Powrót do pracy czy wychowawczy...

09.12.09, 20:13
Mam wielki dylemat i nie wiem co zdecydować. Męczę się już od jakiegoś czasu, bo urlop macierzyński dobiega końca, a ja nie wiem co zrobić. Szukamy niani do małego, póki co z marnym skutkiem, babcie niestety nie mogą zająć się dzieckiem, ja najchętniej zostałabym na wychowawczym, ale mąż kreci nosem bo kasa. Mam bardzo stresująca pracę, zarabiam ok( to ja głównie utrzymuję rodzinę)i dlatego wszyscy uważają że naturalnym jest że mam wrócić do pracy. A ja najchętniej zostałabym z Małym najdłużej jak się da.....Serce mnie boli, bo z drugiej strony jak nie ma kasy to rodzą się problemy i konflikty...Z pensji mojego męża musielibyśmy żyć skromnie....bardzo skromnie. Poza tym powrót po wychowawczym pewnie wiązałby się z szukaniem nowego zajęcia bo mój zakład zwalnia takie matki....CO ZROBIĆ? Może któraś z Was miała podobną sytuacje, jak z tego wyjść? Żal mi tych chwil których nie spędzę z maleństwem zarabiając kasę....
    • snowlove Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 20:23
      Ja co prawda dopiero zaczełam macierzyński, ale nie wyobrażam sobie
      nie wrócić do pracy. Raz kasa niestety, dwa zdrowie psychiczne. Od 6
      miesiaca ciąży byłam na L4 teraz prawie pół roku zostane z
      dzieckiem, trochę juz teraz męczy mnie bycie "bez ludzi" wink

      A nie możesz rócić na część etatu? Skoro rozważasz wychowawczy tzn.
      że może skromnie, ale dalibyście radę z jednej pensji to może jak
      wrócisz na pół etatu to na nianię na drugie pół wystarczy?
    • kanaapka Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 20:27
      rozwiązań jest kilka, ale nikt za ciebie nie zadecyduje
      argument " kasa" jest tu niepewny: mówisz, że dobrze zarabiasz, ale
      potem dodajesz, że nie popracujesz tam jako matka ( swoją drogą nóż
      się w kieszeni otwiera). A więć suma sumarum tej kasy nie będzie i
      tak, no chyba że masz już coś nowego na oku
      a jak tata zarabiający trochę gorzej zapatruje się na swój
      wychowawczy? Czy to byłoby dla was do zakceptowania?
      ogólnie trochę niejasny ten twój powrót: jeżeli zwalnianie kobiet po
      macierzyńskim jest w twojej pracy normą, to dylemat wracać czy nie
      do pracy po prostu nie istnieje, bo przecież i tak nie popracujesz
      • gracekelly17 Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 20:29
        Powrót po wychowawczym tak zwykle się kończy. Po macierzyńskim można schować się
        za paragraf który gwarantuje rok zatrudnienia....I rok pensji do przodu...
    • ma_niusia Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 20:32
      Kochana, ja właśnie MAM taką sytuację. Bardzo dobrze Cię rozumiem, ale nic CI
      nie poradzę bo to wielki dylemat sad
      Mój skończył pół roku, pozwoliłam sobie na 1,5 miesiąca wychowawczego, ale od
      stycznia wracam do pracy bo dłużej już po prostu finansowo nie wyrobimy... Z
      pensji ojca się nie utrzymamy, na styk wystarcza tylko na opłaty. Proponowałam,
      żeby został z Młodym w domu, ale nie chce zrezygnować z pracy, jak to facet... A
      ja nie chcę oddać Syna w obce ręce (Babcie: jedna pracuje, druga mieszka 100km
      stąd). Staram się na razie wykorzystać każdą chwilę bycia z Synem i cieszę się
      nią, ale wiem, że mnie wiele ominie, pierwszy kroczek, pierwsze słowa itp sad
      Dziecię da radę bo bardzo towarzyskie (będziemy pracować na razie z Tatkiem na
      zmiany i na zmianę zajmować się Młodym) i nie przejawia jakichś lęków
      separacyjnych, ale jak JA dam radę?
      Poza tym umowę mam tylko do końca marca i obawiam się, że to by było na tyle sad
      Nie będzie mi bardzo trudno znaleźć pracę, ale nie wiem jak się będą zapatrywać
      na moje maleńkie dziecko sad
      Wiec rozumiem Cię w 100% przy czym ja jakby nie mam wyboru bo z pensji
      Narzeczonego się nie utrzymamy sad
    • agatracz1978 Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 21:16
      Jeżeli bardzo Ci zależy na pozostaniu w domu z dzieckiem a tylko kwestia
      finansowa miałaby zmusic Cię do powrotu do pracy to może niech mąż zacznie
      dorabiac a przestanie kręcic nosem?
    • linkap_wawa Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 21:23
      A moze porozmawiaj z mezem i to niech on zostanie z malym, skoro gorzej
      zarabia... choc wiem, ze wielu facetow po prostu wysmialoby taka propozycje, ale
      warto sie nad tym wspolnie zastanowic.
      • korrra Re: Powrót do pracy czy wychowawczy... 09.12.09, 22:06
        Linkap_wawa ma rację! Mąż niech pójdzie na tacietrzyński, a Ty wróć
        do pracy, w ten sposób finansowa sprawa będzie rozwiązana, a i
        dziecko nie będzie musiała wychowywać obca osoba. To tylko
        propozycja.
        Mieliśmy ten sam dylemat, porozmawiałam jednak z mężem, zapytałam
        czy powinnam wrócić do pracy czy zostać z synkiem: postanowiliśmy że
        zostaję na wychowawczym (mimo że jedna z babć jest dyspozycyjna)
        jednak bardzo chciałam być z dzieckiem przez pierwszy rok jego
        życia, i ciężko nam z jednej wypłaty wyżyć, ale do skromniejszego
        życia można się przyzwyczaić. Na dzień dzisiejszy już nie mam
        powrotu do pracy, w małej miejscowości trudno o nową, więc nadal
        siedzę w domu a przyznaję, że człowiek bez ludzi "dziczeje"!
Pełna wersja