nienawidzę macierzyństwa

    • ice-blue Re: nienawidzę macierzyństwa 13.12.09, 21:50
      esta_blish przykre to co piszesz, mam nadzieję, że to chwilowe załamanie i minie
      z czasem. Na pewno zaczniesz inaczej myśleć,kiedy pójdziesz do pracy. Zatęsknisz
      za byciem aktywną matką, za tymi spacerkami i byciem z malcem. Będziesz myśleć w
      pracy czy maluch już wstał,czy jadł obiadek, co robi?...
      Zapragniesz być z nim w tej chwili, pobawić się a kiedy spojrzysz na zegarek
      pomyślisz, że dopiero 8,30 rano i jeszcze tyle godzin nim go zobaczysz...Życzę
      Ci tego wytęsknienia.
    • ac191 Re: nienawidzę macierzyństwa 13.12.09, 22:23
      Droga esta_blish,
      masz prawo czuć się źle. Ja nie miałam/nie mam takich uczuć ale szanuję twoje problemy. Nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi na twój post więc może się powtarzam ale:
      1) dzieciaczek już 6 m-cy ma więc nawet jak karmisz piersią to jednorazowa butla mu nie zaszkodzi, propnuję zostawić dzieciaka z partnerem i zniknąć na sobotni dzień z domu. Zdziwisz się ale jest szansa, że po paru godzinach bez niego zatęsknisz. A może nie i też dobrze.
      2) kup nowy kosmetyk, idź do fryzjera, etc- na mnie działa, humor mi się poprawia
      3) czy masz "dzieciate" koleżanki? Spotykajcie się z dzieciakami czy na spacerku, czy na kawce w domu- przekonasz się,że nie tylko ty ciebie męczą takie problemy, inni też nie mają różowo
      4) czy możesz liczyć na pomoc mamy/teściowej/kuzynki? Śmiało poproś o opiekę a ty się wyluzuj. Ja ostatnio poprosiłam koleżankę z pracy o zabranie maleństwa na spacer.Była w siódmym niebie (koleżanka, maleńka przespała). A ja miałam trochę luzu.
      5) wieczorem jak mąż wróci z pracy idź na fitnes- pozornie męczący i nie masz na to siły ale zobaczysz, że godz. skaknia to godz. nie myślenia o domu, dla mnie totalny relaks. A i figura skorzysta
      6) jeśli masz możliwość wracaj szybko do pracy między ludzi
      7) acha, i ostatnie- nawet jak wychodzisz z do spożywczaka wyskocz z dresu i wymaluj oko smile Mnie dołuje jak się zapuszczam

      POWODZENIA!
    • nita0 Re: nienawidzę macierzyństwa 14.12.09, 12:18
      Szczerze wkurzyłam się po przeczytaniu tego co napisałaś...Jak możesz tego
      nienawidzić. Masz dziecko ciesz się a nie narzekasz zobacz ile kobiet stara się
      by mieć maleństwo przy sobie...nie masz czasu na teatr itp. no wybacz ale przy
      dziecku trzeba dużo rzeczy sobie odmówić...trzeba było się zastanowić czy tak
      naprawdę chciałaś być matką!!Mam córeczkę ma 7iesięcy i też płacze non stop na
      rękach teraz też ją trzymam ale jestem szczęśliwa że mam to szczęście mieć dziecko!
      • ca.melia Re: nienawidzę macierzyństwa 19.12.09, 21:40
        ojejku jejeczku nita, tylko się z tego wkurzenia nie zakrztuś.

        Narzeka i ma prawo, bo macierzyństwo to kawał wielkiego
        zapieprzania od rana do wieczora. I najcudowniejsze są momenty kiedy
        dziecko śpi, tudzież się słodko bawi i uśmiecha. Takich momentów,
        zwłaszcza na początku jest niewiele. Drze dziób i za cholerę nie
        wiadomo czasem dlaczego. I wcale to nie jest takie łodkie i urocze.
        Nie śpi po nocach, choruje i to też nie jest urocze.

        Mało tego, potem zaczyna chodzić po domu, mówić, ba, pyskować,
        użerać się, że nie włoży tych rajstop albo tych butów i masz ochotę
        po kilku takich awanturach powiesić za nogi przez balkon.

        i normalne, podkreślę, NORMALNE jest to, że masz dość i myślisz
        sobie po jakiego czorta było mi dziecko, skoro moje życie było takie
        piękne i spokojne.

        Ale wyobraź sobie nito, że wkur...wienie na własne dziecko nie
        umniejsza nawet na milimetr bezgranicznej miłość do
        takiego "potwora".

        I nie rzucaj się tu z wykrzyknikami , bo i Ty nie raz miałaś dość
        a ileż jeszcze razy dośc będziesz miała.

        Na szczęście żyjemy w czasach, w których można otwarcie
        powiedzieć, co się naprawdę czasem czuje.

        Ona nie napisała, że nie jest szcześliwa, czytaj słonko ze
        zrozumieniem.
        Ja mam 8 letnią córkę, kocham ją do szaleństwa, życie bym za nią
        oddała od ręki, ale czasem tak mnie wkurza, że bym ją zjadła.

        I pomyśleć, że już tak do końca życia.

        pozdrawiam szczere matki smile
        • mamka-adki Re: nienawidzę macierzyństwa 19.12.09, 22:08
          > Mało tego, potem zaczyna chodzić po domu, mówić, ba, pyskować,
          > użerać się, że nie włoży tych rajstop albo tych butów i masz ochotę
          > po kilku takich awanturach powiesić za nogi przez balkon.

          Oj, uważaj, bo Ci się dostanie, tak jak i mi się dostało za to, że napisałam, że
          czasem mam ochotę rzucić dzieckiem o ścianętongue_out

          Ale popieram w 100%, to samo czuję, choć mam jedno dziecko w wieku 9 miesięcy i
          jeszcze nie doświadczyłam macierzyństwa ze starszym dzieckiemsmile
        • wilma.flintstone Re: nienawidzę macierzyństwa 20.12.09, 11:57
          ca.melia napisała:

          > Narzeka i ma prawo, bo macierzyństwo to kawał wielkiego
          > zapieprzania od rana do wieczora.

          Ano. Wczoraj wzielam sie za porzadkowanie sterty moich czasopism i
          wyciagnelam z niej listopadowy "Przekroj". Jest tam artykul o
          bezdzietnych z wyboru. Okzauje sie, ze przebadano 13 tys. malzenstw
          w USA i wykazano, ze poziom zadowolenia z zycia byl przytlaczajaco
          wyzszy wsrod tych bezdzietnych. Pary dzieciate wykalywaly duzo
          wyzszy stopien frustracji, zestresowania, rozczarowania partnerem,
          zwiazkiem, soba.

          Milosc do wlasnego potomstwa mamy zakodowana biologicznie, wiec
          wiadomo ze dzieci sie kocha. Ale codziennosc z nimi jest bardzo
          trudna i kobieta, ktora twierdzi inaczej albo nie jest do konca
          szczera, albo niewiele jeszcze doswiadczyla.
          • ila79 Re: nienawidzę macierzyństwa 06.01.10, 20:57
            Wilmo, ten artykuł był wyjątkowo stronniczy i pokazywał tylko jedną
            stronę medalu. Myślę, że autorka(autor? już nie pamiętam) dopasowała
            go do własnego światopoglądu. Ciekawe byłoby cykliczne powtarzanie
            tych badań np. co 10 lat i czy za 20, 30 lat ten poziom zadowolenia
            byłby taki sam...
    • grace.4 Re: nienawidzę macierzyństwa 20.12.09, 06:24
      no takie zycie.wcale nie musi byc zlewink musisz sie obudzic i zmienic
      tok myslenia,macierzynstwo to nie tylko nieprzespane noce. poza tym
      spojrz na siebie i zastanow sie czy lubisz to co widzisz? zamienisz
      sie w typowa gderliwa,zgryzliwa i wiecznie niezadowolona babe, twoje
      dziecie bedzie od tego uciekac,gdy juz bedzie starsze ,przypomnij
      sobie o swoich wyobrazeniach rodziny,zanim ja zalozylas, a bardziej
      siebie. moze wlasnie problemem jest tez to,ze bylas pania perfekt?
      zmien priorytety ,obudz sie. poza ym,to ze masz dziecko nie znaczy,ze
      musisz sie kisic w domu. juz nie sama,ale jest tyle wydarzen i
      miejsc,gdzie mozna isc nawet z takim dzieckiem,po prostu wyjsc z domu
      i oderwac sie od rutyny. odmiana dla was obojga,bo dziecie choc male
      to jednak tez sie moze nudzic. a do tego dolozyc twoje
      niezadowolenie,ktore dzieci od razu wylapuja i mieszanka wybuchowa.
      postanow sobie,ze jutro bedziesz zadowolona,dziecko tez sie lepiej
      poczuje. twoje dziecko kiedys moze chciec snic tak samo...
    • 3zosia-2009 Re: nienawidzę macierzyństwa 04.01.10, 16:58
      Szkoda że tak uważacie.Ja mam trójkę dzieci,nie aniołków.Dają popalić,ale
      macieżyństwo to świadomy wybór.Mysle że jak ktoś by mi się zapytał czy nie było
      mi cięzko to powiem,że tak,ale każdy uśmiech moich dzieci wynagradza.Teraz
      czekam aż moja najmłodsza latorośl powie kocham cię mamo.
Pełna wersja