asiula1987
03.11.09, 11:34
jak spędzacie czas z waszymi maluchami? takimi juz wiekszymi i kumatymi? w co
sie bawicie?
i czy zajmujecie sie nimi naprawde non stop tzn zabawiacie gadacie,
rozsmieszacie? czy macie czas dla siebie np zeby posiedziec przy kompie czy
spokojnie zjesc ciacho i napic sie kawy?i co wtedy robi wasz maluch?
ja mam z tym problem poniewaz...sama z siebie czuje jakies takie cos (raczej
nie ze przymus) zeby caly czas sie z synkiem bawic, zeby caly czas byl
usmiechniety zeby caly czas go zabawiac rozmieszac
nie jest to na sile bo wkladam cale serce w to i naprawde extra sie potrafimy
razem wyglupiac potrafie go rozsmieszyc, moj maz mowi ze glupieje na "stare"
lata

uwielbiam te zabawy ale jednoczesnie jak tylko wstaje rano ja caly czas mysle
co my bedziemy robic jak bedziemy sie bawic jak go tu rozmieszyc zeby byl
szczezsliwy o niczym innym nie mysle i meczy mnie to, a juz jak ma gorszy
dzien i marudzi albo poprostu ja nie mam sily ciagle go zabawiac to mam mega
dola ze jestem nieudolna matka ze nie jest szczesliwy i nie umiem go rozbawic
wiem wiem glupie ale tak sobie mysle ze kiedy moj maly placze czy marudzi przy
osobach 3 to wydaje mi sie ze wszyscy mysla jaka niedobra matka, krzywdzi
dziecko bo placze itd, staram sie przypomniec czy ktos cos takiego kiedys mi
powiedzial lub dal do zrozumienia ze mi to zostalo w pamieci ale nie wiem
dodam ze przez to wszystko moj synek preferuje glownie zabawe ze mna ale
bardzo lubi tez innych czlonkow rodziny, chodzi o to ze do przewidzenia bylo
to ze sam soba nie bardzo sie potrafi zajac i wiem ze to moja wina
najgorsze jest to ze jak juz faktycznie maly bawi sie sam na podlodze czy
siedzi w lezaczku gzrecznie obok mnie i bawi sie a ja np ogladam tv lub
odpoczywam to mam wyrzuty sumienia ze sie nim nie zajmuje, ze jestem zla matka
bo nie poswiecam mu tyle uwagi
zaraz beda gromy na mnie ale co ja zrobie ze tak po prostu mam?? i ze
uwielbiam sie z bawic z malym uwielbiam jak sie smieje i uwielbiam to ze tak
mnie lubi, i dokladnie wiem ze dziecko musi sie samo nauczyc bawic ze soba ale
ja mam takie wtedy ogromne wyrzuty..
mam nadzieje ze dobrze zrozumiecie w czym naprawde tkwi problem
p.s znajac dokladnie to forum i mozliwosci niektorych ludzi : nie potrzebuje
ochrzanu nie potrzebuje zlych slow zlych emocji, potrzebuje porady