twitti
16.12.09, 15:43
Mam problem z moim malym rozpieszczuchem

Corka ma 2 miesiace z
hakiem. Bardzo lubi byc noszona na rekach i wlasciwie sami ja do
tego przyzwyczilismy. W lozeczku polezy, ale lubi jak ktos nad nia
jest i ja zabawia.
Jak byla mniejsza to duzo spala, wiec mialam czas na gotowanie,
sprzatanie, prasowanie itd. Teraz najczesciej lapie tylko 1 lub 2
krotkie drzemki.. A mi coraz ciezej wykonywac te normalne
czynnosci..
Dzis probowalam znalezc wyjscie:
1. Najpierw probowalam ja zostawic w lozeczku z wlaczona karuzela.
Dzialalo przez pare minut, a potem wpadla w mega ryk.
2. Potem wsadzilam ja do fotelika samochodowego (nie mam jeszcze
lezaczka)na ktorym powiesilam zabawke. Tez dzialalo przez 10 minut,
po czym znow wpadla w gigantyczny placz.
Mala jest bezsmoczkowa. MImo to probowalam jej go dzis wpakowac do
ust, ale ona go wypluwala. NIe lubi smoczkow. Juz 3 rodzaje
probowalam.
Chuste mam - bebelulu. Mala raz ja lubi, raz nie. Jednak w tej
chuscie nie jestem w stanie robic niektorych czynnosci. Moze zle w
niej trzymam corke. Sama nie wiem.
Jak wy sobie radzicie z codziennymi czynnosciami przy dzieciach? CZy
zostawiacie maluchy same, nawet jak placza? Czy nosicie w chustach?
CZy moze uzywacie lezaczkow? Co najlepiej sie sprawdza?