mamapatryka
20.01.04, 00:16
Mój sześciomiesięczny synek spadł dzisiaj z kanapy i uderzył się w główke...
Zadzwoniłam do lekarza, ale maluch nie miał żadnego ze strasznych objawów
wymienianych przez lekarza. Lekarz mówił że dla pewności moge jechac na
ostry dyżur do chirurga dziecięcego.. Nie pojechałam bo śnieg i mały spał.
Postanowiłam go poobserwować i jakby co wzywac karetkę. Nie wiem, może
powinnam jednak jechać na pogotowie? A może niepotrzebnie panikuję, maluch
wydaje się zdrowy. Jestem sama, mąż wyjechał i nie wiem co robić? Czy coś
takiego Wam sie przydarzyło?