soska82
18.11.09, 22:37
Dziewczyny, proszę o poradę. Mam dwu miesięcznego synka. Jest karmiony mleczkiem modyfikowanym. Do wczoraj nie było żadnego problemu z jedzeniem. jadł co 4-5 godzin bez żadnego problemu. Kilka tygodni temu zrobił sobie 10cio godzinną przerwę między posiłkami, ale na następny dzień wrócił do swojego rytmu jedzenia co 4-5 godzin. Natomiast wczoraj zjadł o 19. w nocy budził się 2 razy, zmieniłam mu pieluchę i przygotowałam mleko. Nie było mowy o wypiciu. jak tylko wkładałam mu smoczek, to był potworny płacz. Jak tylko odstawiałam smoczek i uspokoiłam to był spokojny. Nic nie pomogło, żeby jednak go nakarmić. Kilka razy podstawiałam mu smoczek i za każdym razem zaczynał płakać dając do zrozumienia, że nie jest głodny. Więc odłożyłam go łóżeczka. Poleżał trochę w łóżeczku i zasną. rano też nie chciał jeść. zjadł dopiero o 11:30. I od 11:30 znowu nie chciał mleczka. Wypił o 20 tylko 30ml ( normalnie wypija od 120ml do 150ml mleczka). Nic oprócz tego niejedzenia nic się nie dzieje. Jest pogodny. Tylko, że ja zaczynam się denerwować. Czy wasze dwu-miesięczne dzieciaczki też robią aż takie strasznie długie przerwy w jedzeniu? I czy dzieciaczki już tak mają, że co jakiś czas robią takie przerwy i wracają do swojego stałego rytmu jedzenia? Proszę o poradę, bo zaczynam niepokoić się, że zaczyna dziać się coś złego