Problem z odparzeniem...

12.11.09, 21:43
Kilka dni temu zauważylam u młodej zaczerwinienie w okolicach pupci. Myslalam,że to uczulenie na nowe pieluchy lub chusteczki. Więc wróciłam do "starych" pampersów i hustecek.
Zaczerwienienie smarowalam sudocremem...nie pomoglo.
Zaczerwienienie się powiększalo...używałam linomagu, bephantenu, talku nivea...i żadnych efektów. Dodam,że pupcia jest wietrzona przy każdej okazji.
To trwa jakiś tydzień.
Do dziś małej raczej nic nie bylo, tzn.nie bolało ją to,bo nie płakała była pogodna, az do dzisiejszej kąpieli. Urządziła taką histerię,że ryczałam prawie razem z nią. Podejrzewam,że ją szczypalo,bo do tej pory nie było problemów z kąpielą.

To wygląda tak jakby mała rzeczywście była odparzona. W zyciu nie widziałam odparznia wiec nie wiem jak to opisać. Hmm...wyglada to jak po oparzeniu po paru dniach. (zakreciłam pewnie bardzo) takie jakby bomble przyschniete już.

Wyszukałam w necie informacji,żeby zastosować maść TORMENTIOL. Czy któraś z was go stosowała i czy pomoglo?

Pierwszy raz spotkalo nas coś takiego. Do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów skórnych i nie wiem co robić.

Przebywam w tej chwili za granicą, w aptece nic nie dostane bez recepty. W domowej aptece posiadam: sudocrem, linomag (zielony), bephanten maśc, tormentiol, clotrimazolum oraz tabletki do rozpuszczania w wodzie nadmanganianu potasu.

Co radzicie? Z góry dziekuje za pomoc.
    • aleksandra1977 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 21:52
      jesli naprawde nic nie pomaga, to sproboj tormentiol, ale ostroznie,
      zawiera kwas borny, ktory nie jest wskazany dla malych dzieci.
      • aleksandra1977 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 21:53
        *sprobuj
        • iwon311 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:05
          Jeśli nic nie pomaga idź do lekarza,miałam ten sam problem i żadne maści nie
          pomagały,natomiast lekarz mi przepisał maść robioną która była bardzo skuteczna
          i niedroga.U nas problem odparzania wystąpił u córki gdy używałam pieluch
          hugiess,odparzenia wystąpiły w trakcie stosowania trzeciej paczki,jednak gdy
          używałam ich sporadycznie to nic się nie działo.Koleżanka miała taki sam
          przypadek.Pozdrawiam
          • yoshi25 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:10
            No ja myslałam,że to albo pieluchy z tesco lub nowe chusteczki bambino. Wróciłam odrazu do pampersów i do chusteczek happy. I zamiast zastopować to odparzenie się powiększacrying
      • yoshi25 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:00
        Wlanie dlatego pytam o ten tormentiol,bo wiem że jest nie wskazany dla maluszków.
        Kazała mi go kupić pediatra jak mała miała potówki,ale w końcu go nie używałam,bo wyczytałam,że u maluchów nie wolno, a potówki zeszły po krochmalu.
        No i sama teraz nie wiem...ulotka mówi jedno, a pediatra co innego.
        • aleksandra1977 Re: Problem z odparzeniem... 13.11.09, 12:25
          z tormentiolem jest podobnie jak z aphtinem na plesniawki. I w
          jednym i w drugim jest kwas borny, a noworodkom i malym dzieciom
          pediatrzy przepisuja...
    • anianiunia2507 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:05
      a ja wlasnie polecam tormentiol-jest najllepszy!
      ja czasami stosuje i dziala jak marzenie-nigdy dziecku nic nie bylo.
      nie boj sie i ulzyj malejsmile
      • anianiunia2507 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:07
        aha tylko uwazaj bo zostawia plamy nie do sprania.
        • anta1981 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:22
          Kiedy córci miała pierwszy raz odparzenia to pediatra poleciła roztwór wodny
          fioletu gencjany (chyba tak to się zwie) do tego przemywanie pupci wodą z mydłem
          nie chusteczki i posypywanie pudrem alantan pomogło. Za drugim razem fiolet już
          nie pomógł męczyłyśmy się jakieś 2tyg. w końcu odstawiłam fiolet i zaczęłam
          smarować bepanthenem po 2 dniach pupcia była super i tak jest do tej pory mimo
          że mała od 3 tyg ma problemy z kupką.
    • gegania Odparzenie na szyi - pomocy 12.11.09, 22:21
      Ja mam podobny problem, przy czym u mojego synka odparzenie zrobiło się na szyi,
      a właściwie tam gdzie normalnie powinna być szyja wink czyli na styku główki i
      ramienia. Tam skóra cały czas dotyka do skóry, a na dodatek mój mały cały czas
      mocno ulewa i tam mu się to dostaje. Do tej pory miał tam lekkie podrażnienie.
      Przemywaliśmy to codziennie i w czasie kąpieli dokładnie był tam myty.
      Smarowałam linomagiem. Ale dziś jak tam zajrzałam, to o matko! - czerwone,
      wilgotne z martwym zwałkowanym naskórkiem w środku. Po polaniu wodą utlenioną
      zaczęło się aż pienić sad Okazało się, że do krwi mu się tam naskórek uszkodził.
      Na razie posypałam talkiem Alantan, ale szybko zawilgotniał i się zwałkował. Co
      z tym robić, natłuszczać czy wysuszać? Jeśli wysuszać to jak, bo tam jest bardzo
      trudny dostęp. Mały od razu podnosi ramiona jak tylko próbuję cokolwiek tam
      majstrować.
      • mamasi Re: sprawdzony sposób 12.11.09, 22:30
        Nasza mała miała kilka razy.My za pierwszym razem myslelismy że
        dostała jakiegoś grzyba.Udaliśmy się do znajomej lekarki i poleciła
        robic tak: rano przemyć rivanolem, a na wieczór cieniutka warstwe
        tormentiolu!!! odstawić całkowicie chusteczki tylko przegotowana
        woda z mydłem.Schodziło raz nawet jakies półtora tygodnia, ale potem
        jak tylko coś się działo to jedno smarowanie tormentiolem i po
        krzyku.Rivanol odkaża i działa ściągająco, tormentiol posiada cynk
        (chyba) który ułatwia gojenie.
        • yoshi25 Re: sprawdzony sposób 12.11.09, 22:38
          To może jednak spróbuje ten tormentiol jutro. Ale smaować przy każdej zmianie pieluszki czy tylko 1 lub 2 razy? A jeśli tylko 1 czy 2 to poza tym smarować czymś innym?
          Chusteczki też narazie odstawię i przeżucę się na kilka dni na wodę z mdłem bambino,bo takie posiadam.
          Mam nadzieje,że to coś pomoże bo dzisiaj to się już martwie.
          • mamasi Re: sprawdzony sposób 13.11.09, 10:03
            tormentiol raz dziennie, najlepiej na noc bo pieluszke rzadko
            zmieniasz - tzn mniej często niż w dzień.Nam bepanthen, sudocrem czy
            alantan nie pomogły.U nas w ciagu dosłownie 2 godzin była taka
            skorupa jak piszesz.Najpierw umyj, osusz i zostaw gołą pupkę na
            kilka minut.W ciagu dnia możesz rivanolem przemywać
            https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
      • yoshi25 Re: Odparzenie na szyi - pomocy 12.11.09, 22:32
        Wiesz co? Moja mała też miała ten sam problem na szyi. Co się zagoiło to za pare dni znowu czarwone aż do krwi. Po kapieli i dokladnym osuszeniu skory recznikiem posypywalam jej szyje pudrem nivea. naprwde sie sprawdzil,bo sie nie walkowal i dodatkowo wchlanial wilgoć. Pudrowalam jej pare razy na dzien i do tej pory mamy spokoj.
      • basia_84 Re: Odparzenie na szyi - pomocy 12.11.09, 22:45
        gegania napisała: "...czerwone, wilgotne z martwym
        zwałkowanym naskórkiem w środku. Po polaniu wodą utlenioną zaczęło
        się aż pienić sad Okazało się, że do krwi mu się tam naskórek
        uszkodził.
        Co z tym robić, natłuszczać czy wysuszać? Jeśli wysuszać to jak, bo
        tam jest bardz o trudny dostęp. Mały od razu podnosi ramiona jak
        tylko próbuję cokolwiek tam majstrować."

        Po polaniu wodą utlenioną pieni się gdy w ranie jest brud, zarazki
        itp. Ale woda utleniona szczypie, więc na twoim miejscu myłabym
        okolice szyjki solo fizjologiczną.Nie podrażnisz a oczyścisz. A
        jeśli już będziesz chciała użyć wody utlenionej to łagodniejsza,
        mniej nieprzyjemna dla dziecka i nie piecze tak bardzo - jest woda
        utleniona w żelu (dostępna w aptekach).

        U nas pomimo dużego ulewania w pewnym okresie i ślinienia szyjka też
        była podrażniona ale nigdy do teg stopnia.
        Gdy tylko pojawiło się lekkie zaczerwienienie czy krosteczki,
        natychmiast wymywałam wszystko co się tam znalazło (musisz często
        myć), dokładnie osuszałam miękkim polarowym ręczniczkiem i
        smarowałam bepanthenem -maść.

        !! Zrezygnuj z zasypywania talkiem, mączką ziemniaczana itp. Nigdy
        nie pudruj miejsc które mogą zawilgotnieć bo tylko podrażnisz skórę.
        Zawsze nawilżaj tłustymi kremami regenerującymi naskórek, np.
        bepanthen w maści - inne tego typu pewnie też pomogą, ale sama
        innych nie stosowałam więc gwarancji ci nie dam.
    • fredzia-33 Re: Problem z odparzeniem... 12.11.09, 22:48
      Jak pisałaś posiadasz u siebie cloctrimazol więc w zupełności wystarczy
      tylko odstaw chusteczki bo problem polega na tym iż chusteczki
      nawilżają i praktycznie jak zakładasz od razu pieluchę to pupa jest
      jeszcze wilgotna.Więc przy każej zmianie pieluchy myj wodą z mydłem i
      wycieraj do sucha a później maść i musisz niestety trochę poczekac na
      efekty-mi tormentiol nie pomógł.Powodzenia!
    • julimama79 Re: Problem z odparzeniem... 13.11.09, 11:23
      U nas Tormentiol pomógł natychmiast podczas gdy wszystkie inne
      środki zawiodły.Tylko pamiętaj żeby nie stosować go zbyt długo.

      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
      • annak.72 Re: Problem z odparzeniem... 13.11.09, 12:14
        Witaj.

        Miałam to samo u mojego synka.Walczyłam z tym przez ponad 2 miesiące,miałam
        wszystkie maści,sterydy,jakieś płyny itp. Lekarze nie wiedzieli co z tym
        zrobić,chyba małego go to nie bolało,ale bałam się żeby jakieś bakterie się nie
        wdały i nie zrobiło się coś złego. Nie mogłam używać nic innego ,bo było jeszcze
        gorzej, uczulił się wtedy na wszystko co jest do smarowania dla dzieci.
        Zmieniałam pampersy,nawet używałam zwykłych pieluch,ale też było źle.

        Na to mi pomógł Tormentalum-to jest dawny Tormentiol ale bez kwasu bornego.Jest
        znacznie bezpieczniejszy i tak samo działa. Myłam tez pupę małego mydłem Biały
        Jeleń(szare mydło).Teraz tylko tym smaruję,chociaż czasem jak sie zrobi
        zaczerwienie to używam tych innych maści(trzeba to jakoś zużyć.....)-nie ma już
        uczulenia na wszystko. W kryzysowych sytuacjach mogę też używać już chusteczek
        mokrych. A myślę,że właśnie od tego z sie zaczęło-było zaczerwienie na pupie i
        umyłam chusteczką Pampers i zrobiła się tragedia...

        Leczenie trwało ok.tygodnia,ale już po 1 dniu było widać różnicę.Smarowałam
        często -przy każdej zmianie pieluchy,a na noc to smarowałam bardzo grubo maścią.
        Maść u mnie w aptece kosztuje 4,50 zł smile

        Pozdrawiam.
    • syswia Re: Problem z odparzeniem... 13.11.09, 18:19
      Radze:

      1. Kapiele z dodatkiem wywaru z rumianku (po prostu zaparzasz 3
      herbatki i dodajesz do waneinki z woda)

      2. zero kosmetykow dzieciecych, tylko woda, rumianek i zwykle mydlo
      glicerynowe bezzapachowe, a do pupy zwykla wazelina bezzapachowa

      3. wywal chusteczki i myj jej pupe woda pod kranem przy kazdej
      zmianie pieluchy (ewentualnie po siku przecieraj pupe wilgotna
      sciereczka - naturalnie tylko raz i do prania)

      4. uwaga drastycznie - wywal pampki i przejdz na bawelne. Ja uzywam
      pampkow tylko na noc (maly ma 4 tyg) i nie ma zadnych odparzen,
      nigdy sie nie zmoczyl ( no dobra - raz, bo tata nie dopilnowal i
      poplynelo "pod gorke" wink teraz jest tyle fajnych wielorazowych opcji
    • malinka_bdg Re: Problem z odparzeniem... 13.11.09, 23:54
      Każdy Ci powie co innego, bo u każdego co innego działa, co innego szkodzi, itd... U nas Tormentiol nie pomógł(megarany na pupce między 1wszym a 3cim mcem życia). Ordynator drmatologii w szpitalu wojskowym poradził tak: woda przegotowana/zakaz chusteczek, maść robiona z apteki za 5zł (cieniutko!!!), wietrzyć!!! I cierpliwość. Zeszło, pomogło także to,że mały przestał robić tyle kupki. Nie polecam tetry, bo tzreba zmieniać niemal co 5min, żeby nie było większych odparzeń. Lepiej wytnij wewnętrzne gumki z pampków. Nadmanganian potasu jest bardzo silnym środkiem-zabija całą florę na pupie i uniemożliwia odbudowanie naturalnej warstwy ochronnej skóry. A clotrimazolum jest na grzyba. Sudocrem u nas nieskuteczny. Teraz przy niewielkim odparzeniu stosujemy oliwkę na noc, wietrzenie i pomagasmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja