jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka

28.12.09, 13:52
Moja córka ma obecnie 8,5m. Jest drobniutka, więc to, ile zjada
staram się jakoś kontrolować.Z rozszerzaniem diety było trochę
problemów, ale jakoś załapała, stopniowo zaczęła jeść do 200-250 g
zupy z mięsem ( w dwóch dawkach) i niewielkie ilości kaszki oraz
deserku, tak do 70g. Razem cztery posiłki poza piersią: rano kaszka,
potem zupa, jeszcze raz zupa, wieczorem deserek. Przy ząbkowaniu
było trochę gorzej z tą zupą, ale liczyłam, że zęby wyjdą to się
poprawi. Zęby wyszły, kolejnych nie widać a mała je jeszcze mniej, w
ciągu kilku dni zmniejszyła te zjadane porcje do 130 g zupy ( w
dwóch dawkach czyli 2X 60-70g), inne posiłki w ogóle odstawiła.
o co chodzi????
wydaje mi się, że nic jej nie dolega, nie choruje, nie marudzi
ma dużo ruchu, bo zaczęła raczkować
przetrzymywanie nie pomaga, bo za godzinę nadal nie tknie niczego
    • joshima Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 28.12.09, 13:58
      A próbowałaś pozwolić jej jeść samej? Ja sadzam w krzesełku ze stoliczkiem i
      wykładam pojedyncze kawałki warzyw. Mała sięga i zjada (przynajmniej część). My
      czekamy jeszcze na zęby i rzeczywiście są takie dni, że na łyżeczkę jest
      obrażona, ale chętnie je wtedy sama albo kawałki które podaję jej ręką do buzi.
      • ann.afrodyta Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 28.12.09, 19:25
        mam ten sam problem maly nic nie chce oprocz mleka i kaszki a dodatkowo opentala
        mnie mania przesladowcza ze sie zadlawi jak mu podam cos nie papkowatego, obled
        jakis dodam ze ma 2 zeby i nastepne dwa w drodze co robic czym karmic???
        • olcia_83 Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 28.12.09, 20:04
          Z moim dzieckiem jest identycznie z tym, że Michał ma dopiero 7
          miesięcy. Je tylko samo mleko, kaszkę mleczno-ryżową i owocki. O
          zupkach i obiadkach nawet mowy nie ma. Nie mam pojęcia co mam robić
          z tym niejadkiem sad
    • kolorowiusienko Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 28.12.09, 21:16
      mam to samo, a moj synek ma juz 9 miesiecy..nic tylko cycuncertain na
      sloiki patrzec nie moze, a najlepsze jest to, co my mamy na
      talerzu.. takze rozszerzanie diety zgodnie z zasadami poszlo w
      niepamiec i teraz maly je to co uwazam za sluszne. i tak dostal
      frytki domowej roboty, ale tylko sam srodek, bez tej skorki, do tego
      keczup dobrej jakosci, bez konserwantow, popil sokiem
      grejfrutowym... wode lubi, ale sok byl dla urozmaicenia, kilka
      lyczkow, prosto ze szklanki, bo smoczkow nie uznaje, syn, nie jasmile
      nastepnie byla maklera wedzona, w swieta mandarynki, ananasy, zupa
      rybna z karpia, karp, rosol z restauracji chinskiej.. i zjada az
      milo!! nie mam niejadka, on po prostu chce byc od razu doroslymwink
      zadna alergia sie nie pojawia, kupy robi normalne, wiec mysle ze nie
      ma czym sie martwic. tym bardziej, ze nie sa to wielkie ilosci, to
      raczej taki mini test dla mnie w czym gustuje moj synsmile
      • geos Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 07:38
        Tylko pozazdrościć
        Mój zjada wszystko co dostaje czasem cheniej czasem mniej chętnie. Uwielbia
        jabłuszko obrane ze skórki, trzyma w rączkach i skrobie tymi swoimi dwoma
        zabkami. I świetnie sobie radzi!!!
        Podaję mu chrupki kukurydziane. Memła je i zjada, podaje tez już chlebek tyle,
        że ja bezglutenowe pieczywo. Ono jest takie suche i inaczej sie zamienia w papke
        niż zwykły chleb, gorzej sie to memła ale zjada.
        Sama robię zupki z warzyw gotowanych na parze i mieszam pół na pół ze
        słoiczkami, tak mu bardziej smakuje. No i robie jabłuszko tarte, surowe z
        kleikiem kukurydzianym - bo ten nie rozwadnia smaku jabłka wtranżala az miło.

        Miałam problem na początku bo jako pierwsze dostał jabłko i za chiny nie chciał
        warzyw ale wyczaiłam, że gotowane na parze mają lepszy smak i te wtranżala
      • jagienkas70 Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 07:50
        Cieszę się tylko, że nie jestem sama. U nas sytuacja trochę się poprawiła, jak
        mąż wymyślił,że będziemy małemu robić bufecik. Ma groszek, ziemniaka w kostce,
        żółtko w kostce i pół słoiczka zupki do wyboru. Raz zje groszek, raz żółtko
        (uwielbia), do których sam otwiera buzię, raz wciskam mu łyżeczkę. Obiad trwa
        godzinę. Trudno oenić ile zjadł, ale to jedyny sposób, żeby zjadł coś poza mlekiem.
    • mruwa9 Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 08:25
      Moim zdaniem 4 posilki niepioersiowe dla 8-miesieczniaka to naprawde
      duzo.

      Dziecko krzywdy sobie zrobic nie da, zaufaj mu i nie szukaj problemu
      tam, gdzie go nie ma.
      A dzieci karmione piersia moga miec rozne fazy jedzeniowe. Normalka.
    • kanaapka Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 14:59
      wszystko ok, ale czy ktoś może mi podpowiedzieć, dlaczego dziecko
      przestało jeść? nie dlaczego w wieku 8 miesięcy nadal nie chce zupek
      i kaszek, tylko dlaczego po 3 miesiącach jedzenia tychże ( mniej lub
      więcej) ma odwrót do piersi?
      dlaczego w ciągu trzech dni z około 350g "niepiersiowego" jedzenia
      przeszło na 100g, na które muszę się jeszcze dobrze napracować?
      • joshima Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 15:12
        Ha... Też bym chciała wiedzieć. Sęk w tym, że jak bym dała córce chleb to
        jadłaby aż by się jej uszy trzęsły. Czyżby przejadły się jej rozgotowane
        niesłone warzywa?
        • kanaapka Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 20:00
          no ale jak mogą się przejeść "rozgotowane, niesłone warzywa"?wink
          chyba tu jest pies pogrzebany, bo zawsze gardziła smoczkiem, a dziś
          wsunęła mleko modyfikowane, pierwszy raz chyba
          • joshima Re: jedzeniowe problemy 8-miesięczniaka 29.12.09, 22:13
            W sensie, że się znudziły. No bo jak to mam rozumieć, że nie ma zamiaru nawet
            spróbować kolejnej zupy jarzynowej, którą dotychczas jadała chętnie, ale kromkę
            chleba zjada aż jej się uszy trzęsą i wzrokiem prosi o jeszcze?

            Zaczynamy na nią mówić chlebowa panienka, ale wcale nam nie do śmiechu. Przecież
            nie może być na samym chlebie. Poza tym to nie jest jedzenie odpowiednie dla
            dziewięciomiesięcznej dziewczynki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja