Metoda V.Vojty!!!!

01.12.09, 14:25
Witam,
Mam pytanie jak reagowały Wasze dzieci na stymulacje metoda Vojty?Jak
zachowywały się po tych ćwiczeniach?Czy były nerwowe?Z synkiem ćwiczymy już
miesiąc i zauważyłam,że po tych ćwiczeniach jest bardzo nerwowy.Zanim
zaczeliśmy ćwiczyć był jak aniołek.Wiem ze te ćwiczenia maja wpływ na komórki
nerwowe i ich odbudowę ale czy aż tak bardzo dziecko może się zmienić.Dodam ze
ma trzy miesiące (chyba po tych ćwiczeniach przestał ssać pierś).Czekam na
Wasze opinie.
    • ga-ti Re: Metoda V.Vojty!!!! 01.12.09, 19:31
      A czy masz jakieś konkretne wskazania do tych cwiczeń?
      Koleżanka chciała tylko lekko "poeksperymentowac" na swoim dziecku i twierdzi, że go "przestymulowała".
      Wskazania i sensowny terapeuta!
      • monini-monini Re: Metoda V.Vojty!!!! 01.12.09, 19:42
        Tak,moj synek ma wzmozone napieci miesniowe.Urodzony z zamartwica.Po tych
        cwiczeniach zobaczylam,ze stal sie nerwowy,a jesli chodzi o terapeute to mamy
        super kobietke w DSK.Wiec jak jest z ta zmiana zachowania u dzieci po
        cwiczeniach?Moze ktos wie?
        • mak-111 Re: Metoda V.Vojty!!!! 01.12.09, 20:11
          podobno wiele dzieci reaguje zle na te metode poniewaz przelamuje
          ona nieprawidlowe ruchy, czy schematy nerwowe jakie wytworzylo sobie
          dziecko, ale przynosi niesmowite efekty. nasza corka byla
          rehabilitowana ta metoda od 6 tygodnia zycia wlasnie ze wzgledu na
          wnm.ale ona znosila to bardzo dobrze. nawet sama rehabilitantka byla
          zdziwiona, bo mowila, ze bardzo czesto spotyka "opor u dzieci".byly
          moze ze 2-3 cwiczenia podczas ktorych reagowala placzem. jednak
          potem sie uspokajala.u nas bardzo sie sprawdzila ta metoda, ale znam
          przypadki, ze rodzice zmieniali sposob rehabilitacji (za rada
          terapeuty) wlasnie ze wzgl. na te trudnosci.
        • karro80 Re: Metoda V.Vojty!!!! 02.12.09, 02:45
          To zmień na bobathy- będzie lepiej dziecko znosić.
          Niektórzy mówią, że vojta jest dla ciężkich przypadków, ale i w
          cięższych czasem pomaga włączenie bądź zupełne przejście na bobathy.

          Moja też WNM i zamartwica, wylewy 1 i 2 plus jeszcze kilka rzeczy -
          wcześniak z 24/25 tyg, 600gr z ciąży bliźniaczej. W wieku ok 3 mies
          korygowanych(ok 6,5 urodzeniowych)nie dźwigała główki, nic - tylko
          odginała się, jako, że było dość silne napięcie w obręczy barkowej -
          potem znów nie jarzyła, że psiada nóżki - koniec końców w 18
          miesiącu życia łaziła normalnie, po etapie raczkowania, który dość
          długo trwał, bo mieliśmy zadanie zniechęcać do chodzeniasmile, a wnm
          już się pozbyliśmy w większości(tylko kontrole, nie rehabilitujemy
          już dawno), albo i całkowicie, co wyjdzie dokładnie pewnie u
          neurologa.

          Aha niezmiernie dużo dzieci po vojcie ma takie objawy jak piszesz -
          czasem dzieciaki mogą przestać jeść, maja problemy ze snem, lub
          wyhamowują z innymi "osiągnięciami" - ja piszę w zasadzie o
          przypadkach wcześniaczych-takie znam tylko, które są na ogół są
          bardziej wrażliwe na wszelką stymulację.
    • deela Re: Metoda V.Vojty!!!! 02.12.09, 01:17
      wrzaskiem straszliwym
      ale wiem ze nie z bolu tylko strasznego dyskomfortu
      na 100%
Pełna wersja