mala224
28.11.09, 21:14
bo mam już dość wszystkiego i wszystkich. Pewnie nie ja jedyna i nie
ostatnia. Ale nie mam komu się wygadać, a forum chyba jest od tego.
Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że mam dość swojej
teściowej. Jak o niej myślę, albo ją widzę to szlak mnie trafia.
Czasem jak jest u nas to myślę o tym jak mnie drażni i się
zastanawiam czy nie powiedziałam czegoś na głos przypadkiem.
Wyobraźcie sobie, ze zabroniła mi wychodzić z małym jak pada. A co
to ona jest jego matką czy ja. A jak się dowiedziała, że już nie
karmię piersią to się tylko na mnie głupio spojżała i juz wiedziałam
ze księżnej sie to nie podoba. Niby taka kochana babcia. Mały ma
alergię na rumianek, a ona na siłę by go nim poiła. I nie raz jej
powtarzałam, ze nie może rumianku. Jak mały śpi np. po szczepieni to
ona potrafi go obudzić. A jak np. śpi za długo i się już budzi to na
siłę go usypia. Bierze go na ręce ten się pręży płacze, a ta go
całuje i nosi. Nawet pół godziny jej na rękach płacze, a mi go nie
odda, bo ona umie go lepiej uspokoić, bo 4 dzieci wychowała.
Śmierdzi od niej papierosami a ta go cmoka, a mały wyje. Do
samochodu pcha się koło dziecko, bo ona wie lepeij. Jak nie chce by
spał w samochodzie to ona mówi bym dała mu spać. Normalnie szok.
Niby puszczam to mimo uszu, ale jednak mnie to drażni od jakiegoś
czasu. Nawet przestałam prosić ją by została z małym, bo jadę do
lekarza. Najbardziej to mam żal do niej o to, ze jak niuniek sie
urodziła, to zmarła jej mama. I ona ciągle prosiła mojego męża by ją
woził a to do zmarłej babci domu, a to do adwokata. Nie pomyślała,
że ja potrzebuję męża teraz. I nie chodzi mi o to ze męża nie było
godzinę, tylko cały dzień czasem. a ten idiota się na to zgadzał.do
męża tez mam o to żal, ale dowie się o tym niedługo. Przed porodem
pożyczyła 500 zł, nie oddała do dziś chodz wie, ze mamy teraz
przejściwy kryzys finansowy. Tylko marudzić potrafi i pouczać, bo
ona 4 dzieci wychowała. Jak pytam jej się o coś, tak po prostu bo
chcę się poradzić no bo przecierz 4 dzieci wychowała, to ona mi
poradzi tylko powie że przesadzam. Najgorsze jest to że mieszka po
drugiej stronie ulicy. Naprawdę była super teściową tylko nie wiem
dlkaczego na siłę próbuje mi odebrać bycie matką. I napiszę wam
szczerze, że dzieci do brze nie wychowała. córka jak miał 18 lat
wyszła za mąż by uciec z domu, dróga no przynajmniej szkołę
skończyła, jeden syn jest pijakiem, a mój mąż no cóż wychowałam go
sobie sama. Dużo mnie to trudu i wysiłku kosztowało, ale udało mi
się z niego wydobyć dobrego i kochajacego człowieka. aż się
popłakałm, ale juz mi lepeij