Placze i placze... CO robic?

19.01.04, 11:24
Wiem ze ten temat byl juz poruszany milion razy... Ale moja malutka placze
NON STOP. Karmie, przewijam, nosze na rekach, spiewam kolysanki... Jem tylko
marchewke i kurczaka... Byla badana przez pedaitre, nic jej nie jest. Co
jeszcze moge wymyslec? Uspokaja sie tylko gdy chodze z nia na rekach po
mieszkaniu, ale przeciez nie mozna chodzic 24 godziny na dobe. Wysiadaja mi
rece i kregoslup. Niektore madrale radza zostawic, " bo sie przyzywczaila
juz do noszenia na rekach". Ale ona ma tylko 6 tygodni! Co o tym myslicie,
naprawde powinnam zostawiac placzace dziecko? Macie jakies pomysly?
    • jakoma Re: Placze i placze... CO robic? 19.01.04, 12:32
      czesc moja hania w piatek skonczyla 3 miesiace i nagle przestala
      plakac.wczesniej mialam z nia ten sam problem ,momentami myslalam ze
      zwariuje.Dodam ze w domu mam jeszcze zazdrosnego o siostre 2,5 letniego
      synka,ktorego codziennie musialam upewniac ze nadal tak samo go kocham.Przez 3
      miesiace mialam dom wariatow mala na rekach i jednoczesnie w jednej rece
      ksiazeczka ktora adas akurat chce poczytac.Jej placz slyszalam nawet kiedy
      hani ze mna nie bylo i lapalam sie na tym ze biegne ja uspokoic, ale ona
      przeciez jest z mezem w domu.I tak zwyczajnie pewnego dnia przestala plakac
      upewnila sie ze jest bardzo mocno kochana i rodzice zawsze przy niej beda i
      zawsze przybiegna ja pocieszyc gdy jest zle.Tez slyszalam ze powinnam przestac
      ja ciagle nosic jak placze,ale ja nie umialam spokojnie siedziec kiedy mojemu
      malenstwu bylo zle.Dodam jeszcze .ze moze twoje malenstwo ma kolki,sprobuj jej
      miedzy posilkami podac napar z kopru wloskiego albo cos innego przeciwko kolce.
    • umargos Re: Placze i placze... CO robic? 19.01.04, 13:12
      Może nie tyle zostawiać, co zaakceptowac fakt, że płacze...zamiast ciągle
      nosić, usiąść lub połozyć się obok głaskać i śpiewać (w razie konieczności w
      uszy stopery). Nie zostawiać, ale też korzystać z innych metod uspokajania
      (noszenia to nie wyklucza)...po jakimś czasie (u mnie ok. 2 tygodnie) zaczynają
      być rownie skuteczne jak noszenie, a nie bolą nogi,ręce oraz kręgosłup...
      Pozdrawiam
      Ula
    • aniael Re: Placze i placze... CO robic? 19.01.04, 15:24
      Moja malutka skonczyla w niedziele trzy miesiące.Też płakała,pomimo że kolek
      nie miała,potrzebowała natomiast bliskości. Właściwie uspokajała się tylko przy
      piersi,praktycznie nie mogłam się ruszyc.Trwało to przez dwa miesiące,jak miała
      dziesięć tygodni uspokoiła się. Zaakceptowała smoczek i zaczęła spać spokojnie.
      Gdy podejrzewałam, że może ją boleć brzuszek podawałam też wodę koperkową.Zyczę
      cierpliwości smileMała wkrótce na pewno przestanie ciągle płakać, a póki co może
      wystarczy ułożyć się wygodnie i dać jej pierś? Nie musisz obawiać się, że się
      przyzwyczai, to jest pewien etap i wkrótce powinien minąć.pozdrawiam.
    • mamamarka Re: Placze i placze... CO robic? 19.01.04, 15:37
      Marek tez ma 6 tygodni i na szczescie nie plakal duzo od urodzenia. Zdarzalo mu
      sie plakac bez wyraznego powody ale noszenie, kolysanie i gadanie pomagalo w
      dosc krotkim czasie. Za to przez ostatnie dwa dni zaczal pokazywac nam co jego
      plucka potrafia.... nic nie pomagalo na dluzsza mete. Po 5 - 10 minutach
      wszystko mu sie nudzilo i zaczynal sie STRASZNY ryk. Pierwszego dnia
      siedzielismy z nim do 6 rano i lulalismy, w koncu sie zmeczyl i zasnal.
      Drugiego dnia nie mialam juz sily go nosic itp. Zrobilam wiec tak:
      nakarmilam, przewinelam, ubralam tak, zeby nie bylo mu za goraco, wlazlam z nim
      pod koldre, przytulilam do siebie, wlozylam zatyczki do uszu i czytajac ksiazke
      glaskalam po lebku. Po 15 minutach zasnal smile
      Sprobuj moze zadziala. Mysle, ze Dzieciaczkom potrzebny jest spokoj i bliskosc
      Mamy, moze to ze nimi tak trzesiemy i kombinujemy jeszcze bardziej je
      denerwuje? Zobaczymy jak to bedzie dzis wieczorem smile)

      Pozdrawiam i zycze spokojnych dni

      Agnieszka mama Marka
    • dorotadab Re: Placze i placze... CO robic? 19.01.04, 15:53
      Moja córeczka płakała prawie 2,5 miesiąca. Próbowałam wszystkiego i pomagało
      tylko właczanie odkurzacza. Po paru sekudach po właczeniu maluda zasypiała na
      rękach. Póżniej wystarczył dzwięk suszarki.Czasami pomagał też czopek Viburcol
      N.
      Życzę wytrwałości to na pewno minie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja