baby_4 18.11.09, 17:53 co za bzdury wypisują..chyba po to aby ciemnota nadal karmiła piersia..nawet do siódmego roku dziecka!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mammajasia Re: Naukowo o piersi 18.11.09, 18:12 jak dla mnie kity z ameryki. ale moze na kogos działa hasło "amerykanski" Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Naukowo o piersi 18.11.09, 18:37 > jak dla mnie kity z ameryki. ale moze na kogos działa hasło "amerykanski" a co żal wam czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: Naukowo o piersi 18.11.09, 18:41 ale czego zal, bo niesprecyzowalas a chetnie odpowiem? amerykanow, kapiacego mleka? prebiotykow? usmiechu dziecka? wiezi? Odpowiedz Link Zgłoś
zuchtor Re: Naukowo o piersi 24.03.10, 09:25 Czyli, że jak z jakiś powodów nie uda mi się karmić do końca 1szego roku, to mam mieć wyrzuty sumienia i się w ogóle pochlastać??!! Odpowiedz Link Zgłoś
dididi124 Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 23:44 Matko Boska toż Internet też hamerykanie wynaleźli. To niezbity dowód, że to diabelskie narzędzie, bo wszyscy wiedzą, że te hamerykany to głupaki straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
misiaszm Karmienie piersią - lekiem na całe zło 18.11.09, 20:49 Moj pierwszy syn byl do 6-go miesiaca karmiony tyko piersia a potem do 12-go piersia i "kaszkami" dzis ma ponad 3 lata i jeszcze nie byl chory NIGDY, nie mial nawet kataru o goraczce nie wspominajac. Zycze wam z calego serca tego samego Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 18.11.09, 20:51 a mój 4,5mies. też tylko na piersi na razie i katar już był i zapalenie ucha i układu moczowego, nie ma reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 18.11.09, 21:08 To mój ma 13 lat, karmiony butlą, dwa razy w życiu brał antybiotyk, zero alergii, złapie raz w roku katar i to wszystko. Dla mnie to mit, czy dziecko bedzie odporne to też duże znaczenie mają geny, ja np ostatnio też chorowałam w dzieciństwie Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 18.11.09, 22:15 a moja butelkowa panienka miala ostatnio 39 stopni jak jej sie zabki wyrzynaly, myslicie, ze gdyby pila z piersi byloby 38,9? bo nie wiem czy mam rodzic w sobie wyrzuty sumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
monnap Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.11.09, 05:03 Nie musisz robic sobie wyrzutow sumienia, ale nie musisz rowniez miec tak agresywnego podejscia do karmienia, bo ci enikt nie atakuje. Faktem jest, ze karmienie piersia ma wiele zalet i mleko matki jest najlepsze dla dziecka, ale mieszanka tez spelni swoja role. Ja karmilam piersia i teraz karmie mieszanka. Nie mam problemu z tym ze matki karmia swoje dzieci dlugo. Jesli jednak robia to do 3go roku zycia, najlepiej gdyby robily to w domu, gdyz trzylatek podbiegajacy do mamy aby sie napic moze wzbudzac niezdowa sensacje. Odpowiedz Link Zgłoś
pani1kara Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.11.09, 22:33 Jakie wy jesteście ograniczone! Nie karmisz piersią- ok, ale nie wmawiaj innym, że modyfikowane mleko jest równie wspaniałe jak matki! Ja sama karmiłam pierwsze dziecko sztucznie a drugie naturalnie i teraz mając maluszka przy piersi mam wyrzuty sumienia że pozbawiłam starszego tej przyjemności bo widzę jak się rozwija piersiowy a jak butelkowy.Nie przekonują mnie argumenty że nie ma reguły! Odpowiedz Link Zgłoś
dididi124 Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 23.11.09, 12:54 Ogromnie się dziwię że jeśli w artykule jest napisane np. że „ karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, chłoniaka, ziarnicę, astmę i zmniejsza ryzyko zachorowania na wiele bakteryjnych infekcji” . To zaraz pojawiają się posty w stylu - ee to wszystko bzdury bo mój je z butli, ma 14 m-cy i nigdy nie chorował. A mój je z piersi i choruje bez przerwy. Drogie Mamy (zimorodek_znad_wisly, mammajasia , ivaz , pagaa , misiaszm) czy znacie pojęcia statystyka, prawdopodobieństwo? Jeśli macie 100 dzieci karmionych piersią i 100 dzieci karmionych sztucznie to statystycznie np. w pierwszej grupie na cukrzycę zachoruje 3 dzieci a w drugiej 5, w pierwszej grupie otyłych będzie 7, a w drugiej 10. Owszem wybierasz, w której grupie będzie Twoje dziecko i tym sposobem zwiększasz o jakiś procent jego szanse, że tych chorób uniknie i to wszystko. Rozumiem, że dla Was Wasze dzieci są całym światem (i dobrze), ale moim zdaniem podważanie wieloletnich badań naukowych na podstawie obserwacji poczynionych na 1 czy 2 dzieci jest trochę śmieszne. I jeszcze jeden przykład. Jak Wasze dzieci będą szły do szkoły średniej to którą wybierzecie– taką w której na studia dostaje się 70% absolwentów czy 50%? Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 23.11.09, 22:04 hehe wybiore szkole ta, ktora bedzie blizej bo przeciez ja na skroty przez zycie ide! na prawde szkole po procentach wybierasz wprost z najswiezszego rankingu? to ja sie zapytam, stoja 2 piwa - 3,8 i 6 %, ktore wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dididi124 Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 23.11.09, 23:24 Rozumiem więc, że na studia zdawałaś na Wyższą Uczelnię Handlu Pietruszką, która znajdowała się w sąsiedniej wsi. W dzisiejszych czasach absolutnie każda licząca się wieś ma swoją uczelnię wyższą. Teraz po 3 latach poszukiwań pracujesz jako telemarketer-windykator u lokalnego dostawcy internetu i w wolnych chwilach narzekasz na rząd Tuska, że pomimo fakultetu Twoja jedyna perspektywa awansu zawodowego to praca na stoisku mięsnym w lokalnym sklepie Delikatesy Centrum (z tym, że aby ja dostać musisz wyjść za mąż za kierownika działu alkoholowego) . Ach, te życiowe wybory... > to ja sie zapytam, stoja 2 piwa - 3,8 i 6 %, ktore wybierasz? Pewnie czytając moją odpowiedź już się domyślasz, że wybrałam 6% Odpowiedz Link Zgłoś
zimorodek_znad_wisly mój synek - 2 lata na cycu - ma 10 lat i nigdy... 18.11.09, 22:20 nie brał antybiotyku Jest zdrowy, świetnie radzi sobie z infekcjami. Trochę sie męczyłam z tak długim karmieniem, ale był alergiczny i nie bardzo akceptował inne mleko. Dzis nie załuję. Śliczny, pogodny i zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: mój synek - 2 lata na cycu - ma 10 lat i nigd 18.11.09, 22:29 zimorodek_znad_wisly napisała: >...Śliczny, pogodny i zdrowy. toz mi argument, zapewniam cie ze moja corka jest najsliczniejsza na swiecie. i w sumie pogodna tez jest najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
green-blue-eye Re: Naukowo o piersi 18.11.09, 22:21 baby_4 napisała: > co za bzdury wypisują..chyba po to aby ciemnota nadal karmiła > piersia..nawet do siódmego roku dziecka!!!!!!!!!!!!! a ktore to wg ciebie sa te bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
agatita82 dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 22:22 Proszę o sensowne informacje. Zawsze mi się wydawało, że u ssaków matka odpycha od piersi jak wychodzą zęby. To z człowiekiem należy inaczej postąpić w tej kwestii? i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 22:42 Zawsze mi się wydawało, że u ssaków > matka odpycha od piersi jak wychodzą zęby. To źle się Tobie wydawało. Prawda jest taka, że to, co najmniej przetworzone, najbliższe natury, zawsze jest zdrowsze od przetworzonego. Chwała temu kto stworzył mleko modyfikowane, bo jest to zawsze wyjście awaryjne, zastępstwo jeśli nie da się karmić naturalnie. Jednak nie można negować prawdy, że najlepsze dla człowieka jest mleko ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
i_love_my_babies Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 22:51 a propos więzi: starszego karmiłam więcej butlą jak piersią, pełen luz, gdy wróciłam do pracy został z babcią bez mrugnięcia okiem młodszego karmię piersią 5 miesięcy, nie daj boże straci mnie z oczu, to jest straszny lament, najlepiej oczywiście na rękach u mamusi, nawet tatuś nie daje rady przypadek? nie sądzę, jest ze mną tak niesamowicie związany że nie wiem,jak ja wrócę do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 22:54 figrut napisała: Jednak nie można negować prawdy, że najlepsze dla człowieka jest mleko ludzkie. ja jednak zaneguje, skoro ty generalizujesz czlowieku czy wciąż pijasz mleko ludzkie? jesli twoja odpowiedz brzmi nie tzn, ze negujesz prawde, ktora sama stworzylas Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 23:01 > ja jednak zaneguje, skoro ty generalizujesz > > czlowieku czy wciąż pijasz mleko ludzkie? Nie pijam. Nie pijam, gdyż nie lubię mleka. Zapytam przewrotnie - czy Ty nadal potrzebujesz pieluch lub też wymagasz opieki osoby dorosłej ? Odpowiedz Link Zgłoś
mammajasia Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 23:10 nie uzywam, ale tez nie oznajmiam swiatu, ze dla czlowieka najlepsze sa pieluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dlaczego karmic do 1 roku? 18.11.09, 23:21 Zwróć uwagę na to, temat jest o pożywieniu, a to nie są pieluchy, jakiś tam rodzaj śpiochów czy inny twór ludzkich rąk. Mówimy o pożywieniu dla małych dzieci, czyli o tym, co powinno być najlepsze, najświeższe i najwyższej jakości. Po to matki mają mleko (nie mówimy w tej chwili o anomaliach), aby mogły wykarmić swojego ludzkiego potomka. Jest to produkt najlepszy dla małego człowieka. Natura nas tak wyposażyła, a o wyższości natury nad produktem naturopodobnym chyba nie ma co dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
monnap Re: dlaczego karmic do 1 roku? 19.11.09, 05:10 Mleko krowie wcale nie jest tak dobrze przez nas trawione. Ty widocznie masz jakis problem zwiazany z karmieniem. Mleko ludzkie jest najlepsze dla niemowlakow. Mi wystarczylo tylko obserwowac mojego syna gdy karmilam go piersia i porownac do czasu gdy karmilam go butla - przy piersi - szybsze i lepsze trawienie - nigdy nie bylo zaparc, mieszanka - czesto. Mieszanka jest dluzej trawiona, gdyz nie jest to bialko pochodzenia ludzkiego i organizm dziecka potrzebuje wiecej czasu na strawienie. Mleko matki zawiera przeciwciala, ktorych nie ma w mieszance. Tylko mi teraz nie piszze to bzury, bo jest na ten temat tyle lektur, ze naprawde ni etrzeba mocno sie wysilac aby dowiedziec sie o wyzszosci mleka matki nad mieszanka. (Ja karmie mieszanka i nie mam z tym problemow). Odpowiedz Link Zgłoś
agatita82 Re: dlaczego karmic do 1 roku? 19.11.09, 14:08 Nie widzę związku z moim pytaniem. W moim mniemaniu jak dziecku wchodzą zęby znaczy, że przygotowuje się do spożywania innych pokarmów. Dlaczego więc mam mu wciskać pierś skoro ono już może powoli zaczynać jeść ciapki itp. Nie rozumiem poco wyskoczyłaś z mlekiem modyfikowanym? Ja gdzies napisałam, że jest lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a wiesz ze niektore dzieci 20.11.09, 07:41 rodza sie z zebami? czy to znaczy ze od urodzenia podawac im schabowego? ciapek i papek raczej sie nie gryzie, ja bym ten etap w ogole pomineła gdyby nie moj wczesny powrót do pracy - jestem zwolennikiem podawania dziecku kawałów zarcia do raczki - nie kiedy ma zeby (bo pierwsze zeby to jedynki lub dwojki - dziecko i tak rozdrabnia jedzenie dziasłami), ale kiedy potrafi juz siedziec i trzymac jedzenie w łapce, tudziez nie wypluwa go od razu no i co z dziecmi ktorym zeby zaczynaja rosnac po roku? nie jest to wcale jakis ewenement - rozumiem ze w ich przypadku karmienie do roku sama piersia jest uzasadnione, bo jakze tu podawac ciapki skoro nie ma zebów? Odpowiedz Link Zgłoś
agatita82 O ranyyyy... 21.11.09, 11:21 Człowiek dzieci nie ma jeszcze - zadaje proste pytanie i oczekuje rzeczowych odpowiedzi, bo chce się czegoś dowiedzieć żeby np. popełniac mniej błędów w przyszłości a tu go spotykają jakieś zgryźliwości i ironiczne docinki. Poco, nie wiem? Lepiej się czujecie jak odpyskujecie komuś na forum czy jak? Spoko dzięki za "pomoc" czuję się dzięki Wam o wiele mądrzejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia :) rzeczowo 23.11.09, 08:36 kiedys na długim karmieniu produkowała sie fizula na temat naukowo dlczego i ile sie karmi. wychodziło ze naturalne jest karmienie do pierwszych zebów. ale pierwszych stałych a nie mlecznych. dla mnie argumenty sa dwa - do 3 roku zycia mniej wiecej zaleca sie dawac mleko modyfikowane - ja wole dawac swoje drugi istotniejszy to to ze dzieciaki w tym wieku (2-3 lata) zasadniczo baardzo lekko sie odstawiają. bez rozpaczy, 'bycia twardą' i takich tajm szczegułów Odpowiedz Link Zgłoś
agatita82 Re: :) rzeczowo 23.11.09, 14:54 Dzięki, a czy piersi produkujące mleko dla powiedzmy 1,5 rocznego dziecka też są takie wielgachne jak podczas ciąży i zaraz po porodzie. Czy maleją? Przerażają mnie moje obecne balony Odpowiedz Link Zgłoś
dididi124 Re: :) rzeczowo 23.11.09, 23:47 Niestety nie . Maleją skubańce ... Ale przez chwilę ziściło się moje największe życiowe marzenie i wyglądałam jak trochę ładniejsza Pamela A. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moje i tak sa wieksze 25.11.09, 07:30 niz były. ale przz pierwsze tygodnie były naprawde sliczne, choc obolałe przez chwile były mniejsze niz przed porodem teraz troche urosły, bo przestaje sie miescic w moje ciazowe 65F Odpowiedz Link Zgłoś
walasia1 Re: :) rzeczowo 23.03.10, 00:28 Maleją .. choć przez pierwsze parę tygodni wyglądałam jak bym miała silikony ... przeciekające sylikony Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 00:28 Jeszcze nie urodziłam, a już te słodko pierdzące artykuły zdążyły wyrobić we mnie totalną niechęć do karmienia piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
nogi Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.11.09, 02:47 ależ skąd? Noga Lalki lekiem na całe zło!Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
szysz28 Karmienie piersią - lekiem na całe zło - nieprawda 19.11.09, 07:25 To kolejna moda w żywieniu, kolejne nadużywane hasło. Owszem mleko matki jest dobre dla dziecka i pewnie lepsze niż jakieś preparaty, ale pisanie że jest lekiem na wszystko to GRUBE nadużycie. Wystarczy pomyśleć przez chwilę samodzielnie bez pomocy "ekspertów". Czy przed wprowadzeniem preparatów mlekozastępczych niemowlaki nie chorowały? Jaka była śmiertelność niemowląt 50 czy 100 lat temu? Przecież wtedy matki karmiły TYLKO piersią, a mleko według artykułu chroni przed wszystkim. Karmienie piersią być może ZMNIEJSZA RYZYKO alergii, otyłości i czegoś tam jeszcze. Zmniejsza, ale go nie eliminuje. Poza tym dobrze by było podać o ile zmniejsza to ryzyko. Czy gra jest warta świeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło - niep 19.11.09, 23:14 szysz28 napisał: > Jaka była śmiertelność > niemowląt 50 czy 100 lat temu? Przecież wtedy matki karmiły TYLKO > piersią, Antybiotyki. Szczepienia. Czysta woda. Higiena. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 07:25 baby_4 napisała: > co za bzdury wypisują..chyba po to aby ciemnota nadal karmiła > piersia..nawet do siódmego roku dziecka!!!!!!!!!!!!! za to na szczescie postepowa czesc ludzkosci karmi niemowleta pokarmem dla cielat. Efekty mozna obserwowac np.ulicach UK czy USA... Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Naukowo o piersi 24.03.10, 11:17 Smiem zauwazyc, ze za komuny karmienie sztuczne bylo w modzie a Polacy do najbardziej otylych narodow nie naleza. To nie mm jest winne tyciu tylko fastfoody! Odpowiedz Link Zgłoś
benita30 Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.11.09, 07:33 Moje dziecko jadło z piersi tylko 15 miesięcy A znam takie mamy co karmią 3 lata, głównie dlatego że dzieci są alergikami i 'dorosła' dieta była by bardzo ograniczona. Oprócz tego ze mleko matki jest lekiem na pusty brzuszek, to jest także bliskością jakiej nie ma nigdy później, czymś co wynika z czystej miłości, bo wymaga od matki wyrzeczeń i cierpliwości. A dzieci bardzo tego potrzebują. No i nie trzeba przygotowywać butelek i smoczków i mieszanej i wody o odpowiedniej temperaturze itd ... Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka000 Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.11.09, 07:52 NO wlasnie...ile wyrzeczen i cierpliwosci wymaga odemnie przygotowywanie mieszanki...butelki,smoczki itd...to dopiero jest poswiecenie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia :) 19.11.09, 08:10 ja tam karmie piersia bo uwazam to za najlepsze dla mnie i mojego dziecka. sie nikomu nie wtracam w jego karmienie niepytana i oczekuje tego samego. czasem tylko prostuje rozne mity, ale zazwyczaj szkoda mi energii na jałowe dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ja tam se moja ciemnote w tej kwestii chwale 19.11.09, 08:07 i jestem totalnym betonem jesli chodzi o rady 'przejdz na modyfikowane' Odpowiedz Link Zgłoś
wolf40 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 08:08 Dlatego karmienie traktowac trzeba jako misję życia. Karmić piersią, gdzie sie i jak się da, nie bacząc na wątpliwy komfort karmionego dziecka, nie mówiąc już o mało estetycznym widoku obnażonych, nabrzmiałych, sinych piersi wyjętych z pożółconych czy zszarzałych staników zaniedbanych polskich kobiet . Taki typowy widok w hipermarketach, do których na spacery udaja się polskie matki karmiące z małymi dziećmi lub w parkach, na ławkach przy głównych alejach spacerowych. Nigdzie na świecie nie widziałam zbierających się mam w celu publicznego wspólnego karmienia. W każdym cywilizowanym kraju świata (poza wspólnotami plemiennymi), dziecko karmi się w sposób najbardziej komfortowy, przede wszystkim dla niego samego - w ustronnym miejscu, dyskretnie, osłaniając dziecko i piersi chustą czy szalem. W wielu krajach publiczne karmienie na sposób polski jest karalne, wielkrotnie byłam świadkiem awantur na lotniskach, które wszczynały polskie matki, którym zwracane były uwagi (najczęściej wydawały okrzyki w j. polskim,nie znając żadnego innego obcego), niejednoktotnie interweniowały służby ochrony. Nawet rumuńskie kobiety czynią to dyskretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 09:01 wolf40 napisała: > Dlatego karmienie traktowac trzeba jako misję życia. niekoniecznie jako misje. Ale jako inwestycje w zdrowie i prawidlowy rozwoj dziecka -jak najbardziej. Bo korzysci plynace z karmienia piersia (dla obu stron - dziecka i matki) sa udokumentowane naukowo. Karmić piersią, > gdzie sie i jak się da, nie bacząc na wątpliwy komfort karmionego > dziecka, niemowle czuje sie komfortowo, gdy ma dostep do piersi na zyczenie, na zadanie. Reszta zwykle niewiele je obchodzi. nie mówiąc już o mało estetycznym widoku obnażonych, > nabrzmiałych, Estetyka- kwestia gustu. Mnie bardziej brzydzi widok zasmoczkowanego cztero-pieciolatka czy 10-latka z kciukiem w buzi. Taki typowy widok w > hipermarketach, do których na spacery udaja się polskie matki > karmiące z małymi dziećmi lub w parkach, na ławkach przy głównych > alejach spacerowych. a widok noworodka karmionego butelka w hipermarkecie Cie nie brzydzi? Mnie co najmiej nie zachwyca. Widok kobiety karmiacej piersia budzi u mnie pozytywne skojarzenia. W każdym cywilizowanym kraju świata > (poza wspólnotami plemiennymi), dziecko karmi się w sposób > najbardziej komfortowy, przede wszystkim dla niego samego - w > ustronnym miejscu, dyskretnie, osłaniając dziecko i piersi chustą > czy szalem. No to chyba w niewielu cywilizowanych krajach bywalas. Na przyklad w Skandynawii puibliczne karmienie piersia, dyskretne lub nie, jest absolutnie normalnym i powszechnym widokiem. W wielu krajach publiczne karmienie na sposób polski > jest karalne, No to ja jestem za tym, aby jakiekolwiek publiczne jedzenie (w restauracjach, fastfoodach, a nawet publiczne jedzenie loda czy batonika) rowniez powinno byc karalne, Rowne prawo dla wszystkich, bez wzgledu na wiek! Jedzenie jako czynnosc intymna, powinno odbywac sie w izolacji, najlepiej w toalecie. teraz pasuje? wielkrotnie byłam świadkiem awantur na lotniskach, bywalam i bywam w UK regularnie. Rowniez jako matka karmiaca , rowniez publicznie. I na lotnisku, i w samolotach, i w autobusie, i w knajpkach, i w kosciele. Odwiedzilam, jako matka karmiaca, rozne kraje i nigdy nikt mi nie zwrocil uwagi na niestosownosc publicznego karmienia piersia. Niech by zreszta sprobowal.... > Odpowiedz Link Zgłoś
blue_romka wolf40 20.11.09, 16:12 Co masz na myśli pisząc o nabrzmiałych, sinych piersiach? Karmię 7 miesięcy i moje nie są ani nabrzmiałe (piersi to nie magazyn,ale skąd Ty możesz to wiedzieć), ani tym bardziej sine. I dlaczego jako matka karmiąca miałabym mieć pożółkłe czy zszarzałe staniki? Bo ładna bielizna jest zarezerwowana dla matek karmiących sztucznie? Co Ty w ogóle bredzisz? A już szczytem Twoich absurdów jest stwierdzenie, że karmienie piersią to "wątpliwy komfort dziecka". Ta "złota myśl" jest nawet niewarta komentarza. Karm sobie, jak chcesz, ale nie wymyślaj bzdur na temat, na którym kompletnie się nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
lencia3 Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 11:48 Ja karmie już drugie dziecko i nie widze w tym żadnej misji.Komfort to jest i dla mojego dzicka i dla mnie kiedy dziecko ma ochote to je a nie podaje mu zimnego mleka lub bawie sie w mieszanie na środku drogi. kwestia higieny to w ogóle odrębna sprawa.Czyli zakaz jedzenia czegokolwiek w parkach hipermarketach itp. no bo przecież jakieś równouprwanienie jest a dziecko to co to jest niby że zabrania mu sie jedzenia tego na co ma ochote, prosze Ty nie jedz nic poza domem bo to "MAŁO ESTETYCZNY WIDOK" Zasze z uśmiechem przechodziłam,przechodze i bede przechodzić obok matek karmiących dziecko!!! KObiety karmcie piersią dzieci jeśli tylko macie taka możliwość!Pozdrawiam wszystkie karmiące. Odpowiedz Link Zgłoś
victta Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 08:10 Karmienie piersią jest super, pomijając aspaekt psychologiczny mleko mamy stanowi najzdrowszy pokarm dla małych dzieci. W czasach sztucznej żywności, wzrostu chorób cywilizacyjnych typu alergia czy astma stanowi największy dar człowieka dla człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
fiona_apple Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 08:52 Artykuł pieje o zaletach karmienia piersią (można dyskutować na temat niektórych z przytaczanych w nim punktów), a na forum to, czego się można spodziewać: wojna! Karmiące piersią - ciemnogród! Karmiące mieszanką - wyrodne matki! Jestem ciekawa, czy się kiedyś doczekam, że podobny tekst nie będzie budził emocji, bo każda z nas wybiera to, co jej odpowiada najbardziej i w sumie reszcie świata nic do tego. Pozdrawiam i życzę miłego wojowania, fiona_apple (karmi cycem, bo lubi, ale nie dorabia do tego ideologii) Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 09:03 fiona_apple napisała: > Artykuł pieje o zaletach karmienia piersią Artykul absolutnie nie pieje. Jest wywazony i rzeczowy. Cala reszta to nadinterpretacja czytajacych, z ich wlasnej inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
rilla_ma_rilla Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 09:39 fiona_apple napisała: > bo każda z nas wybiera to, co jej odpowiada Byłoby miło, gdyby w kwestii żywienia niemowląt wybierano to, co dla nich najlepsze, a nie wygodniejsze dla matki. Odpowiedz Link Zgłoś
fiona_apple Re: Naukowo o piersi 20.11.09, 08:09 No jasne, zaczyna się... Uwielbiam ten dydaktyzm i poczucie forumowiczek, że one wiedzą, co jest najlepsze dla KAŻDEGO dziecka na świecie. Smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no mleko matki jest zasadniczo lepsze 20.11.09, 08:20 niz mleko krowy zasadniczo dla kazdego dziecka. jednakowoz zdarza sie ze dla rodziny jest lepsze zeby zrezygnowac z najlepszego dla dziecka zarcia w imie zdrowia psychicznego tandemu matka-dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
fiona_apple Re: no mleko matki jest zasadniczo lepsze 20.11.09, 08:25 I o to mi właśnie chodzi! Ja nie podważam tego, że mleko matki jest najlepsze dla dziecka, ale każda rodzina (podkreślam - RODZINA, bo karmienie angażuje w różny sposób wszystkich jej członków) to inna historia i wybierając sposób karmienia należy brać pod uwagę całokształt. Ja karmię piersią, ale jestem przeciwna demonizacji mleka modyfikowanego. Wszak dobre karmienie to nie tylko pokarm, ale też wiele innych czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: no mleko matki jest zasadniczo lepsze 20.11.09, 15:14 ciociacesia napisała: > niz mleko krowy > zasadniczo dla kazdego dziecka. Wiesz, jak patrze na swoje dziecko ktore co rusz ma jakis bol brzucha, gazy, kolki czy wysypke, bo ja juz nie mam pomyslu na jaki skladnik mojego pozywienia ono moze byc wrazliwe a na co nie, to wydaje mi sie ze jest to poglad z lekka naciagany. Odpowiedz Link Zgłoś
marta-zs Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 10:51 niby mleko takie doskonałe, to dlaczego każą podawać wit. K i D, bo ubogie jest mleko matki? Odpowiedz Link Zgłoś
green-blue-eye Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 11:12 wydaje mi sie ze wszystkie zjadliwe wypowiedzi mam karmiacych butelka wynikaja po prostu z rozgoryczenia ze z jakiegos powodu nie mogly karmic swoich dzieci piersia.nikt mi nie wmowi ze mieszanka przygotowana z proszku i wody jest lepsza dla dziecka od maminego mleka!zreszta to sa NAUKOWE dowody ze kobiece mleko jest najlepsze dla niemowlecia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.79 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 14:42 Bez sensu są te kłotnie Oczywiście że mleko matki jest najlepsze, wszyscy producenci mieszanek dążą do tego aby jak najwierniej "skopiować" mleko matki ale to nie jest możliwe Każda kobieta ma wybór - może karmić jak jej wygodnie, ale naskakiwanie na matki karmiące piersią wygląda jak by te "butelkowe" mamy były zwyczajnie zazdrosne Ja karmię piersią i mi z tym dobrze. Starsze dziecko karmiłam 8 miesięcy a potem przeszłam na butelkę i też było ok Odpowiedz Link Zgłoś
anik0987 Re: Naukowo o piersi 19.11.09, 14:29 Co cię tak oburzyło w tym artykule? Rzeczowo podane argumenty i tyle. Jak komuś karmienie piersią nie odpowiada, to karmi mieszanką. W czym problem? Ja pierwsze dziecko od 3. miesiąca karmiłam mieszanie, a w 4. przeszłam na modyfikowane. Drugie karmię wyłącznie piersią, bo mi to odpowiada i wierzę w to, że przekazuję małej przeciwciała. Tak jest wygodnie dla mnie i dla mojego dziecka. To jak ktoś karmi to sprawa indywidualna i nikomu nic do tego (co najwyżej lekarzowi w uzasadnionych sytuacjach). Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem tej wojny toczonej przez matki karmiące piersią i butelkowe. Chyba niektórzy naprawdę nie mają w życiu nic ciekawego do roboty, więc wtrącają nos w nie swoje sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
lidoszek28 Re: Naukowo o piersi 20.11.09, 02:06 a ja rozumiem mamy karmiące sztucznie. Sama miałam taki zamiar, może z niedojrzałości, nieświadomości z przekory, że taka nagonka i terror na karmienie piersią. Nie chciałam i koniec! Żadne artykuły, tłumaczenia i dobre rady do mnie nie przemawiały. Gdy urodziłam i położna przyniosła mi synka do karmienia... wole nie pamiętać co wtedy poczułam( kompletnie nie byłam na to gotowa) Zalewałam sie łzami i prosiłam zeby mi synka dokarmili sztucznie, wstrętne baby odmawiały. Zaczełam odciągać i karmić z butelki, nie obyło sie bez kąśliwych uwag i mało życzliwych spojrzeń. Normalny TERROR! Wróciłam do domu, gdzie postanowiłam ze bede odciągać jeszcze przez miesiąc a potem zaczne karmić mlekiem modyfikowanym. Nie zdążyłam, odciągałam przez dwa miesiące... a potem dałam cycka i nadal daje. I chowa mi sie cyckoholik co pyszną kaszką na mleku modyfikowanym gardzi. Ciesze sie ze mi sie odmieniło, że posłuchałam intuicji i zaczełam karmić piersią. Jak pomysle co mnie mogło ominąć i co mogłam stracić a zarazem zabrać dziecku, śmiało mogę powiedzieć, że byłam głupia wzbraniając sie przed karmieniem. Karmienie piersią jest dla mnie zbyt intymne by robić to w miejscu publicznym, czuła bym sie niekomfortowo a syn tym bardziej. Uważam też ,że nie ma sie czym chwalić, karmie tak a nie inaczej i nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
blueaha Re: Naukowo o piersi 21.11.09, 15:06 baby_4 napisała: > co za bzdury wypisują..chyba po to aby ciemnota nadal karmiła > piersia..nawet do siódmego roku dziecka!!!!!!!!!!!!! Tak, jestem "ciemnotą" i karmie swojego synka piersią. Tak zdecydowałam po przeczytaniu w ciąży całej masy artykułów i książek. Wszystkie źródła (nawet te małe wiarygodne jak reklama) mówią głośno i wyraźnie najlepszy mleko dla dziecka to mleko matki. Dla dziecka nie ma nic lepszego- to jet fakt potwierdzony setkami badań, to jest zalecenie WHO. Jeśli już ktoś w takim razie nazywa mnie "ciemnotą"- to ja odpowiem, ze niestety ale "ciemnoty" wierzą reklamom wszystkich tych cudownych mieszanek MLEKOZASTĘPCZYCH(- one mają zastepowac ideał- czyli mleko z piersi), które to są tak cudowne i dobre, ze nie da sie tego pic. Dzisiaj to osoby wykształcone i szukające wiedzy chcą karmic piersia, bo wiedzą jakie korzysci ma z tego i dziecko i matka.Na zachodzie europy to jest trendy, to jest eko. A dziecko zatykane smoczkiem i butelką kojarzy się z nastoletnia matką, która chce uciszyc dziecko bo musi odespac po imprezie(to tylko taki obrazek). Dobrze że mm istnieje bo są różne sytuacje i zdarza sie że nie ma innego wyjścia, ale jeśli wszystko jest w porządku to po co podawac dziecku podróbkę zamiast oryginału. Co do długiego karmienia piersią to owszem, zdarzają się przypadki ekstremalne (siedmiolatki) ale dzieci pięknie same wyrastają za ssania piersi w wieku ok 3 lat- niektóre częściej niektóre później, a zęby nie mają tu nic do rzeczy bo zębami się nie ssie. To że dziecko ma zęby nie oznacza, ze od razu ma gryźc schabowego i marchewką -tak samo jak to, ze ma nogi nie oznacza ze zaraz po urodzeniu będzie biegac. Dziecko potrzebuje czasu żeby wszystkie narządy ( układ pokarmowy i immunologiczny, motoryczny) zaczęły pracowac należycie i samodzielnie, bez wspomagania przez matkę Natura tak to zaprogramowała, żeby matka wspierała dziecko całą swoja osobę, przez obecnośc, przez pokarm i przez opiekę a wiek ok 3 lat to czas kiedy dziecko zaczyna intensywnie "oddalac sie" od matki i kiedy jej obecnośc przestaje byc tak palącą potrzebą. Odpowiedz Link Zgłoś
jumbka Karmienie piersią - lekiem na całe zło 22.11.09, 12:31 a ja niestety karmię mieszanie...bo tak wybrał mój malec! Czasami chce cyca, czasami butle, czasami ja mam za mało pokarmu i daję butlę. Nie mam wyrzutów sumienia bo to On tak zadecydował! I chciałabym zauważyć że producenci mieszanek nie mówią, że ich mleko jest lepsze od kobiecego, tylko że jest najlepsze ZARAZ PO mleku kobiecym Życzę miłego karmienia mamom cyckowym, butelkowym i tym mieszanym Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica Re: Naukowo o piersi 22.11.09, 12:43 Ktoś tu kiedyś podał fajne przyrównanie: Ty wolałabyś jeść zupę z warzyw z przydomowego ogródka czy zupę w proszku? ciemnota to TY! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 02:13 Niezbite dowody Udowodniono naukowo, że karmienie piersią: • zmniejsza ryzyko nadwagi i otyłości, ---Taaaaaa... Ciekawe, że to udowodnili specjaliści z kraju słynącego z ilości osób otyłych, i to od niemowlęctwa! Z drugiej strny, w tym samym kraju na ulicę wychodzą wojujące mamy karmiące piersią... Mieszkam w Kanadzie i tutaj ten terror laktacyjny również raczej mnie zniechęca niż zachęca do karmienia piersią. Sama jeszcze nie do końca jestem pewna, w jaki sposób będę karmiła synka, ale uważam, że ja sama powinnam wybrać metodę karmienia, a nie zewsząd być wystawionaną na tą propagandę. Dlaczego nikt nie wspomni o minusach karmienia piersią? O problemach? O specjalnej jałowej diecie, którą musi restrykcyjnie przestrzegać matka karmiąca? Czy kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? Brakuje mi RZETELNEGO podejścia do plusów, jak i minusów karmienia piersią... Zewsząd tylko piętnuje się matki karmiące butelką, a to przecież też jest dobre. Znam mnóstwo osób karmionych butelką (i to jeszcze w czasach, kiedy mleko modyfikowane nie było tak wysokowartościowe, jak dziś) i praktycznie nie chorujących, jak i mnóstwo chorujących po karmieniu piesią. Ten aspekt wydaje mi się zbyt indywidualny i zależny od zbyt wielu różnorodnych czynników, nie tylko od rodzaju karmienia. Pozdrawiam, Moni PS: Widok publicznie karmiących kobiet z cycem na wierzchu (!) wywołuje u mnie odruch wymiotny. Karmienie piersią to również sprawa intymności... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 08:46 >Mieszkam w Kanadzie i tutaj ten terror laktacyjny również > uważam, że ja sama powinnam wybrać metodę karmienia, a nie zewsząd > być wystawionaną na tą propagandę.< Historia lubi sprzeczności i zatacza koła. 19 lat temu nadal jeszcze panował wielki (bo kilkudziesięcioletni) terror butelkowy. Nikt się wtedy jakoś nie burzył, że dziecko mu w szpitalu nakarmiono bebikiem i napojono wodą z glukozą. Terror laktacyjny panuje dopiero od lat kilkunastu ( raczej się zaczynał, bo 19 lat temu z całą pewnością jeszcze nie panował), więc teraz może czas na te KILKADZIESIĄT lat triumfu piersi, co ? W końcu równowaga w przyrodzie powinna być zachowana. Dlaczego nikt nie wspomni o > minusach karmienia piersią? O problemach? O specjalnej jałowej > diecie, którą musi restrykcyjnie przestrzegać matka karmiąca? Czy > kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? Brakuje mi > RZETELNEGO podejścia do plusów, jak i minusów karmienia piersią... Czy gdzieś tu wyczytałaś, że w większości przypadków karmienie piersią to od samego początku kraina szczęśliwości bez bólu sutek, nawału pokarmu, zapaleń piersi i nakarmienia w 10 minut ? Chcąc mieć rzetelne informacje na temat pokarmu kobiecego i samego karmienia, możesz ich się doszukać w każdym języku w necie jak i w łatwo dostępnych wydawnictwach medycznych. Masz wiedzę podaną na tacy, wystarczy tylko sięgnąć. Ja w czasach terroru butelkowego byłam zdana na siebie, instynkt, intuicję. O jakiej jałowej diecie piszesz ? Przekarmiłam sporo czasu, a diet dla karmiących nie stosowałam. >Czy > kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? < Decydując się na dziecko, decydujesz się na bycie inkubatorem przez te 9 miesięcy z całym "luksusem" do tego przypisanym. Decydując się na bycie matką, decydujesz się na oddanie części siebie dziecku. > PS: Widok publicznie karmiących kobiet z cycem na wierzchu (!) > wywołuje u mnie odruch wymiotny. Karmienie piersią to również sprawa > intymności... Widok osób jedzących na mieście i przeżuwających pokarmy również nie wywołuje we mnie estetycznych wrażeń, więc też przestałam przyglądać się konsumującym ludziom. Obrzydzenie minęło jak ręką odjął. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 17:47 > Historia lubi sprzeczności i zatacza koła. 19 lat temu nadal jeszcze panował > wielki (bo kilkudziesięcioletni) terror butelkowy. Nikt się wtedy jakoś nie > burzył, że dziecko mu w szpitalu nakarmiono bebikiem i napojono wodą z glukozą. > Terror laktacyjny panuje dopiero od lat kilkunastu ( raczej się zaczynał, bo 19 > lat temu z całą pewnością jeszcze nie panował), więc teraz może czas na te > KILKADZIESIĄT lat triumfu piersi, co ? W końcu równowaga w przyrodzie powinna > być zachowana. ---Czy to oznacza, że jeśli Ciebie kiedyś terroryzowano butelką, to mnie teraz powinno się terroryzować karmieniem piersię? A kiedy według Ciebie powinna nastać równowaga? Przecież ja nie piszę, że każda mama powinna karmić butelką, tylko, że POWINNA MIEć WYBóR. Powinna mieć dostęp do fachowych informacji na temat plusów i minusów obu metod karmienia... tego mi bardzo brakuje... Znam kilka osób, które musiały przejść na restrykcyjną dietę podczas karmienia... a Ty nikogo? >Czy > > kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? < > Decydując się na dziecko, decydujesz się na bycie inkubatorem przez te 9 > miesięcy z całym "luksusem" do tego przypisanym. Decydując się na bycie matką, > decydujesz się na oddanie części siebie dziecku. ---Części, czyli nie całości. Zauważyłaś słówko "tylko" w moim zdaniu? Jestem obecnie w ciąży, ale to nie misja mojego życia w sensie, że tylko dziecko się liczy, a ja już nie. Oprócz bycia matką jestem i będę kobietą. > PS: Widok publicznie karmiących kobiet z cycem na wierzchu (!) > > wywołuje u mnie odruch wymiotny. Karmienie piersią to również sprawa > > intymności... > Widok osób jedzących na mieście i przeżuwających pokarmy również nie wywołuje w > e > mnie estetycznych wrażeń, więc też przestałam przyglądać się konsumującym > ludziom. Obrzydzenie minęło jak ręką odjął. > ---Tydzień temu byłam akurat świadkiem takiej scenki karmienia... Dziecko było już ok. 2-letnie, więc samo podeszło do siedzącej matki, a ta spod grubego swetra (od dołu) wyciągnęła cyca i tak mu podała... przy ludziach. Wszystko było widać. Zawsze mi się wadawało, że karmienie piersią jest aktem intymnym między matką a jej dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tasia_tk Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 13:21 > PS: Widok publicznie karmiących kobiet z cycem na wierzchu (!) > wywołuje u mnie odruch wymiotny. a Ty normalna jesteś??? kobieta nawet jak w publicznym miejcsu karmi to robi to dyskretnie, a nie obnaża się centralnie pokazując wszyskim dookoła cycki! może masz jakiś problem, że jak na piersi patrzysz to chce ci się rzygać, bo normalne to napewno nie jest Czy > kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? ...tak, kobieta decydująca się na dziecko, to jest przez 9 miesięcy inkubator, a potem pierś na żądanie, to się macierzyństwo nazywa... nie wiedze w tym nic nadzwyczajnego, normalna, naturalna kolej rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 17:58 A Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Niestety, ale jup wielokrotnie widziałam takie obrazki jak zacytowany poprzednio... Zawsze mi się wydawało, że karmienie piersią jest intymną relacją między matką a dzieckiem... ale po kilku zauważonych przeze mnie scenkach stwierdziłam, że widocznie nie u wszystkich tak jest. Kilka tygodni temu mieliśmy tutaj, gdzie mieszkam, akcję pod tytułem "publiczne karmienie piersią"... ponoć przyszło kilkaset matek, aby pokazać publiczności jak pięknie karmią przy ludziach, i że im to zwisa, że wszystko widać, pełny ekshibicjonizm... Jeśli ktoś wybiera karmienie piersią, to proszę bardzo, ale taka akcja wydaje mi się sporym przechyłem... > Czy > > kobieta to tylko inkubator a potem cyc na żądanie??? > > ...tak, kobieta decydująca się na dziecko, to jest przez 9 miesięcy > inkubator, a potem pierś na żądanie, to się macierzyństwo nazywa... > nie wiedze w tym nic nadzwyczajnego, normalna, naturalna kolej > rzeczy... ---Macierzyństwo to nie tylko to! Kobieta może być równie dobrą matką, jeśli karmi butelką. Karmienie piersią nie jest jeszcze obligatoryjne... Wybór powinien należeć tylko do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
jumbka Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 21:11 Chciałabym zauważyć, że nikt Cię nie zmusza do karmienia piersią, a w każdym razie nigdzie nic takiego nie wyczytałam, wiec masz wybór! Tak samo w życiu nie słyszałam, że matki butelkowe są gorsze Wydaje mi się, że artykuł był napisany po to, żeby przekonać kobiety w ciąży, które się wahają, jakim dobrem dla matki i dziecka jest karmienie piersią! Artykuł raczej nie miał na celu obrażenia kogokolwiek, tylko pokazanie zalet natury. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki (chore czy otyłe dziecko na cycu). Co do amerykanów to otyłość u niemowląt jest kwestią złego odżywiania się matki i genetycznego uwarunkowania, a nie samego karmienia piersią. Karmienie piersią publicznie? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja byłam dzisiaj zmuszona nakarmić na spacerze, sle raczej nic nie było widać. Widzisz kobietę, która się właściwie publicznie obnaża? Obróć głowę i idź dalej! To jej sprawa, że się nie wstydzi, a Ty nie wrzucaj wszystkich kobiet karmiących publicznie do jednego wora. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dididi124 Re: Naukowo o piersi 23.11.09, 23:37 Monika masz niewątpliwie jakieś utajone (lub niekoniecznie) lęki, które są pewnie efektem niezwykle traumatycznego dzieciństwa, kiedy to sadystyczni rodzice zamykali Cię za karę w pokoju i zmuszali do ciągłego oglądania wiekopomnego dzieła Woody'ego Allena Everything You Always Wanted to Know About Sex * But Were Afraid to Ask. Na szczęście istnieje lekarstwo. Pod poniższym linkiem znajdziesz specjalną szczepionkę na swoje lęki i koszmary. Żadna pierś już nie będzie Cię straszyć ciemną nocą. psychsurvivor2.files.wordpress.com/2009/07/breast-woody-allen.jpg Odpowiedz Link Zgłoś