210977333q
01.11.09, 15:23
Nasz 9-cio miesieczny synek karmiony piersia zawsze mial klopoty ze snem,ale wszyscy zapewniali mnie,ze to minie.Obecnie sytuacja zaczyna nas przerastac.Synek nie potrafi usnac inaczej niz "przy cycu" i wybudza sie w nocy prawie co godzine.Postanowilam poprosic o fachowa pomoc w przychodni dla malych dzieci.Babka doradzila mi zeby zastosowac metode na wyczerpanie,czyli wyplacze sie i zasnie.Zapewniala,ze dziala po trzech dniach.Wozkujemy sie juz tydzien i wyglada to coraz gorzej.Maly prawie przestal sypiac w dzien (jedynie godzine na spacerze)a w nocy zasypia z wycienczenia po godzinie wrzasku (najczesciej w pozycji siedzacej).Po czym budzi sie po 2-3 godzinach i tak juz do rana.W dzien moze plakac nawet i 3 godziny i nie jest w stanie zasnac.Do tego zrobil sie placzliwy i marudny w ciagu dnia.Wczesnie potrafil sie juz bawic sam i to nawet dosc dlugo.Teraz placze jak tylko odejde lub wloze go do lozeczka w ktorym sie bawil.Kobieta z poradni twierdzi,ze to jedyna metoda tylko trzeba byc twardym.Nie wiem jak tego dokonac?Zostawic wrzeszczace dziecko na 3 godziny?(jak wchodze uspokoic kiedy lka,rowniez wedlug jej zalecen, to zaczyna sie jeszcze wiekszy wrzask).Nie wiemy co robic?Wybudzanie w nocy bylo nie do wytrzymania ,ale to nie prowadzi nigdzie i zmeczenie jest chyba jeszcze wieksze.Prosze,czy ktos moglby cos poradzic lub mial podobny problem i udalo sie go rozwiazac?Bede wdzieczna za kazda porade.