Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, albo...

10.11.09, 19:49
skokami, a już napewno trzydniówką. Mały od soboty prawie nic nie
je, marudzi, płacze, ma stany podgorączkowe(pisałąm o tym już).
Ciągle tylko pił i nie spał. Denerwował się gdy bawił się zabawką,
gdy wkładał do buzi to płakał. Skok wyeliminowałam od razu(bo nie
dawno miał), gardełko i pleśniawki też bo pediatra sprawdzała mu
gardełko 2 dni wcześniej. Wspomniała coś o ząbkach. Więc byłam
pewna, że ząbkuje, no bo skoro pediatra tak mówi to się zna. Wczoraj
doszła wysypka i skończyły się goraczki, ale przestał spać. Myślę e
trzydniówka. A tu dzisiaj rano mały cały zsypany. To ja za telefon i
do mojej pediatry, ale ona nie ma czasu(małpa). Pojechałam do
drugiej przychodzi przepisałam małego do innej pediatry. I okazało
się, że żadne zęby nie idą i daleko do nich, trzydniówka też nie.
Pokrzywka z alergią. Naj[prawdopodobniej na herbatkę jabłko z
melisą. Bo mały przez ostatnie dni wypił jej bardzo bardzo dużo.
Głupie ze mnie matka. A teraz chodzę i płaczę, bo małego to swędzi i
nic nie je nawet wody nie chce pić. Więc jeśli dzieje się coś z
małym to od tego jest pediatra by leczyć, albo nas uspokić że nic
złego się nie dzieje.
    • buszynska Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:00
      Wspolczuje!
      Moze podaj mu Orsalit,zeby sie nie odwodnil ( jak da rade.
      Ozcywiscie zapytaj lekarza czy mozna.
      Ja dostalam to na wyjazd do Egiptu w razie bieguki, mozna podawc od 6
      mca zycia.
    • green_land Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:12
      > Więc jeśli dzieje się coś z
      > małym to od tego jest pediatra by leczyć, albo nas uspokić że nic
      > złego się nie dzieje.

      > Więc byłam
      > pewna, że ząbkuje, no bo skoro pediatra tak mówi to się zna

      Nie rozumiem, o co Ci właściwie chodzi. Objawy moga być takie same
      dla 10 róznych chorób - lekarz nie jasnowidz. Gdyby przy
      podwyższonych leukocytach doc walnął od razu, że może to rak, to
      chyba nie byłabyś wdzięczna za taką "diagnozę". Zawsze zaczyna się
      szukać wśród najczęsciej występujących chorób/dolegliwości. Gdy
      diagnoza zaczyna nie pasować /np.pojawiają się nowe objawy/ lekarz
      szuka innej przyczyny.
    • malgosiek2 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:13
      Dlaczego lekarkę nazwałaś "małpą"uncertain
      Tylko dlatego,że nie miała czasu przez telefon dla Ciebie?
      No i pretekst do przeniesienia gotowy.
      Pokrzywka ma dość charakterystyczną wysypkę i raczej trudno pomylić
      np.z jakąś chorobą zakaźną.
      Owszem miałaś prawo być rozgoryczona i zła to fakt.
      • mala224 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:21
        Jakiś czas temu pisałm o mojej pediatrze, że się kompletnie nie
        przykłada. gdy ja do niej mówię ona albo odbiera telefon od córki,
        albo czyta faks i kompletnie mnie nie słuch, bo za chwilę pyta o to
        co ja jej przed chwilą powiedziałam. Więc fakt przyznaję, że
        dzisiejsze zdarzenie było pretekstem. I nie żałuję, bo nowa pediatra
        nie dość, że się uśmiechała do małego to była dla mnie miła.
        Pokazała mi jego dziąsełka, kazała przejechać po nich palcem żebym
        wiedział co i jak. A i dała tańszą receptę. Tamta dawała bardzo
        drogie leki i mówił, że nie ma zamienników, a były. Piszę ten post
        po to by pokazać, że warto nawet z byle czym iść do lekarza niż
        potem żałować tak jak ja teraz. No ale karzdy ma swoje zdanie
        • malgosiek2 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:30
          Nie czytałam Twoich wcześniejszych wątków.
          Ale skoro od jakiegoś już czasu miałaś dość swojej pediatry można
          było wczesniej się przeniesć.
          Ja akurat nie lecę z byle czym do pediatrywink
          Aha i moja pediatra również czasami odbiera telefony,wówczas
          przerywam to co mówię czekam az skończy,a lekarka przeprasza mnie,że
          rozmawia.
          • misiupka1 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 20:51
            Hej mamuska! Ja ciebie rozumiem, nie martw sie, zacisnij zeby, moze mu przejdzie
            niedlugo.
            Ignoruj glupie dogadywania - bo dla niektorych kazdy post jest pretekstem do
            skrytykowania autorki, cokolwiek by nie napisala.
            Ja wiem o co chodzi - od poczatku wole isc z byle glupota do lekarza niz pozniej
            zalowac ze nie poszlam. Wole isc 1000 razy za duzo niz o jeden raz za malo. Ale
            wszystkiego czlowiek sie uczy na wlasnych doswiadczeniach i bledach.
            Mam nadzieje ze nowy pediatra bedzie ok, powodzenia!
            • malgosiek2 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 21:27
              Ale ja nigdzie nie napisałam,że to akurat była "błahostka"i wizyta
              nie była konieczna.
              Napisałam,że ja nie lecę akurat od razu do lekarza.
              Mnie jeśli lekarz nie przypasuje to nie czekam na rozwój wypadków,a
              działam od razu-to gwoli narzekania na lekarzawink
              • misiupka1 Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 21:31
                a, no to luz smile
    • minerwamcg Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 22:18
      A, nie. Jak dziecko ma gorączkę, to jednak poszłabym do lekarza. Ale
      przerobiłam już pierwsze ząbki i mniej więcej wiem, jak się toto
      objawia. Kilka skoków rozwojowych też smile Tyle, że u nas i ząbki i
      skoki rozwojowe przebiegały bez gorączki.
      • joshima Re: Nie tłumaczcie sobie wszystkiego ząbkami, alb 10.11.09, 22:28
        No widzisz. U mnie dolne poszły bez gorączki a górne jednak z gorączką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja