Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie

02.11.09, 23:49
Mam problem.. otoz sytuacja wyglada tak.
W niedziele ma być chrzest mojego dziecka.Chrzestna kupuje ubranko i krzyzmo.
Pytała co chce- powiedzialam jej "co kupisz to bedzie dobrze"(ma juz kilku
chrzesniakow) Dzis kupiła i... zatkało mnie. Biały becik z czerwonym napisem!
I to strasznie duzy.W zyciu bym sie nie spodziewała.
Nie zrozumcie mnie zle, po prostu bylam pewna ze kupi cos "ladnego" a nie z
czerwonym napisem. Gdybym wiedziala, sama bym kupiła, ale nie sadziłam ze
doswiadczona kobieta, ktora nie pierwszy raz jest matka chrzestna kupi becik,
w dodatku duzo za duzy. Spodziewałam sie raczej atłasowego kompleciku, a nie
ogromnego beta z czerwonym napisem.
I co ja mam teraz zrobic?? Cena zerwana, oddac nie można, nieładnie
powiedziec- okropny. A dziecko sie w nim utopi. Jak wybrnąć? macie jakies
pomysły??
    • aniasa1 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 02.11.09, 23:58
      no wasnie dlatego do chrzestnej powiedzialam ze sama kupie ubranko bo nie chce
      zadnych sztucznych garniturkow i atlasow. Dziecko wyglada jak karykatura starego
      czlowieka..... ale to moje zdanie.
      Sytuacje masz nieciekawa. ale jest wyjscie:
      1. mozesz np. sciemniac ze mama, siostra lub ktos super bliski tez kupil ubranko
      bez ustalenia z Toba a sama zasuwac do sklepu po te atlasy.
      2. powiedziec wprost (ale atmosfera bedzie okropna) dlatego chyba lepiej sie
      przemeczyc.
      3. Kupic to co Ci sie podoba i schowac a maluchowi pozwolic zarzygac za duzy
      becik, lub zalac go czerwonym sokiem niechcacy, lub cos wylac na niego
      4 najlepiej chyba jednak bedzie kupic maluchowi cos normalnego pod ten becik i
      przemeczyc sie w kosciele a w domu go zdjac.

      PS. Jak brzmi ten czerwony napis? tak z ciekawosci, bo nie widzialam czegos takiego.
      I czy to odpowiednio grube jest na ta pogode?
      • mala220 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 00:03
        jest gruby, wlasnie chrzestna postawiła na to, by byl praktyczny- zeby dziecku
        bylo w kosciele cieplo, miala troche racji, no ale nie czerwony napis... heh,
        nie chce jej sprawic przykrosci..
        • aniasa1 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 00:06
          no ale co to za napis?
          • minerwamcg Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 05.11.09, 19:33
            Pewnie "Pamiątka Chrztu Świętego" - no bo jaki? big_grin
    • vvipp Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 00:03
      Zwyczaj zwyczajem ale można kupić dziecku to co się chce osobiście. U nas
      chrzestna tylko szatkę kupuje do połozenia na dziecko. Jak chciałam haftowaną to
      kupiłam sama. W takiej sytuacji pogodziłabym się z faktami dokonanymi.
    • grace.4 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 05:36
      powiedzialabym wprost lub niechcacy cos wylala,choc jestem za tym
      pierwszym
    • kasia.46 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 08:22
      Możesz tylko siebie obwiniac', pytała Cię czego sobie życzysz, a ty
      dałaś jej wolną ręke, więc wybrała to co jej się podobało, a nie
      tobiebig_grin Co do rozmiau to też twoja wina jeżei jej nie podałaś,
      najlepiej matka wie co pasuje na jej dzieciacka a rozmiarówki są
      różne, niektóre rozm. nie trzymają. Wybacz, ale ja będąc na twoim
      miejscu ubrałabym dziecko w to co chrzestna kupiła i udawałabm
      zadowoloną żeby jej nie urazicbig_grin Wina jest twojabig_grin Przestań
      lamentowac jakoś to przebolejeszwink Następnym razem nie popełnisz
      takiej gafybig_grin Tylko nie kupuj nowego, bo jak ja bm była chrzestną a
      ty byś mi taki numer odwaliła to była bym wściekłacrying
      --
      Piotr 22.10.07, Misia 30.05.09
      • mruwa9 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 08:31
        Poza tym chrzest to sakrament io on jest najwazniejszy tego dnia,
        nie cala oprawa odziezowo-imprezowa. Glownemu zainteresowanemu i tak
        bedzie wszystko jedno, co ma na sobie i jakiego koloru jest napis, a
        reszta rodziny za kilkanascie tygodni nie bedzie o tym pamietac. Czy
        to naprawde jest az tak istotne? Robisz z igly widly (to do autorki).
        A swoja droga to pierwszy raz spotkalam sie z takim obyczajem, ze
        chrzestni kupuja ubranka dla dziecka, u nas kupowalo sie tylko
        symboliczna szatke, ktora ksiadz kladl na dziecku ( w naszej
        rodzinie przechodnia , jedna szatka wszystkie dzieci obskoczyla tongue_out )
        • mala220 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 09:51
          no własnie, bałąm się ze tak to zrozumiecie ze chodzi mi o ubranko- tak jak
          ktoras napisałą ze to nie impreza odziezowa. Wiem ze nie i wiem ze najwazniejszy
          jest sakrament.
          Chrzestnej powiedzialam rozmiar- kupila wiekszy (nie wiem czemu) i teraz dziecko
          po pierwsze dostaje do polowy tego becika, a po drugie raczki ma w srodku bo
          rekawki sa za daleko. Nie wiem czy mniejszych nie bylo czy co, kaptur wisi
          calkiem z tylu. Ten napis, jakis po wlosku, (bella cos tam) przeboleje, bo mozna
          to zakryc kocykiem, ale dziecko z niego wypadnie.
          Nie lamentuje, po prostu poprosiłam o porade, bo nie wiem co zrobic w takiej
          wytuacji. U nas jest taki zwyczaj ze to chrzestna kupuje ubranko i szatę, a nie
          rodzice. Tak juz jest i tyle.
          • mala220 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 09:53
            wiem ze dałam jej wolna reke, ale naprawde nie sadzilam ze kupi cos z czerwonym
            napisem- przeciez wiadomo ze ma byc biale. Kupila praktyczniejsze- potem mozna
            je nosic, ale przeciez sama dawała mi kombinezony na zime po swoich dzieciach,
            to po co mi 5 z kolei??
            • mruwa9 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 09:57
              Darowanemu koniowi nie patrzy sie w zeby.. rekawy przewiniesz,
              napisz przyryjesz albo i nie ( kto na niego zroci uwage?), becik
              wezmeisz albo i nie, a ze za duzy? Cale nabozenstwo trwa ok.
              godziny, nie mow, ze dziecko nie przezyje godziny w zbyt dlugich
              rekawach.Problemy sobie wyszukujesz i to nie tam, gdzie nalezy wink
              Wyluzuj. To tylko godzina w kosciele, przezyjecie, a potem
              rozbierzesz/przebierzesz dzieciaka i po sprawie.
        • agnieszkafijalko Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 10:37
          to prawda , chrzest to przede wszystkim sakrament , podobnie ślub , do którego
          wszystkie chcemy wygladać olsniewająco . U branko jest ważne , bo zostana
          zdjecia-pamiatki na które fajnie byłoby patrzec z przyjemnoscią i rozczuleniem .
          Doskonale rozumiem autorkę
    • carrolineee Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 10:12
      A ja troszkę rozumiem.Fakt, ubranie nie jest najważniesze ale chciałby się żeby dziecko wyglądało "po mojemu". Poniekąd sama odpowiedziałaś sobie na pytanie jak zrezygnować z becikasmile jest za du,ży i boisz się że dziecko z niego wypadniesmile może to byłobydobre wytłumaczenie i przyszła matka chrzestna nie poczu,laby się urażonasmile
      • vvipp Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 03.11.09, 10:27
        A ja nie rozumiem zwyczaju wymagania od chrzestnej kupowania stroju, a potem
        fochów. Sama szatka to groszowa sprawa i ok. Potem nie spodobają się prezenty
        chrzestnej dla dziecka itd.
        • aniasa1 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 04.11.09, 22:41
          ale autorka nic nie wymagała...... U niej sa takie zwyczaje i juz. Gdyby sie nie
          zgodzila zeby chrzestna kupila to ta moglaby sie tez obrazic bo skoro wszyscy
          tak robia.........
          Do autorki:
          Z tego co piszesz to wychodzi ze dzicko moze sie wysliznąć? ze nie bedzie zbyt
          wygodnie je podniesc. Te rączki zgubine w śpiworku.. nie brzmią dobrze. Jak ją
          podniesiesz? Jednak w trakcie chrztu troszke sie trzyma malucha na reku....... W
          tej syuacji sprawdzilabym jeszcze raz czy dziecko nie bedzie "uciekac" i czy
          becik nie odstaje nadto (bo wtedy nie ogrzeje) i jesli uznasz ze jest ryzyko to
          poprostu powiedz o tym, przepros i zaproponuj zeby juz nic nie kupowala w ramach
          prezentu bo to bedzie świetny prezent na zime. Ubierz to ładnie w słowa ze
          odpadnie Ci duzy wydatek i ze posłuży na długo. A sama idzi do sklepu i kup cos
          w dobrym rozmiarze. A moze tamtem mozna jeszcze zamienic? lub oddac?
    • mama_nikodemka Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 04.11.09, 23:22
      ja bym powiedziala ze ubranko jest za duze i ze dziecku bedzie w tym
      niewygodnie,sciemnila ze bardzo Ci sie podoba i ze wykorzystasz pozniej jak
      maluszek dorosnie ale na chrzest musisz kupic cos innego, najlepiej przymierz
      kombinezon jak chrzestna bedzie u Ciebie,niech sama zobaczy ze faktycznie jest
      za duzy

      u mnie tez jest taki zwyczaj ze chrzestna ubiera dziecko ale ja tego nie
      praktykuje; a swoja droga to odwazna bylas smile jak by mi miala chrzestna kupowac
      ubranko to na pewno byl pomagala jej wybierac wink
      • ania_kr Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 05.11.09, 09:13
        A nie można wymienić na mniejszy? Zapytaj gdzie kupiła, idź do sklepu, czasami
        zgadzają się na wymianę nawet bez metek, gdy oczywiste jest że becik nie noszony.
        • mala220 Re: Problem z ubrankiem na chrzest.. doradzcie 06.11.09, 10:07
          jakos wybrnelam smile zadzwonilam, powiedzialam ze jest sliczne ale niestety za
          duze i ze dziecko sie w nim topi. Poszlysmy wiec do sklepu, chcialysmy oddac,
          ale nie przyjeli sad kupiłysmy wiec drugie, a to sprzedam i oddam jej pieniadze
          (kombinezonow na zime ma kilka) dzieki za rady smile
Pełna wersja