sialalka
12.12.09, 21:24
Moja corka (6,5 m-ca) ostatnio miała odparzona pupe.Po wielu trudach jakos
udało nam sie ja zagoic.Nie wiem od czego sie odparzyła,byc moze za długo
lezała z kupa...
Dzis w ciagu dnia zrobiła dwie takie dziwne kupy.Kupa taka dosc
"sucha",zbita,przyklejąjaca sie do pupy.Kolor marchewkowo-brązowy.Ale dosc
dziwny zapach.Taki mocny,taki...jak to opisac...kojarzy mi sie jakby z jakimis
przyprawami??
Po drugiej kupie miała juz odparzona pupe,nawet płakała jak ja kapałam,bo
chyba ją szczypało...
I teraz nie wiem czy powodem odparzenia mogło byc to,że dzis akurat przy
zmianie pieluszek nie posmarowałam jej niczym (z reguły ja smaruję) czy może
ta kupa właśnie?A jesli to ta kupa to czy to moze miec jeszcze jakis związek z
dieta?Akurat teraz "testujemy" warzywa z cielęciną trzeci dzien,ale wczoraj i
przedwczoraj było OK.Ale czy ewentualna alergia na mięso (o ile w ogole taka
jest mozliwa) objawiłaby sie inna kupą i odparzeniem pupy?
Doradzcie cos?Czym teraz posmarowac,zeby odparzenie znikneło?