pomocy - histeria po 16:00

28.11.09, 17:37
słuchajcie, nie wiem co to jest, od jakiegoś po 16:00 zaczyna się
marudzenie, ziewanie więc kładę do łóżeczka. zaczyna się płacz,
wymuję, tulę, noszę, kładę. płacz się nasila. więc od nowa. po paru
minutach jest atak histerii i krzyk taki, ze aż się zanosi i
poddusza. nie pomaga nic, noszenie, kołysanie, bujanie. nie chce
smoczka, nie chce nic.
trwa to ok 40-50 minut. potem zasypia zanosząc sie płaczem.
dziś jeszcze do kompletu się pożygała na koniec.
dzis drzemki:
9:30 - 10:30
11:00 - 13:30
po południu zawsze jest spacer, min 2 godziny.
dziś był od 14:00 do 16:00, na którym połowę lub wiecej spała.
weszłyśmy do domu, dziecko miało czerwone oczka, tarło nosek,
ziewało. więc postanowiłam utulic do drzemeczki i zcaczęła się
jazda - wpadła w histerię. 40 minut potwornego płaczu, zanoszenia
się, nie mogłam jej uspokić.

pilnuję drzemek w ciągu dnia, codziennie są min 2 godzinne spacery,
co robie nie tak? poocy, moze cos w planie dnia powinnam pozmieniać?
    • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 17:41
      i jeszcze jedno - to dotyczy tylko czasu pomiędzy 16:00 a 17:30.
      nie ma takiego płaczu przy porannej drzemce - odkładam ją, zasypia
      sama. nie ma tez takich sytuacji wieczorem, bo kapieli zasypia
      spokojnie w łózeczku.
      ta sytuacja dotyczy tylko wymenionego czasu.
      • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 19:10
        Jak nie ma kolek,bólów brzucha, a pewnie nie, bo juz spora, to może jest to po prostu taka godzina płaczu-zmęczenie dniem, bodźcami. Są dzieci, które musza wyrzucic z siebie nadmiar wszystkiego i robia to rycząc. Moze nie chce spać mimo zmęczenia, moze sama nie wie czego chce w tym czasie.
        • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 19:56
          nie ma kolek ani bólu brzuszka.
          jezu, ja zwariujęsad
          próbowałam już wszystkiego, noszenia w chuscie, lulania, zostawiania
          bez lulania, podnoszenia, szuszania, głaskania, noszenia w pionie,
          poziomie, wózka, leżaczka...
          od dwóch tygodni po 16:00 jest 40 minut masakry.
          nie wiem co robić. przeczytałam wątek o dziennym zasypianiu, jutro
          poćwiczę kładzenie ręki na brzuszku i czółku. i zawijanie w otulacz.
          jak się nie sprawdzi, wywiozą mnie normalnie w kaftanie..
          • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 20:19
            Spokojniesmile MOje wrzeszczało pierwsze 4msce praktycznie non stop o ile chciałam połozyć. To mija! Moze dziecko zaczyna zbliżac sie do skoku rozwojowego i stąd te problemy. Skok z 4msca był u nas największym, najmocniej zauważalnym do tej pory, a ma 15mscy.
            Oczywiście wczesniej miałam takiego potwora, że żadnych skokowych problemów nawet nie zauwazyłam, ale za to po skoku miałam przez 3tyg. aniołka i po raz pierwszy nabrałam nadzieji, że młoda z czasem wyrosnie z paskudnego niemowlecia-wyrosła na fajną dziewuszkęsmile
            Młoda po czwartm mscu zmieniła sie nie do poznania i można było podziwiac efekty mojej pracy nad nią, zacząc zbierac zniowo i wprowadzac inne rzeczy, które nam pomagały przetrwać niemowlętwo.
            Do 4msca to ona rządziła, a potem coraz bardziej plastyczna była, współpracująca, mądrzejsza. Bedzie dobrze i z kaftana nie skorzystasz, bo matka ma mocwink
            Ja bym ją jeszcze przed godzina zero włozyła do chusty i robiłabym swoje, nucąc pod nosem znana jej kołysankę i byłabym oazą spokoju, bo między mna, a młoda zawsze było sprzężenie zwrotne.
            • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 23:05
              wierzę Ci, muszę, bo inaczej zwariujęsmile
              własnie zajrzałam do łóżeczka, spi jak niewiniątko. tylko małe rózki
              wystają pośród czupryny.
              no dobra, od jutra wdrażam plan ręka na czoło i brzuszszek i nie
              lulamy godzinę, tylko zostawiamy do zasnięcia. ciekawe kto kogo
              przetrzyma...
              ech..
              • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 28.11.09, 23:41
                Agick, nie probowalabym walczyc z dzieckiem płaczącym, robic prob kto kogo. U mnie wiadome było, że ona mniewink
                Płacze, widocznie jest jej źle z jakiegos powodu, a inaczej Ci nie pokaze, nie powie przecież. Po młodej wiem, ze czas wczesnoniemowlęcy nie jest łatwy, miły i przyjemny lub nie zawsze i nie dla każdego dziecka. Nie uprzykrzajmy go dzieciom. Tak się przynajmniej starałamsmile Twoja płacze tylko jakis czas, więc nie jest tak źle-uwierzsmile
        • olafasola2009 Re: pomocy - histeria po 16:00 03.12.09, 11:37
          Ja to nazywam "godzinka nienawiści", u mnie jest tak samo tylko o 19
          i choćby nie wiem co, to codziennie wrzask, krzyk i nie ma chyba
          rady, ten typ tak ma.
    • 18_lipcowa1 zmeczenie? 28.11.09, 23:30
      odreagowanie dnia?
      • igi09 Re: zmeczenie? 29.11.09, 16:07
        A próbowałaś włączyć na chwilę suszarkę lub odkurzacz. Mojego
        maluszka uspokajają te dźwieki a też na wieczór jest niespokojny
        przez jakiś czas. U mnie to pomaga
    • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 29.11.09, 17:01
      kolejny dzień z histerią, krzykami. nic nie działa.
      próbowałam cudownych sposobów z chustą, otulaczem, ręką na czole,
      brzuszku. zasnęła na 10 minut, i nagle od nowa, obudziła się z
      wrzaskiem, teraz jest już regularna histeria. wrzeszczy od 40 minut,
      nie jestem w stanie nic zrobic poza tym, że sama płaczę już ze
      zdenewowania i zmeczenia. na rekach też płacze.
      mam dość. nie wiem co robić.
      teraz uspokaja ja tata. efekt zerowy.
      • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 29.11.09, 18:55
        Jak jej nic nie jest, a jest to tylko odreagowywanie dnia, to przestań się denerwować, bo nie ma czym. Godzinę ryku jeszcze we dwoje da się przezyćsmile Powinno jej przejśc po skoku z okolic 4msca. o ile nie wcześniej.
        Możesz jej ewentualnie podawać wczesniej herbatkę z melisą dla niemowląt. Nie wiem od którego jest msca, ale ja nie miałabym oporów.
        • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 29.11.09, 19:00
          Jeszcze jedno możesz spróbowac-zmienić h spaceów i przed h 0 włozyć w chustę tacie lub sobie i na spacer.
          Wiem, jakie to stresujące jak dziecko płacze, a my nie możemy uspokoic, tylko moja miała tak przez kolkę.
          • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 29.11.09, 23:44
            słuchaj, to nie sa kolki, bo to trwa jakieś 40 minut. kolki chyba
            jednak dłuzej, jak to jest? u nas tak naprawde nigdy nie było kolek,
            więc w sumie moze nie wiem, ze to jest to...

            od jutra przestawiam spacery na oklice godziny 16:00 i sprawdzę tę
            herbatkę z melisą.
            po tej calej akcji zasnela i spala 3 godziny. obudzila sie, zjadla,
            pobawila się ze mną i tatą, potem byla kapiel, karmienie przed snem
            i odlozylam ja calkowicie nie spiaca do lozeczka. pogadala z
            zyrandolem, pomarudzila 5 minut i zasnela.
            tak jest codziennie i tak wygladaja drzemki przed poludniem.
            dlaczego zatem jak wybija 16:00 zaczyna sie placz, który przechodzi
            w histerie? ja myslalam, ze moze nie chce spac - nie kladlam. tak
            samo plakala, z tą roznica, ze na lezaczku, nie w pokoju u siebie..
            mija 40 minut i jest spokoj. tyle, ze przez te 40 minut jest tak
            potworna histeria, ze koniec swiata. potem dziecko pada
            nieprzytomne, ja padam obok niej rownie zryta lub gorzej.
            normalnie nagrode wyzacze dla tgo, co rozwiaze zagadke "horroru
            godziny 16:00".
            • mamee Re: pomocy - histeria po 16:00 30.11.09, 00:07
              hmm
              u nas podobnie
              od tygodnia mlody uczy sie sam zasypiac ma prawie 5.5 mies
              pierwszy dzien byl najgorszy ale teraz to juz luzik
              w kazdym razie poranne drzemki to bajka zasypia w minute albo w piec ale wlasnie
              te popoludniowe sa pewnym problemem, bo i to tez nie zaleznie od tego ile spi
              wczesniej, ma problem z zasnieciem
              zajmuje mu to do pol godziny? zwykle po 40 min juz sobie odpuszczamy/
              widac ze chlopiec zmeczony no ale jakos mu nie idzie. tez potrafi wpasc w
              histerie ale wtedy staram sie jaks odwrocic jego uwage i zwykle udaje nam sie
              jakos przetrwac do wczesniejszej w takim wypadku kapieli, lub po godzinie zabawy
              probujemy jeszcze raz z sukcesem jak dzis

              mam wrazenie ze na te popoludniowe histerie nakladaja sie rozne czynniki,
              zmecznie, nowe wydarzenia /nowe jedzonko, nowe nabyte umiejetnosci/chyba ida mu
              tez zeby rozne takie akcje wszystkie razem sprawiaja ze juz nie daje rady .. i
              musi poplakac
              • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 30.11.09, 00:24
                na pewno to jest zmęczenie, tylko jak pomóc? widzę, że ziewa, staram
                się połozyć spać, i wtedy zcazyna się galopka - oczy ma czerwone jak
                upiór, tarmosi nosek, wygina się i zaczyna płakać. w pewnym
                momcnecie już nic nie pomaga - wychodzenie, wchodznie, tulenie,
                nozenie, szuszanie, na głowie stawanie. smok wypluty, dziecko krzyzy
                w niebogłosy.
                jak Boga kocham, zastanawiam sie kiedy sasiedzi wezwa policje, ze
                sie pastwie nad dziwckiem. juz mi sie dzis starsza pani bacznie
                przygladala na klatce. powaznie.
                • zmorapotwora Re: pomocy - histeria po 16:00 30.11.09, 14:13
                  u nas tez tak tylko ok 15. Ewidentnie jakby Kuba plakal ze zmeczenia tylko nic
                  nie bylo w stanie go utulic. Nagle zaczyna wyc i tak ze 30 min. U nas koniec
                  koncow po 15 min szarpania w koncu pomaga cycek, ale dopiero po 15 min, jakbym
                  dala od razu to by nie pomoglo, a tak zmeczony juz tymi 15 min rzuca sie na
                  ssanie i sie uspokaja, zjada , possie i zasypia.
            • beliska Re: pomocy - histeria po 16:00 30.11.09, 22:30
              Młoda miała kolkę gazową, ktora męczyła od rana do wieczora.
              Ksiązkowych ataków kolki było kilka zaledwie. Twoja chyba za duża jesli nie miała wczesniej, poza tym widziałabyś-dziecko pręzy się, wygina, podciaga nózki, no da się poznać.
              U Was to chyba histeria ze zmęczenia, bo są dzieci, które tak mają.
              Musza się wyryczeć, by zasnąc spokojnie i to własnie zazwyczaj jest raz dziennie po południu, wieczorem. Układ nerwowy nadal dojrzewa, rózne moga byc reakcje. Po skoku z 4msca moje dziecko wyraźnie uspokoiło się, ten pierwszy najtrudniejszy okres minął dla niej.
              Zawsze mozesz przejśc się do lekarza, moze młoda cos dostanie uspokajającego-delikatnego rzecz jasna.
              Patrz na brzuszek, pachwiny czy czasem przepuklina nie wyłazi od tego ryku.
              • agick dzis byo bez histerii:) 30.11.09, 23:28
                zaczęłam wyciszanie ok 14:00 - utuliłam na małą drzemkę. podjadła.
                ok 15:30 zawinęłam już lekko pochlipujące dziecko do wózka i poszłam
                na spacer. godzinę zero przeleżała w wózku, nie płakała, ogladała
                swiat, potem zasnęła. i tak całe 2,5 godziny spaceru trochę spała,
                trochę czuwała. nie płakałasmile na spacerze nakarmiłam, ladnie zjadła.
                wróciłysmy do domu o 18:00, wyjęłam z wózka rozesmiane, zadowolone
                dziecko, poturlałysmy się na macie na podłodze, potem przyszedła
                tata, wytarmosił do końca, przed 19:00 była myjnia, kolacja i spać.
                zasnęła od razu połozona do łóżeczka.
                może to jest jakis spoósb?
                swoją drogą dziwne czułam się na spacerze po ciemku - jakbym małego
                wampirka na wietrzenie zabrałasmile w parku jednak było parę takich
                wampirków w wózkach, widac nie tylko moja córa ma jazde po południusmile
                • beliska Re: dzis byo bez histerii:) 01.12.09, 14:12
                  Bardzo się cieszę, bo to oznacza, że dzieciu się nic nie dziejesmile
                  Oby tak dalej, ale pamiętaj, by zawczasu nie cieszyc się zbytnio, bo maluchy nieprzewidywalnewink To juz wiem po swoim.
                  • agick Re: dzis byo bez histerii:) 01.12.09, 15:33
                    oj wiemsmile na przykład teraz spi jak kamień od godziny, a ja tu
                    gotowa z wózkiem na godzine zero czekamsmile
                    zobaczymy co bedzie dalej. na pewno wiem, ze musze ja wyciszać już
                    od 13:00 - 14:00.
                    • camelka_wik Re: dzis byo bez histerii:) 01.12.09, 15:48
                      Mój synek tez miał takie ataki w 3 miesiącu. U nas cuda działała
                      suszarka. Włączałam suszarkę i dźwięk jej uspokajał go. Jak wyłączałam
                      to krzyk. A jak chodziła jakiś czas to zasypiał. Wyrósł z tego wink więc
                      nie martw się wink
    • monik281 Re: pomocy - histeria po 16:00 03.12.09, 12:59
      u nas było podobnie zawsz około godziny 16 w podobnym wieku jak
      twoje dziecko. Podejrzewałam że od zupek bo wcześnie musiałam zacząc
      podawać ze wzgledu na mały przyrost wagi. Ale gdy miała 5,5 m-ca
      okazało sie że wyszły 2 ząbeczki. W nocy ślicznie spała a zabkowanie
      najbardziej dokuczało jej o tej porze i teraz tez się dzieją cuda
      (6,2 m-ce) Chyba następne idą
      • agick Re: pomocy - histeria po 16:00 03.12.09, 16:11
        może i tam sie cos w dziąsełkach dzieje.
        własnie wyekspediowałam wampirka na spacer z babcią, idę sie
        przespać godzinę.smile
    • lorna.doone Re: pomocy - histeria po 16:00 03.12.09, 17:08
      Nie mam dużego doświadczenia (moja mała ma 6tyg) ale miałam podobną
      sytuację do Twojej, od ok 15 - mimo potwornego zmęczenia - żaden
      sposób uspokojenia jej nie działał. Po dwóch dniach zorientowałam
      się, że ona mimo że jest zmęczona to spać po prostu nie chce - chce
      się bawić. Teraz jej już snu nie wciskam, włączam karuzelę, robię jej
      masaż, kładziemy się na podłodze i bawimy się grzechotkami itp - i
      jest lepiej. Po ok 40min takiej zabawy przewijam - pielucha pełna, i
      myślę że nie może spać bo jest zajęta wypełnianiem pieluchy.
      Symbolicznie przystawiam do piersi i idzie spać. Spróbuj, może u
      Ciebie jest podobnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja