spragnona_herbaty
20.10.09, 22:08
Dziewczyny, kurczę, denerwuję się bo mój mały nie chce nic pić. Karmiłam go moim ściągniętym mlekiem, ale ostatnio coraz mniej mi się tego mleka ściąga więc dopełniam modyfikowanym, a zdarza się coraz częściej że cała butla modyfikowanego idzie. No i od kiedy przestałam karmić piersią a zaczęłam ściągać mleko próbowałam nauczyć małego pić (czyli jakieś 3 mce, tak wyszło). Nie chciał nic, no to ok, nie zmuszałam, bo niby moje mleko to dopajać nie trzeba, ale teraz to chyba już MUSZĘ. Dzisiaj w dzień zużył tylko jedną pieluszkę, tak mało siusiał, może nie była jakaś mocno pomarańczowa ale jednak nieco ciemniejsza barwa niż normalnie. Teraz śpi tak niespokojnie, co chwilę się budzi, złapie parę łyków mleka (na szczęście mojego) i idzie spać - ewidentnie chce mu się pić. Próbowałam wodę, soki, herbatek kilka rodzajów, nawet mojej, słodzonej kiedyś mu dałam łyka i też gardzi, krzywi się jakbym mu wit C dawała. Wlewam mu do pysia 3-4 łyżeczki czegokolwiek, ale zaraz się buntuje. No i wymyśliłam, że do wody dodam ciut mleka (mojego jak się uda, jak nie to modyfikowanego), tak tylko dla smaku i będę mu dawała przed posiłkami. Jeszcze tego nie próbowałam ale chciałam się was poradzić... bo mój synek do olbrzymów nie należy, cały czas ok 10-20 centyl, boję się czy przez takie "dopajanie" nie popsuję mu przyrostów wagowych. Już sama nie wiem co gorsze, odwodnienie czy przyrosty... Dziewczyny, jak myślicie?