mala224
10.11.09, 19:49
skokami, a już napewno trzydniówką. Mały od soboty prawie nic nie
je, marudzi, płacze, ma stany podgorączkowe(pisałąm o tym już).
Ciągle tylko pił i nie spał. Denerwował się gdy bawił się zabawką,
gdy wkładał do buzi to płakał. Skok wyeliminowałam od razu(bo nie
dawno miał), gardełko i pleśniawki też bo pediatra sprawdzała mu
gardełko 2 dni wcześniej. Wspomniała coś o ząbkach. Więc byłam
pewna, że ząbkuje, no bo skoro pediatra tak mówi to się zna. Wczoraj
doszła wysypka i skończyły się goraczki, ale przestał spać. Myślę e
trzydniówka. A tu dzisiaj rano mały cały zsypany. To ja za telefon i
do mojej pediatry, ale ona nie ma czasu(małpa). Pojechałam do
drugiej przychodzi przepisałam małego do innej pediatry. I okazało
się, że żadne zęby nie idą i daleko do nich, trzydniówka też nie.
Pokrzywka z alergią. Naj[prawdopodobniej na herbatkę jabłko z
melisą. Bo mały przez ostatnie dni wypił jej bardzo bardzo dużo.
Głupie ze mnie matka. A teraz chodzę i płaczę, bo małego to swędzi i
nic nie je nawet wody nie chce pić. Więc jeśli dzieje się coś z
małym to od tego jest pediatra by leczyć, albo nas uspokić że nic
złego się nie dzieje.