mama_piotrusia1984
03.11.09, 10:20
Od urodzenia małej sporo ja nosiłam na rękach i właściwie sama do
tego ją przyzwyczaiłam. Niedawno była przeziębiona więc kilka dni
właściwie tylko na rękach była i w pionie żeby lepiej jej się
oddychało, potem też nie chciała leżeć i tak po tygoniu ręce tak mi
wyśiadły (waży prawie 8 kilo) że nie byłam wstanie jej nosić. Wiec
mała musiała leżeć i po kilku dniach potrafi 30-45 minut śmiało
zabawić się sama na macie lub leżaczku. Ogląda łapki, zabawki, gada
do siebie a ja jestem w szoku że wczesniej na to ie wpadłam bo
wydawało mi się że dziecku samemu jest smutno i tak jakoś źle. A jak
wasze 4-5 miesięczne dzieciaczki znoszą czas w leżaczkach?