jedzenie do rączki

25.11.09, 21:22
mój synek ma 8 miesięcy, ma 2 dolne zęby, na górze już wyszła
jedynka, ale jest jeszcze malutka, a w drodze są kolejne 2 zęby
górne. synek jest niejadkiem jeśli chodzi o inne posiłki niż mleko
piersiowe. wydaje mi się, że nie lubi "papek", bo słoiczek
najmnijszy jest jedzony na 3 razy, ale jak już dodam do niego ryż
ugotowany to widzę, że chętniej zjada. jak daję mu miękkie, malutkie
kawałki warzyw z mojego talerza to rownież zje. czytałam, że
niektóre mamy dają kawałek marchewki do rączki i maluszek sobie
jakoś radzi. ja jednak bardzo się boję, że ugryzie większy kawałek i
się zakrztusiuncertain już sama nie wiem jak go zachęcić do jedzenia, bo na
samej piersi przecież żyć nie możesmile proszę, powiedzcie mi, jak wy
przełamałyście strach przed ewentualnym zadławieniem się? bo mnie to
bardzo przeraża i chyba dlatego nie mam odwagi podać mu czegoś
większego..
    • dwesolla Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 21:38
      Podbijam temat, tyle że mój ma niecałe 6 m-cy.
    • carinica011 Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 21:52
      nie zostawiajcie dziecka samego z jedzeniem w kawałkach w paszczy - skoro się
      boicie zadławienia. co prawda obecność matki nie działa antyzakrztuszeniowo,
      jest jednak istotnym czynnikiem w przypadku domniemanej reanimacji.
      jako, że zaprawiona jestem w bojach (pierwsza reanimacja gdy miała 5 tygodni i
      silny refluks - leżała na pleckach obok mnie, treść cofnęła jej się do buzi,
      zachłysnęła się, nie mogła oddychać.) w takich przypadkach należy niezwłocznie
      położyć dziecko na przedramieniu, główkę opierając między kciukiem a palcem
      wskazującym i energicznie uderzając w plecy (dość mocno, ale bez przesady)
      udrożnić drogi oddechowe.
      przeprowadzałam takie akcje jeszcze dwa razy, nigdy z powodu zakrztuszenia się
      jedzeniem.


      małe dziecko używa dziąseł do gniecenia i mielenia pożywienia. na początek można
      podać chrupki kukurydziane, te raczej rozpływają się pod wpływem sliny, są
      bezpieczniejsze na początek, gdy dziecko dopiero zaznajamia się z techniką
      gryzienia.

      i jeszcze jedno - wczesna nauka gryzienia procentuje w przyszłości - dzieci,
      ćwiczą w ten sposób mięśnie, które przydadzą się w przyszłości przy nauce mówienia.
    • pagaa Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 21:53
      hej, a co powiesz o tym:
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,90037423,,Baby_led_weaning.html?v=2&wv.x=1
      pczytaj, poogladaj, zobaczysz, ze dzieci daja sobie rade same i nie trzeba sie
      zbytnio martwic, oczywiscie czuwac w poblizuwink a wiem, ze sa takie specjalne
      gryzaki z siateczka, wkladasz warzywo lub owoc i dziecko ciumka sobie, ale jesli
      Twoj maluch lubi w kawalkach, to sprobuj, siadz z nim i podaj cosikasmile
      • agar2208 Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 22:06
        Ja zaczynałam od chrupek kukurydzianych. Podałam je pierwszy raz jak synek miał
        7 mc. oczywiście nadzorowałam wszystko.
      • kolorowiusienko Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 22:15
        super, dziękuję za ten link! od jutra wprowadzam tę metodę w życie!
        i się już trochę uspokoiłam i wiem, że nie muszę na siłę nic mu
        podawać, bo moje mleko mu do roku wystaczysmile teraz należy go do
        jedzenia zachęcać.

        chrupki kukurydziane już były dawno przerabiane- znudziły mu się..
    • anaveronika Re: jedzenie do rączki 25.11.09, 22:07
      dawałam chrupki, marchewke, chlebek, biszkopta. Doskonale radził sobie nie mając zębow, gryzł dziąsłami, mnie zresztą czasem tez ugryzłsmile Teraz ma prawie rok i 5 zębow, zjada banana trzymając w rączce, ciastko, ser zółty, ogolnie to co uda mu sie wyrwac mi z rękismile aco do zakrztuszenia, to nigdy nie zostawiam go samego przy jedzeniu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja