yoshi25
02.11.09, 20:02
...jak radzić sobie z dziadkami i ich CHORYMI pomysłami.
Dziewczyny,ratujcie...
Jak sobie poradzić z DZIWNYM teściem.
Jakich argumentów użyć by nie podrzucał mi dzieckiem...
Szlak mnie trafia jak słyszę "no przecież ona to lubi, zobacz jak się smieje".
Dziś już doszło do kłótni bo nie wytrzymałam.
On ma tak chore pomysły,że na samą myśl o wizycie teściów mam rewolucje żołądkowe.
Czy wszystkie dziadki są takie? Myślą,że jak wychowali swoje dzieci to są
najmądrzejsi?
Moi to mają tak chore pomysły,e w życiu z nimi dziecka nie zostawie.
Oto kilka z nich:
1. Jak mała załapała jakąs infekcje mając 2 miesiące to stwierdzili,że
powinnam jej wspomóc odporność...i tu uwaga!!!
dając codziennie łyżeczkę miodu lub wyciskając pół ząbka czasnku...
2. Był sobie maj, jakiś dzień chłodny, pochmurny...
Kolejna wizyta teściów...
I słyszę "Ta nasza Majeczka taka bledziutka...jak przyjdzie lato to
przyjedziesz do dziadków, rozłożymy koc w ogrodzie, rozbierzemy niunie do
golasa by złapała trochę słońca..."
3. Idą święta (Boże Narodzenia) a moja teściowa już planuje co Maja bedzie
jadła, co ugotuje do wnusi...bigosik, pieroźki z grzybkami...
Powiem Wam - to jest może śmieszne jak się tego czyta,ale najgorsze jest to,że
ONI SĄ W STANIE TO WSZYSTKO ZROBIĆ!!!
I nie pomaga zupełnie tłumaczenie, mój mąż to już sił nie ma do nich...
Ręce opadają!
Co robić? Powiedzieć,że wybieram się w podróż dookoła świata i jak wrócimy to
się odezwiemy...za parę lat?
Wasi dziadkowie,wujkowie,ciotki też mają takie CHORE pomysły?
I jak uargumentować,że NIE WOLNO PODRZUCAĆ niemowlaka.
Dodam,że moja to wcześniak, nie chucham i dmucham na nią do przesady alę
naprawdę oni mnie wykańczają!!!