do rodzin podróżujących z niemowakami.

18.12.09, 08:56
Kochani,mam pytanie związane z podróża.
czy Wasze dzieciaki daja rade wysiedzieć w foteliku całą drogę?

Jutro czeka nas podróż (Holandia - Polska). Do tej pory jeździliśmy nocą,więc mala spała. teraz musimy ruszyć z rana,więc cały dzień w aucie. I zastanawiam się jak mała to zniesie, bo jest teraz bardzo aktywna, nie usiedzi ani chwili w spokou.

jak Wasze maluchy wytrzymują takie dugie trasy? Są naprawde przypięte całą drogę do fotelików? Rozumiem - przystanki, itp. Ale jak to wygląa w rzeczywistości?
    • efidorek Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 09:19
      co prawda nie jechałam nigdy z dziecmi w aż tak długa trasę, co
      najwyżej kilkaset kilometrów po Polsce, nie chcę straszyć, ale
      starsza córka bardzo źle znosiła jazdę samochodem, w okresie gdy
      raczkowała i zaczynała chodzić. Tak naprawdę lepiej znoszą jazdę
      bardzo małe niemowlęta, bo przeważnie dużo wtedy śpią, a później
      koło 2 roku życia, jak zaczynają się bardziej interesować tym, co za
      oknem.
      Na pewno trzeba mieć ze sobą sporo różnych zabawek, książeczek, itp.
      Dobrze jest kupić na drogę coś nowego (córce kupowaliśmy na dłuższą
      drogę nowe książeczki), bo jest szansa, że dziecko wciągnie się na
      pewien czas. Ważne, zeby ktoś siedział obok dziecka i mógł się z nim
      swobodnie bawić. Dobrze robią płyty z dziecięcą muzyką i śpiewający
      rodzice smile Wszelkie chrupki, biszkopciki itp - nawet, jeśli dziecko
      nie jada na codzień, w podróży można sobie odpuścić sensowną dietę i
      pozwalać na wszelkie przekąski, zajmuje ręce i buzię, a czas mija
      szybciej.
      Nigdy nie wypinaliśmy dzieci z fotelików podczas jazdy, choć
      zdarzało się, że jechaliśmy z wrzeszczącym dzieckiem kilka czy
      kilkanaście kilometrów, bo akurat nie było gdzie zjechać. Na pewno
      nie jest to przyjemne, ale jeśli pokażesz dziecku, że mozna wyjść z
      fotelika, to będzie cię terroryzować płaczem, żeby wyjść.
      Wyobrażam sobie jednak, ze podróż, która was czeka może być nie lada
      wyczynem. Sama chyba nie zdecydowałabym się przebyć ją z dzieckiem w
      tym wieku.
      • ola_motocyklistka Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 09:35
        Nigdy nie wypinałam dziecka z foteklika, ponieważ to pierwszy krok do tego aby
        dziecko zaczęlo się buntować, że nie chce w foteliku. Njdłuższą tracę jaką
        pokonaliśmy z mężem i dwulatką to 12 godzin w samochodzie w dzień. Wytrzymała.,
        Robiliśmy postoje na rozprostowanie kości. Mloda dużo przespała wbrew pozorom,
        bo taka jazda jest nużąca.
        Tak jak poprzedniczka-dużo zabawek, bajeczek, ulubionych płyt z piosenkami,
        jedzenia-przekąsek.
        Moja jednak od małego była przyzwyczajona do jazd
        • yoshi25 Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 10:11
          No mam nadzieje,że jakoś damy radewink Mala dużo jeździ z nami,ale tak długą trase pokonywała tylko w nocy (więc spała jak aniołek). Nie chce jej wypinać w czasie jazdy, dlatego pytam jak inni sobie radza w takich podróżach.
          Zabawki przygotujewink, przekąski rzeacz jasna też, mamy też małe dvd przenośne to może skusi sie pooglądać "bebe Lilli" wink. Oczywiście liczymy sie z tym,że i przystanków będzie więcej.
          Jakoś musimy dojechać na świetawink

          W każdym razie będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
          • mamasi Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 11:00
            jak macie dvd to super, mozesz pościagać kilka bajek, bebe lily ma
            kilka płyt, płyta mini mini 2006 to chyba 12 teledysków (moja je
            uwielbiała wtedy) teletubisie czy dobranocny ogród.
            a ta trasa pewnie przebiega autostradami więc nie bedzie taka
            straszna. Wszystko co popredniczki pisały też sie przyda - my raz
            kupilismy małej na podróz (jak miała własnie 7-8 mcy) taka ważkę
            smiejaca i świecącą - całą jazdę musiałam nią ruszać oprócz snu - a
            to było 8 godzsmile
    • glagonia Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 12:08
      Moj synek jest też bardzo ruchliwy, jednak bardzo lubi jeździć samochodem i
      siedzi grzecznie w foteliku. Oczywiście ryczy, jak jest już głodny, chce kupę
      albo po prostu jedziemy już za długo. Ale generalnie znosi podróże bardzo dobrze.
      Rzecz jasna, przy tak długiej podróży postoje czasem muszą potrwać dłużej, żeby
      sie maly wybiegał.
      Tyle, że my jeździmy samochodem bardzo dużo od zawsze, w ciąży też jeździłam w
      dalekie podróże, to pewnie też jest przyzwyczajony.
      Życzę, żeby Wam podróż minęła bezproblemowo i możliwie szybko.

      PS. nigdy w czasie jazdy nie wypinamy z fotelika
    • tasia_tk Re: do rodzin podróżujących z niemowakami. 18.12.09, 12:16
      nasz mały średnio wytrzumuje długie podróże samochodem, no chyba że
      śpi to jest spokój.... dlatego też ostatnio na drugi koniec Polski
      wybraliśmy się pociągiem, 7 godz. jazdy, podobało mu się chyba smile
Pełna wersja