shellerka 03.12.09, 10:03 ja mam pytanie.. czy naprawdę, jesli skoncze karmic piersia, dziecko zacznie lapac choroby? a co z probiotykami, prebiotykami i innymiwynalazkami w mm? bo ja juz bym sie w sumie chetnie przymierzyla do butelki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
matysiaczek.0 Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:10 nic nie zacznie łapac, dziecko nabyło odporność, nikt mu tego nie zabierze, zacznie łapać co najwyżej w przedszkolu. a jeżeli się mylę, to powiem inaczej...moje dzieci po odstawieniu nie zaczęły nagle chorować. Mało tego, widzę, ze są odporniejesze teraz (może właśnie dzieki karmieniu) niż my z małżem. Fakt, że ja zaciążona, to może osłabiona odporność ma, ale ostanie dwie infekcje z małżonkiem przeszliśmy dość ciężko (na szczęście na zmianę), a dzieci prawie nic...tzn młody gorączkował, ale skonczyło się tylko na nurofenie. Odpowiedz Link Zgłoś
matysiaczek.0 aha 03.12.09, 10:11 a "tych innych wynalazków" to w życiu nie podawałam. Najlepszą ochroną przed choróbskiem, jest u nas spacer i namietne wietrzenie mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
marta-zs Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:24 moja była karmiona moim mlekiem tylko 6 tygodni. 9 miesiecy jest na mm I ANI RAZU NIE BYLA CHORA kto ci takich bajek naopowiadał? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 22:36 A do żłobka chodzi? Bo jak nie- to większość dzieci "domowych", bez kontaktu z innymi dziecmi, nie choruje. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_romka Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:47 No to wywołałaś burzę. Zaraz się zacznie wojna między karmicielkami naturalnymi i butelkowymi. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
talablaska Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:54 Znam dzieci, które były na piersi i chorowały-nie ma reguły. Teraz jest ogromna nagonka na karmienie piersią ("co to za matka, która niekarmi?!"), a ja wychodzę z założenia, że każda mama sama powinna zadecydować jak chce karmić SWOJE dziecko !!! Odpowiedz Link Zgłoś
synek_lalinek Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:51 Ja się zastanawiam, czy Ty naprawdę myślisz, że uzyskasz zadowalającą odpowiedź. No pomyśl chwilę. Przecież wszystkie butelkowe zaraz zaczną wychwalać pod niebiosa mieszanki udowadniając, że ich dziecko jest na sztucznym od urodzenia i jeszcze nigdy nie chorowało. I co Ci to da? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_motocyklistka Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 10:52 Shellerko zastanów się jeszcze Nie jestem terrorystką laktacyjną, ale uważam że pierwsze pół roku mleko matki jest niezbędne. Ja jestem dzieckiem butelkowym, nie miałam nawet okazji jako noworodek spróbować siary...mama moja dała się zajechać życzliwym i uwierzyła, że nie wykarmi dzieci. Nie chorowałam w dziecinstwie, nie byłam chorowita. Mimo wszystko uważam, że to jest coś co możesz dać dziecku najlepszego. Ja Cię namawiam, abyś poczekała aż mała skończy pół roku. Decyzję jednak podejmiesz Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 11:48 ja jestem dzieckiem butelkowym i nigdy nie byłam chorowita. mój syn karmiony naturalnie 16 miesięcy choruje w przedszkolu praktycznie co tydzien. a jak go odstawiłam, to nie zaczęły go nagle łapać infekcje jedna po drugiej. pierwszy raz zachorował pół roku po odstawieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 11:49 Nie chorowało "na piersi" to już na pewno nie zacznie na sztucznym Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 12:23 Czytałam jakiś mądry artykuł a wkleje fragment, co mi tam: "Odporność noworodka to „prezent” od mamy: dostaje jej przeciwciała jeszcze w czasie życia płodowego (przez łożysko). Chronią go przed chorobami około sześciu miesięcy po urodzeniu. Jeśli jest karmiony piersią, wysysane z mlekiem matczyne przeciwciała zapewniają mu odporność nawet do roku. Później ciałko dziecka musi już samo zapracować na ochronę przed drobnoustrojami. Układ immunologiczny dojrzewa jednak powoli. Dzięki szczepieniom i przebytym chorobom wytwarza tzw. pamięć immunologiczną. Odporność trzy- czy czterolatka jeszcze mało „pamięta” i takie dzieci mogą chorować nawet kilka razy w roku. Dopiero po trzynastym roku życia dziecko osiąga wydajność typową dla osoby dorosłej. Infekcja czy alergia Niektóre źródła podają, że kilkuletnie dziecko ma prawo chorować nawet do 8 razy w roku, zwłaszcza, jeśli poszło do żłobka lub przedszkola." źródło: bez-recepty.pgf.com.pl/index.php?co=artyk&id_artyk=1380 Odpowiedz Link Zgłoś
marta-zs Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 14:51 Przeciwciała u noworodków [edytuj] Wymienione na wstępie mechanizmy ochronnego działania przeciwciał mogą także pojawiać się u noworodków, które wprawdzie produkują nikłe ilości przeciwciał (głównie klasy IgM), ale uzyskują dodatkowo przeciwciała poprzez: Przekazywanie matczynych IgG przez łożysko w czasie trwania ciąży. Od ok. 6. miesiąca ciąży matka może przekazywać IgG do krwi pępowinowej, przy czym dzieje się to z udziałem mechanizmów aktywnego transportu. Noworodek posiada dzięki temu wyższe stężenie IgG we krwi niż człowiek dorosły. W konsekwencji, wcześniaki są mniej odporne od noworodków urodzonych w terminie, gdyż uzyskały mniej przeciwciał od matki. Przekazywanie matczynych przeciwciał w mleku matki. W mleku występują przeciwciała IgA (u człowieka; u świni są to np. IgG), które są wydzielane bezpośrednio przez gruczoł sutkowy. Ciekawe jest to, że w mleku odnajdujemy przeciwciała skierowane przeciwko patogenom układu pokarmowego, z którymi zetknęła się matka. Wynika to z istnienia swego rodzaju łączności pomiędzy błoną jelit a gruczołem sutkowym, możliwą dzięki istnieniu MALT, tkanki limfatycznej związanej z błonami śluzowymi. W tym momencie najbardziej istotne jest to, że dziecko otrzymuje przeciwciała, które służą eliminacji patogenów, które z dużym prawdopodobieństwem może spotkać w swoim środowisku, gdyż spotkała je już matka. Przeciwciała zawarte w mleku są więc jednym z argumentów popierających karmienie piersią. Noworodek zaczyna produkować na większą skalę IgG dopiero dwa miesiące po urodzeniu. Równocześnie z biegiem czasu maleje liczba przeciwciał otrzymanych od matki w trakcie ciąży, i noworodek jest najsłabiej chroniony około trzeciego miesiąca życia. Brak syntezy własnych przeciwciał jest jednym z powodów pewnej nieskuteczności szczepień tuż po urodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 13:18 czy naprawdę, jesli skoncze karmic piersia, dziecko zacznie > lapac choroby? Nie mam zielonego pojęcia. W temacie zdrowia podczas karmienia piersią mogę się wypowiedzieć co do wirusów z rewelacjami układu pokarmowego. Swego czasu troje dzieci z jednego rocznika (mój i dwójka dzieci moich braci) dostała takiego wirusa z biegunką i wymiotami w roli głównej. Mój syn i bratanica przechorowali go w domu. Nie chcieli nic jeść ani nic pić po za piersią. Bratanek wylądował odwodniony w szpitalu. On też nie chciał nic jeść ani nic pić, ale też jako wyjścia awaryjnego nie miał piersi. Podczas wizyty w przychodni z młodym pediatra powiedziała, że jeśli na piersi, to powinien przejść chorobę bez większych rewelacji. Cała trójka chorowała kilka razy, bratanek raz wylądował w szpitalu na 5 dni, raz był nawadniany "doraźnie" czyli wysłany na kroplówkę i tego samego dnia powrót do domu. Musisz pamiętać, że około 6 miesiąca życia dziecko wyczerpuje zapas przeciwciał i to jest etap, kiedy za obronę biorą się jego własne, jeszcze mało skuteczne wyprodukowane przeciwciała. Okolice pół roczku to w razie czego nie jest najlepszy moment na kończenie z karmieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sueno Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 17:23 Moj synek mial 2 miesiace pomimo ze byl karmiony piersia rozchorowal sie i byl na antybiotykach. Nie ma zadnej reguly! Po odstawieniu piersi moze byc zdrowy, moze zaczac chorowac ... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: pierś stop = chorujemy? 03.12.09, 22:41 Na pewno będzie mu łatwiej o choroby, niż piersiowemu. Ale nie jest to jednoznaczne, że będzie non-stop chory, zasmarkany i w szpitalu. Jak nie ma kontaktu ze żłobkiem, przedszkolakami itd, to nie będzie miał od kogo łapać. Pamiętaj o wzmacnianiu odpornosci - spacery, nie przegrzewanie, nie trzymanie w sterylnych warunkach itd; pro- i prebiotyki albo tran też są pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś