maminka.best
07.11.09, 09:42
jak nauczyć malucha jeść coś innego niż gładkie papki??
Temat przewija się tu i ówdzie, widzę, że większość z Was nie ma z tym
problemu, czytałam ostatnio, że któraś mama już od 5-tego m-ca podawała
maluchowi zupki rozgniecione tylko widelcem
a u mnie jest tak:
syn właśnie skończył 9 miesięcy, gotowe dania kupuję sporadycznie, gotuję mu
sama, od dwóch miesięcy część miksuję, a część gniotę widelcem, tak, żeby
cząstki były dla niego wyczuwalne-i o ile proporcja jest bardzo mała-to
jeszcze jest w stanie to zjeść, jeśli cząsteczek jest więcej niż zwykle-zawsze
kończy się tak samo-po każdej łyżeczce jedzenie staje mu w gardle, zaczyna
kaszleć, dostaje odruchu wymiotnego, robi się czerwony-nie wiem czy ze złości,
czy się dławi-ja w panice biorę go na ręce, żeby w razie czego "uratować
go"... sadzam z powrotem, ale już przerażona, podaję tylko to co mis się uda
wygrzebać całkiem zmiksowane, czasem w ciągu jednego obiadku potrafi się tak
dławić po KAŻDEJ łyżeczce...
dodam jeszcze, że ma tylko dolne jedynki, ale nawet nie próbuje gryźć-jedzenie
od razu połyka, więc z tąd pewnie problemy..
to samo jest z owocami tartymi-np. twardsza odmiana jabłek nie trze się na
gładką masę tylko jakby "szarpie" i też się boję podawać, bo po każdej
najmniejszej łyżeczce dziecko zaczyna zachowywać się, jakby zaraz straciło
przytomność
przyznam, jestem bezsilna, nienawidzę go karmić, popadam w przesadę i paranoję