attka Karmienie piersią - lekiem na całe zło 23.11.09, 22:16 aby zapewnić jak najlepszy start mojemu synkowi przez 6 miesięcy karmiłam go piersią. Ale nie wyłącznie - nie dałam rady. Nie, nie dlatego, ze miałam za mało pokarmu czy coś w tym stylu, ale po prostu ja też chciałam mieć jakąś cząstkę swojego życia. Nie umiem być mamą, która w 100% podporządkowuje swoje życie dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysekkrakow Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 24.11.09, 22:11 Ktoś wspomniał o odstawianiu ssaków przez matkę od piersi gdy wyrosną im zęby. Otóż od 8 lat hoduję gryzonie, konkretnie myszoskoczki mongolskie. Zęby zdolne do gryzienia stałego pokarmu mają już ok 2,5tygodniowe kluski (i od drugiego tygodnia podgryzają karmę), ale matka karmi je aż do ukończenia 5 tygodni a nawet dłużej (przeważnie tak długo aż zajdzie w kolejną ciążę a jeśli ma dobrą karmę to aż urodzi kolejny miot). I takie zwierzaki są później dużo zdrowsze i silniejsze niż zoologikowe, zabierane matkom ok 4 tygodnia (często nawet wcześniej). Dłużej też żyją. A przede wszystkim nie chorują na biegunki, nie mają problemów z układem pokarmowym. Za to wśród zbyt krótko karmionych zwierzaków jest ogromna śmiertelność z powodu np. choroby tyzzera - bardzo silnej biegunki atakującej pozbawiony ochronnych przeciwciał od mamy organizm, która zazwyczaj zabija w ciągu maks 24h. Nikt mi więc nie wmówi, że mleko matki nie jest panaceum na wiele chorób - ja to widzę od lat i od kilku skoczych pokoleń. I nigdy nie odmówiłabym tego daru własnemu dziecku, to najcenniejsze co mogę mu dać. Uważam że skoro kobieta decyduje się na posiadnie dziecka to powinna się tego podjąć w pełni, co oznacza zarówno dbanie o dietę, niepicie alkoholu, wizyty lekarskie i karmienie piersią jeśli tylko ma taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina tygrysekkrakow 24.03.10, 03:52 dawno nie czytałam niczego tak fajnego jak Twój post o karmieniu piersią, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
atucapijo odp na rozne posty 25.11.09, 16:00 1. ja w tym artykule nie widze zadnych glupot, jak pisze pierwsza forumowiczka, ani ciemnoty. wszystkie te argumenty czytalam w roznych ulotkach, ksiazeczkach, itp, i to samo mi powtarzal wloski pediatra. ale nie naklanial, ani nie odstraszal od karmienia, po prostu pytal na kazdej wizycie: jakie mleko dostaje dziecko?( polski pediatra kazal karmic do 3 lat... ) 2. co do zebow i odstawiania:moj maly ma poltora zeba i roczek, dalej ssie piers, ale je i "normalne" dorosle zarcie: zupki, kanapki, itp. nie dostaje innego mleka, bo go i nie chce,a le nie widze powodu, zeby go odstawiac, ssanie to co innego niz gryzienie, wiec karmienie nie jest inne niz bez zebow. a i tak dwoma zebami i to bez trzonowcow dziecko duzo wiecej nie rozdrobni, i tak sie licza dziasla. 3. karmienie piersia jest dla mnie jedynym sposobem , ja nawet nie bralam pod uwage mleka modyfikowanego, walczylam o laktacje az mleko poplynelo, i jesli w Polsce wam sie wydaje okropny terror laktacyjny, zapraszam do Wloch: nie zostalam wypisana do domu po porodzie, dopoki maly nie zaczal przybierac na wadze na moim mleku, bez dokarmiania. a i wtedy pediatra nam akzal przyjzdzac na kontrole wagi co 2 dni. w szpitalu pielegniarki przychodzily NA KAZDE karmienie zeby zobaczyc czy maly sie dobrze przystawia, i czy ja go dobrze trzymam,itp. jesli ktoras nie chciala karmic, dostawala do podpisanie 20 stron oswiadczen, ze jest swiadoma, ze mleko mati jest dla dziecka najlepsz i niezastapione. 4. karmienie na ulicy: z karmieniem, jak i z kazda czynnoscia fizjologiczna, mozna byc eleganckiem i obciachowym. mozna smarkac bezposrednio na chodnik, a mozna uzyc chusteczki, mozna w parku isc sie odlac pod krzak, jak to robia niektorzy panowie, a mozna skorzystac z parkowego toitoia. to samo z karmieniem, mozna zrobic jak afrykanki, cyc do pasa i wio, a mozna sie pozakrywac. ja karmilam w parku i na plazy we wloszech, i w kazdym samolocie, ktorym lecialam z synkiem, z powodu roznicy cisnien w uszach malego, nikt mi nie zwrocil uwagi, ale i nic nie bylo widac... tak samo jak mozna wykrzyczec swoje na forum, albo podac rzeczowe argumenty... Odpowiedz Link Zgłoś
sylciar Karmienie piersią - lekiem na całe zło 19.01.10, 00:44 Moj mały ma 23 miesiące i oprócz codziennego jadłospisu ssie pierś.To bardzo zbliża a dziecko mi w ogole jeszcze nie chorowało.Powodzenia mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
imbirimbi Re: Karmienie piersią - lekiem na całe zło 16.02.10, 12:25 To wszystko prawda, dla dziecka nie ma nic lepszego, niż mleko matki Ale co, jeśli karmiąca mama nieszczęśliwie złapie jakieś przeziębienie czy inne tego typu paskudztwo? Odstawiać dziecko od piersi? Ja lepiej radzę szybko się wyleczyć Chociażby Prenalenem, który jest naturalnym syropem dla przyszłych i karmiących mam, właśnie na takie dolegliwości Odpowiedz Link Zgłoś
jerzozwierza Re: Naukowo o piersi 16.02.10, 15:26 Kłótnie między mamami piersiowymi i butelkowymi są jak te między Warszawiakami i Krakusami- zawsze zaczynają Krakusi i mamy butelkowe- jak dla mnie w obu przypadkach przyczyną są kompleksy. Jest oczywiste, że mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla dziecka. Mamy karmiące butelką (na ogół ze smutnej konieczności) próbują sobie jakoś zrekompensować poczucie winy postami uzasadniającymi rzekomą sensowność ich "wyboru". Miałam taką butelkową mamę w pobliżu- ciągle mnie zaczepiała, żebym przeszła na butelkę- to będę miała takie łatwe, wspaniałe życie, ciągle wzdychała, jaka to ja jestem biedna, udręczona, uziemiona... aż któregoś dnia karmiłam przy niej, a ona się popłakała i powiedziała, że mi tak zazdrości... Dziewczyny, dajcie na luz. Nie możecie karmić piersią- to przykre i smutne- ale po co te agresywne posty o ciemnocie...? Trochę samoświadomości... Odpowiedz Link Zgłoś
blue1974 Re: Naukowo o piersi 16.02.10, 16:27 1. ale jakie kompleksy mają Krakusy? Karmią butelką? 2. dlaczego karmienie butelką jest przykre i smutne? 3. agresywne posty o ciemnocie były z dwóch stron, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
phalene0 Re: Naukowo o piersi 22.03.10, 23:22 A ja nie mam żadnych kompleksów-karmiłam butelką i jestem z tego zadowolona. Artykuł o karmieniu pojawił się na głównej więc weszłam z czystej ciekawości czy jak zwykle będzie wojna - patrzę - a tam to czego się spodziewałam WOJNA. Ludzie pozwólcie wybrać świadomie no. Nie wpędzajcie matek butelkowych w kompleksy bo po co. Przecież one żadnych kompleksów mieć nie mają prawa. Każdy wybiera to co mu pasuje i co uważa za dobre dla swojego dziecka. Ja nigdy nikogo od piersi nie próbowałam odstawiać i namawiać do butelki. Ale na temat tej mojej butli też nie chcę komentarzy słyszeć a ciągle słyszę. Dajcie spokój ciemnocie i wyrodnym matkom. To bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Naukowo o piersi 24.03.10, 11:21 Jaaasne. Karmie butelka z wyboru w dzien a piersia w nocy (bo wygodniej) a jak na razie zazdroszcza mi te, ktore karmia tylko piersia i ruszyc sie bez dziecka nigdzie nie moga bo male za nic w swiecie nie cgce nic innego. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Karmienie piersią - lekiem na całe zło 24.03.10, 03:49 fajnie, ja zamierzam karmić do końca pierwszego roku, ale z powodu powrotu do pracy w ciągu dnia będzie podawana na żądanie mm i dopajanie wodą Odpowiedz Link Zgłoś