sen, 3mc, nie daje rady

21.12.09, 09:57
czy jest jakies dziecko, ktore tak spi? synek ma 3 mies, w dzien spi 3 raz po
20 min, na noc zasypia kolo 21, pierwsze pol godziny spi ladnie a pozniej sie
zaczyna. non stop sie wierci, steka, macha raczkami i tak cala noc. nie zdaze
zasnac a on juz zaczyna swoje wygibasy. mam jeszcze 2letnia corcie i jestem
wykonczona. czasem mam dosc.
    • green-blue-eye Re: sen, 3mc, nie daje rady 21.12.09, 10:34
      pociesze cie ze moje dziecie tak spismilea raczej nie spi.ma ogromne problemy z
      zasnieciem.jak sie jej juz to uda,oczywiscie przy mojej pomocy,bo tata nie moze
      byc,to spi godzinke a potem wlacza sie syrena.jak znowu usnie to zaraz budzi sie
      na karmienie i tak cala noc.z reguly godzine po karmieniu sie budzi i nie moze
      usnac.owijam ja kocykiem zeby raczkami tak nie machala i troche to pomaga.moze
      sprobuj cos synkowi podac na brzuszek np espumisan.
    • duende1 Re: sen, 3mc, nie daje rady 21.12.09, 10:34
      ale budzi sie przy tych wygibasach i stekaniu, czy spi? bo moj syn
      tez sie w nocy strasznie wierci. rano znajduje go w nogach lozeczka,
      do gory nogami wink podnosi w nocy nogi do gory i z calej siy wali
      nimi w materac. ale dopoki sie nie budzi, to ja staram sie spac.
      spicie w tym samym pokoju?
    • iwonagos Re: sen, 3mc, nie daje rady 21.12.09, 12:21
      Moja córcia wczoraj skończyła 4 miesiące. Od urodzenia zasypiała z wielkim rykiem, noszona na rękach, przytulana o ok 2,3 w nocy, czasem o 4. Kilka razy zdarzyło się, że nie przespała nocy....ani nawet minuty, brrr. W dzień spi jak przysłowiowy zając pod miedzą, albo na rękach, albo w foteliku samochodowym. Muszę przy tym cały czas siedzieć przy niej, bo co chwilę otwiera oko, kręci się, wierci...Tez mam jeszcze jedno dziecko-absorbującą czterolatkę, więc zero norlanego życia. Czasem nerwy puszczają i wyję jak wilkcrying Od dwóch tygodni nie odpuszczam jej. Usypiam w łóżeczku, a właściwie tłamszę ją od ok 21 do 23... Jest ryk nieziemski, czasem się zanosi, serce pęka, ale nie ma rady, bo widzę, że chce usnąć, ale nie wiedzieć czemu nie może. Kładę-ryk-biorę na ręce, przytulam-spokój-kładę-ryk.... i tak w koło, ale w końcu usypia. Nie wiem, czy to dobra metoda, ale jedyna rada na jej bezsenność na tą chwilę, innej nie mam. Gdy już uśnie, budzi się co 3 godziny na cyca, śpi dobrze, spokojnie do 9-10 rano.
    • lecytynka1 Re: sen, 3mc, nie daje rady 21.12.09, 16:20
      Moja córcia też ma podobnie. Nie będę się rozpisywać, jak masz
      ochotę przeczytaj mojego posta "zazdroszczę". Tam opisałam moje i
      jej męki
Pełna wersja