Chrupki kukurydziane

05.11.09, 20:45
Hej, mam pytanko. Synek ma 5,5 miesiąca i byliśmy dziś u logopedy
(tak "przy okazji" wizyty u neurologa z całkiem inną sprawą) i pani
doktor powiedziała, że żeby rozwijać u Małego żucie, poruszanie
szczęką (wyszło to kiedy powiedziałam wypytywana, że Mały czasami śpi
z otwartą paszczą) i zaciskanie buzi, żeby dawać mu chrupki
kukurydziane i zupki z małymi miękkimi kawałkami warzyw.Mały
butelkowy jest, obciążony alergią, je kilka rzeczy (marchewka,
jabłko, ziemniak, szpinak, jagody, kaszka ryżowa), ale czy to nie za
wcześnie na kawalki w zupce albo na chrupki? Syn się rwie do
wszystkiego co jadalne i nie tylko, ale martwię się czy się nie
zakrztusi albo coś?

Od kiedy wy dawałyście chrupki czy zupki z kawałkami?
    • joshima Re: Chrupki kukurydziane 05.11.09, 20:54
      Chrupki mu nie zaszkodzą. Oczywiście lepiej, żebyś go pilnowała jak mu je
      podajesz, ale one na ogół (jeszcze nie spotkałam się z innymi, ale biorę pod
      uwagę, że mogą istnieć) rozpływają siew ustach, więc się nie zadławi.

      Co do kawałków, to jeśli warzywa będą bardzo rozgotowane, to takie małe
      kawałeczki jakie zostają po pognieceniu ich widelcem, dziecko powinno z
      łatwością rozgnieść językiem o podniebienie. Ja zupki zaczęłam miksować od
      chwili wprowadzenia mięsa, bo jego się nie da inaczej rozdrobnić, a i tak nie
      miksuję całej zupy tylko część, resztę gniotę widelcem. Praktycznie robię tak od
      samego początku, tylko wcześniej gniotłam bardzo dokładnie a teraz zostawiam gródki.
    • kuksu22 Re: Chrupki kukurydziane 05.11.09, 21:53
      Chrupki Młody dorwał coś po piątym miesiącu i nie ma zmiłuj, żeby mu zabrać.
      Dostawał też z sugestii lekarza, że to podobno dobra rehabilitacja, bo ma coś w
      rączce.

      Jeśli chodzi o papki to nigdy domowej nie dostał. Nie miałam blendera i jak nie
      było słoiczków to gotowałam sama. Oczywiście trzeba było z tego zrobić
      konsystencję dla dziecka, więc najzwyczajniej deptałam to widelcem. Młody bez
      problemu takie kawałeczki jadł. Dzięki temu żółtko po szóstym miesiącu, mięsko w
      drobnych kawałeczkach po szóstym itp. nie stanowią dla nas problemu.
      • ma_niusia Re: Chrupki kukurydziane 05.11.09, 22:00
        Ok, dzięki dziewczyny! Uspokoiłyście mnie (a to moje pierwsze dziecko,
        więc jak każda chyba trochę panikuję). W takim razie zacznę od tych
        chrupek a potem zobaczymy jak z papkami (na razie je słoiczki takie po
        4 miesiącu ze względu na alergię, ale może przynajmniej czasami zacznę
        mu sama gotować?).
        Dzięki!
    • anianiunia2507 Re: Chrupki kukurydziane 05.11.09, 22:06
      u nas chrupki byly wprowadzone od mniej wiecej 5 miesiaca.Tak zeby mala mogla
      sama cos podjesc i na chwile sie czyms zajacsmile nigdy sie nie zakrztusila bo
      zanim odgryzla kawalek to zdazylo sie rozpuscic.
      Co do zuper to miksowalam dlugo(teraz ma 7 miesiecy) bo jak napotkala jakas
      czastke to momentalnie sie krztusila az moja mama wziela ja w "obroty"wink i
      zaczela podawac po odrobince kalafiorka,jabluszka uskrobanego na lyzeczce i po
      troszce chlebka z maselkiem.Nauczyla sie w przeciagu 2 dni i dzisiaj je z nami
      sniadania a zupki zozdrabniam tylko troche widelcem.Makaron i ryz to tez juz
      zaden problem.Proboj pomalu i pilnuj-pod twoja opieka napewno nic mu nie
      grozi,niech sobie zaczyna sam troszke radzic.
      Powodzeniasmile
      • ma_niusia Re: Chrupki kukurydziane 06.11.09, 15:05
        Dzięki dziewczyny! Radek dostał chrupki, pod moim czujnym okiem zjadł
        10. Rzeczywiście obślinia je tak, że się niemal całkowicie rozpuszczają
        a pozostałość meli w rączce aż mu wypadnie. Czyli ok smile A jaki przy
        tym zadowolony!
Pełna wersja