jak to jest z samozasypianiem a karmieniem

07.12.09, 08:31
Witam,
Oczywiście moja mała 4,5M ma problemy z zasypianiem od jakiegoś miesiąca. Obecnie wertuję poradniki i jestem coraz głupsza... W jednych piszą, żeby najpierw nakarmić, wykąpać i dopiero położyć a w innych na odwrót.

Ja zazwyczaj najpierw kąpałam, karmiłam i kładłam do łóżeczka i wtedy zaczynały się schody. Zresztą próbuje już wszystkiego...A Wy bawicie się po karmieniu z dzieckiem, żeby pojawiły się pierwszy symptomy(ziewanie, tarcie oczek) czy kładziecie i gasicie światło? Jak to u was wygląda?
    • yoshi25 Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 08:51
      Robimy od samego poczatku dokladnie tak jak piszesz - kapiel, jedzenie i mloda jest odkładana do łózeszka, ma zapalona małą lampkę, włączone kołysanki i zasypia. Czasem zasnie szybko beż kwiknięcia, a czesem trzeba usiąść przy łóżeczku dać jej rękę do poprzytulania i usypia. Nie rozmawiamy z nią.
      Odkad po kapieli je kaszkę łyżeczką to jak widzę że jeszcze nie jest na tyle śpiąca by ją odłożyc to jeszcze chwile z nami posiedzi (ale nie dluzej niż 20 min). Też wtedy w pokoju jest przyciemnione światło, mówimy ciszej by jej bardziej nie nakrecac. Zazwyczaj wtedy sie przytulawink Kiedy zaczyna trzec oczka idzie do łóżeczka.
      • pagaa Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 09:05
        mój ma 5 mies. zawsze było tak, że kapiel, karmienie i luluwink czasem zdarzy się,
        że go odłożę, a ten nagle oczy jak 5zł i nie chce spać, to wtedy nie wyjmujemy
        go z łóżeczka, dajemy przytulankę, albo żyrafkę do gryzienia i czytamy mu bajkę
        czy wierszyki, on tam sobie fika, ale po 15-20 min już znudzony i albo zasypia
        sam, albo jeszcze chce do cyca i zaśnie.a może po kąpieli go masuj, wiesz, to
        zawsze trochę uspiające jest i nudne, monotonnetongue_out
    • sadlonik Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 09:12
      a w dzień jak usypiacie? Bo ja zawsze kołysałam na poduszce, ale już ciężka jest
      no i chce nauczyć, żeby sama usypiała tą samą metodą. Dodam, że próbowałam
      kołysanki, pieluchę, maskotkę i nic.
      • pagaa Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 09:21
        w dzień to kładę do łóżeczka, włączam pozytywkę-miś taki i śpi. ale on tak już
        ma, ja go nie uczyłam, jakoś sam załapał, jak widzę zmęczenie, to do spania i już.
    • elif_6 Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 10:56
      dziewczyny, czy dobrze rozumiem, ze nie uzywacie smoczka do usypiania? ja raczej
      sobie tego nie wyobrazam, moj synek (3mies.)rzadko zasypia bez smoka, np. nieraz
      w chuscie czy wozku. ale w domu jak robi sie spiacy zaczyna marudzic albo plakac
      daje mu smoka i zasypia w ciagu ok. 10 min. ponosze go chwile i odkladam do
      lozeczka, nawet jak sie przebudzi to sam zasypia za chwile.
      • gosiaczek265 Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 11:04
        Ja daje smoczek. Synek właściwie używa go tylko do zasypiania. Ale
        zasypianie nie trwa 10 min. Zazwyczaj wkladam go do łóżeczka,
        przekręcam na boczek, wkladam smoka. Synek przytula się do pieluszki
        i już go "nie ma" smile
        • pagaa Re: jak to jest z samozasypianiem a karmieniem 07.12.09, 11:06
          mój jest antysmoczkowyuncertain ma kolekcję, ale w pluciu na odległość jest w nich
          najlepszy..dałam spokój, nie używamy od ohoho i jeszcze trochę, od urodzenia nie
          lubił, już w szpitalu nie chciał, nie zmuszamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja