kanaapka
15.10.09, 09:09
Wczoraj podczas wizyty u pediatry zostałam ostro skrytykowana za to,
że moje dziecko jest tylko na piersi ( 6msc-y) Usłyszałam, że takie
postępowanie jest zabronione, że głodzę swoje dziecko, bo mleko ma
małe wartości odżywcze, i że to się nazywa szkoda mleczna. I że mam
dawać dziecku mięso, a nie bawić się w jakieś ziemniaczki ze
szpinakiem ( bo zapytała, co podawałam do tej pory), i dalej, jak
mogłam dopuścic do tego, że dziecko nie je jeszcze marchewki i
warzyw. Mam gotować dziecku rosół z ziemniakami i dawać mięso. A jak
nie będzie kupy, to mi wypisze laktulozę. Matko Boska! Nadawała mi
poza tym ulotek, w których oczywiście są zupełnie inne informacje nt
żywienia. Ale co tam. ?????????