ja.agnes
13.11.09, 18:33
Moja Karolinka załapała bardzo brzydką ospę...Wysypana jest poprostu
wszędzie i te krosty nie są za ładne.Dzisiejsza noc była
zabójcza.Mała kręciła się, drapała,płakała.Było poprostu
ciężko.Obudziłam męża bo nie wiedziałam co już mam robić, czy jej
coś podać przeciwświądowego, albo przeciwbólowego.Włączyłam o 3 w
nocy komputer i szukałam po forach w archiwalnych postach pomocy,
informacji.Za dużo nie znalazłam.Może i za dobrze nie szukałam o tej
porze, chciałam szybko coś znależć i poprostu trochę przysnąć z
małą.Małą wysmarowałam przed snem papką Tanno-Hermal Lotio.Nie
kąpałam jej od wtorku.Dzisiaj jest czwarta doba od momentu
pierwszego wysypu.Na forach wiele osób pisało o piochtaninie-
fioletowym roztworze.Zaczęłam się zastanawiać, czy może nie obmyć
małej z tego pudru i posmarować ją w/w roztworem.Boję się kolejnej
nocy,uf ja też to ciężko znoszę,niestety.Karolinka jest poprostu
wymęczona, w dzień za długo tez nie spała.Jak byście postapili.To
nakładanie kolejnych warstw tej papki mnie przeraża, bo to nic
przyjemnego mieć na sobie coś takiego.Czy to nie zawcześnie na
kąpiel,czy nie rozsypie jej się jeszcze bardziej po kontakcie z
wodą.A czy spotkaliście się z opinią, że nie powinno się podawać w
pierwszych dniach ibufenu.Ja się wczoraj przymierzałam , aby świad
trochę minął.W końcu w nocy nic doustnie nie podałam,nie nałożyłam
też kolejnej warstwy papki,co chciałam zrobić.Skończyło się na tym ,
że przyłożyłam do główki gazę zamoczoną w letniej wodzie i lulałam
córcie , tak co godzine.A co do piochtaniny, mała moja ma wysypana
całą głowę,jak posmaruje włosy na fioletowo to mam nadzieje ze jej
jasne włoski za długo kolorowe nie bedą...