zielona-zaba
30.11.09, 12:56
zaczeliśmy młodego uczyć zasypiania samemu - ma już prawie 9m więc najwyższa pora... wieczorem raczej się to udaje i długo nie walczy [ok20:00 kładziemy go], potem jest pobudka ok 24 i też raczej zasypia bez problemu, potem po kolejnych 4h i... tu pojawia się koszmar - włożony do łóżeczka już prawie zaśnie, sam się ułoży jak mu wygodnie i nagle zamiast zasypiać coraz głębiej, to on się zaczyna wybudzać i tak walczymy przez ok godz. dodam ze w ciągu dnia też stawia opór i sam nie chce zasnąć... nie wiem co jest nie tak...
może wy wiecie jak sprawić żęby się nie budził o tej 4-ej? pobudka o północy mi nie przeszkadza, bo się wtedy kładę spać, więc to karmienie może zostać...
dodam, żę kładziony jest zasze o tej samej godz, w dodatku sam pokazuje ze jest zmeczony... o 24 karmię, wkładam do łóżeczka i śpi a o 4 w tych samych warunkach się budzi...
co jest nie tak?