i rpzez miesiac , efekt slaby
      przyrost. dostal kleik, potem jablko, potem zupke, ale tak naprawde
      to byl gotowy na "ludzkie" zarcie dopiero jak mial ok 6 mcy, bo
      zaczal otwierac buzie na widok lyzki, przedtem musialam sie
      nagimnastykwoac, zeby cos mu wcisnac. aha - i jak zaczal ejsc zupki,
      to sie i piers zrobila dobra.
      co do ymylu WHO ze tylko piers do konca 6 mz, to slyszalam 2 opinie:
      1. ze to zalecili biorac pod uwage bardziej trzeci swiat, niz kraje
      bardziej ucywilizowane, bo np w Afryce takie niemowlaki to albo
      jedza mleko matki, albo nic / albo zarcie dla nich nieodpowiednie,
      jakie stapioki czy inne soje
      2. ze wlasnie tym abrdziej trzeba tak robic wkrajach o wysokim
      stopniu rozwoju, bo karmienie piersia zmniejsza ryzyko chorob
      cywilizacyjnych, jak otylosc nczy rak piersi.
      badz tu madry... ja karmie, na ile maly chce pic, bo juz nie za
      bardzo mu sie podoba, no i nie chce pic zadnego mleka z proszku, ani
      tych typu Junior sad
    • figrut Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 17.10.09, 03:13
      Przeczytałam cały wątek uff... Matkom zaczyna brakować intuicji. Intuicja
      zgubiła się gdzieś w schematach, tabelkach, zaleceniach. Co kilka lat zmieniają
      się drastycznie zalecenia żywieniowe, a matki nadal tkwią przy tabelkach nie
      pamiętając o tym, że pięć lat temu też były tabelki i zalecenia których całe
      masy trzymały się kurczowo. Zacznijcie myśleć własnym mózgiem jeśli chodzi o
      Wasze własne dzieci. Żaden naukowiec nie widzi codziennie rozwoju Waszego
      dziecka, jego temperamentu, zapotrzebowania na sen i na ruch. Czy to tak trudno
      być matką ?
    • grace.4 Re: kto jest kosmitą: pediatra czy ja? 17.10.09, 04:56
      6m dziecku twoje mleko juz nie wystarcza i powinnas juz dawno (od 4
      m) eksperymentowac z jedzeniem. nie krytykuje,ale wiem,ze czytajac
      rozne ksiazki czy artykuly na ten temat mozna zwariowac od nadmiaru
      roznych informacji,czesto niezgodnych. moje piersze dziecie w wieku
      6-7 m zjadalo wszystko ( nie wliczajac produktow,ktore moga uczulic),
      sam sie prosil i pieknie jadl. moje 2 nadal glownie jedzie na
      mleku,ale nie za bardzo chce wsuwac cos innego,ale ciagle probuje i
      podaje cos nowego do skosztowania, niestety nie trzymam sie juz
      tabelek i nic sie nie dzieje. o sloiczkach nie ma mowy,wiec musze
      gotowac ( akurat chetnie je, tak wiec wolniej niz z pierwszym,ale sa
      postepy i dostaje zupke i ciacho w ciagu dnia plus mleko). powinnas
      zaczac wzbogacac diete w stale posilki, w 6 m samo twoje mleko nie
      wystarcza dziecku,mimo,ze sie dobrze,bogato odzywiasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja