tjona
14.01.04, 14:57
Mój 3-tygodniowy synek po położeniu do łóżeczka wydaje całą gamę głośnych,
czasami przerażających dźwięków. Lekarka mówiła, że mu się pewnie ulewa i
stąd to charczenie i rzężenie. Jednak metody, które zasugerowała na nic się
nie zdają. Zresztą nie widać (np. w buzi) śladów ulewania. Wydaje mi się, że
trochę bardziej rzęzi jak go kładę na boku, ale to też nie jest reguła. Czy
któraś z Was miała takie doświadczenia ze swoimi noworodkami? Proszę o radę,
bo te odgłosy brzmią bardzo niepokojąco - czasami tak jakby się dusił. Dodam,
że nie ma kataru - jak już uśnie to oddycha bardzo spokojnie, na wszelki
wypadek zakrapiam mu jednak sól fizjologiczną.