Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju

17.11.09, 13:17
Witam.
Mam problemik ze sobą smile:
Mój synek lada dzień skończy rok,od urodzenia śpi w swoim
łóżeczku ,ale w naszej sypialni,a od początku sobie obiecałam,że jak
przestanę karmić piersią to przeniesiemy go do jego pokoiku,w końcu
po to właśnie ten pokój dziecku urządzaliśmy.
Sypialnia to dla mnie było zawsze miejsce gdzie mogłam się wyciszyć,
w spokoju przy lampce poczytać przed snem książkę, obejrzeć jakiś
program jeśli w tym czasie mąż obglądał coś innego w salonie, a
teraz gdy synek śpi w sypialni muszę zachować ciszę i od razu kłaść
się spać.
Jedna z koleżanek na mój pomysł o przeniesieniu synka do jego pokoju
stwierdziła, że jestem bez serca i że stosuję "zimny wychów" ale
uważam,że to nieprawda - a sama tymczasem ma dylemat bo nauczyła
syna spać z nimi w łóżku, a teraz ma problem żeby go w ogóle
przenieść do łóżeczka.
Wobec tego Forumowiczki Drogie może jakoś mnie zmobilizujecie do
mojego postanowienia smile) !!!
Czy jeśli Wasze dzieci śpią w swoich pokojach, czy wstajecie w nocy
do dziecka aby zobaczyć czy się nie odkryło, sprawdzacie jak śpi
itp???
Dzieki za odp.
    • becik1 Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 13:24
      moje powendrowaly do swojego pokoju jak starsza miala 8 miesiecy
      mlodszy rok, angela pieknie spala i nie musialam do niej wstawac
      wiadomo ze jak sie przebudzilam poszlam ja przykryc, macko sie budil
      w nocy i dlatego sie wachalam z przeniesieniem do pokoju, bo oni
      maja razem i sie balam ze bedzie budzic siostre, angela na brata nie
      reagowalan tylko spala dalej a macko lepiej spal przestal sie
      przebudzac.
      wiec nie wachaj sie tylko przenies
    • agatracz1978 Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 13:40
      Nasza jest w naszej sypialni bo jej pokoik zaplanowany jest na piętrze, więc
      musiałabym do niej biegac żeby zobaczyc czy wszystko ok. Gdyby pokoik miała na
      tym samym poziomie co nasza sypialnia pewnie bym ją przeniosła po zakończeniu
      karmienia piersią. Ja wstaję w nocy i sprawdzam czy u Małej ok. Nad ranem
      zabieram ją do naszego łóżka. Mamy duże, więc spokojnie wysypiamy się we troje.
      Jednak dziecko powinno miec swoje łóżeczko, gdzie spokojnie sobie zaśnie - taki
      swój mały azyl smile
    • mw144 Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 13:43
      Nie sprawdzam, zaglądałam jak mnie zawołało (starsze) lub zaczyna płakać
      (młodsze). Młoda od urodzenia w swoim pokoju i wszyscy bardzo to sobie chwalimy.
      Starszego przeniosłam jak miał pół roku, jak miał rok za nic już nie chciał spać
      z nami (zdarzało się sporadycznie na wyjazdach, wakacjach itp.), wolał swoje
      duże, wygodne łóżko we własnym pokojusmile
    • aadzia21 Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 13:45
      Ja swojego synka przeniosłam kiedy miał 6 miesięcy. Nadal karmię
      piersią, więc w nocy wstaję, kiedy się tego domaga. Ale gdyby
      przesypiał całe noce, to na pewno bym nie wstawała tylko po to, żeby
      sprawdzić, czy się nie odkrył. W pokoju ma ciepło, jak się odkryje
      to trudno.
    • green_hill Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 20:59
      My przerobilismy juz chyba wszelkie konstelacje "spaniowe" wink Najpierw spalismy wszyscy w sypialni, nie zdalo to egzaminu, maz kompletnie sie nie wysypial, wiec ja z dzieciem wynioslam sie do salonu. Teraz ja z dzieciem spie w sypialni, bo chielismy odzyskac salon, a maz spi w pokoju dzieciowym.

      Chcialam przeniesc mlodego do jego pokoju jak skoncze karmic piersia, czyli po pol roku, a sama wrocic do sypialni do meza. Skonczylam karmic, a mlody jak na zlosc zaczal kiepsko sypiac, wybudza sie kilka razy. Troche mi sie nie chce kursowac miedzy pokojami, wiec na razie mamy status quo. Dodam, ze syn od urodzenia spi w swoim lozeczku.

      A co do meritum, to popieram przeniesienie synka do swojego pokoju. Roczny maluch jest juz dostatecznie duzy na te operacje. Powodzenia!
      • korrra Re: Przeprowadzka niemowlaka do swojego pokoju 17.11.09, 22:39
        Zrobiliśmy to:
        pierwszy raz synek śpi sam w swoim pokoju (choć dopiero 3 godziny),
        ale niestety wyczuł,że to nie jego miejsce do spania, i nieźle sobie
        popłakał mimo że byliśmy z mężem koło niego na łóżku, aż w końcu
        zasnął - ale oczywiście mam z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia!
        Taki mięczak ze mnie, i najchętniej przeniosłabym go natychmiast do
        sypialni, ale zobaczymy jak się bedzie zachowywał jak się
        obudzi ...... w każdym razie to bardziej ja mam problem niż moje
        dziecko sad
Pełna wersja