madzia.7
01.01.10, 17:56
sprawa ma się smoczka uspakajacza, karmienia piersią i łapania
powietrza do brzuszka..pisalam juz na forum karmienie piersią, ale
tam chyba są głównie przeciwniczki podawania smoczka dzieciom
karmionym piersią bo nie uzyskalam, zadnej innej porady jak
tylko "wyrzuc smoczek"
chcialabym zeby smoczek zostal, karmienie piersią też i zeby dziecko
w koncu bylo szczęsliwe, bo jak tak dalej będzie to będe miala
strasznie znerwicowanego niemowalka, muszę się w koncu na cos
zdecydować..proszę pomozcie..napiszcie cos sensownego co pozwoli mi
podjąc w koncu decyzje..
Maluszek konczy w niedziele 2 miesiace, smoczek dostal dosc wczesnie
bo gdzies w 2- 3 tygodniu zycia.. mialam nawal i dziecko jadlo,
wymiotowalo, ulewalo..przytylo przez tydzien prawie 600g..połozna
srodowiskowa poradzila podac smoczek..no i podalam..jakos tam
zylismy, maly poplakiwal czasemi wiecej czasami mniej...ale ogolnie
nie bylo najgorzej.,2 tygodnie temu Mlody zaczął jakos jesc troche
mniej zaczal sie wiercic przy piersi, dodatkowo myslalam, ze sie
przeziebil.. lekarz jednak zdefiniowal nasze problemy - wzdęcia (
powietrze w brzuszku) mial bardzo wzdety brzuszek na wizycie- ale
nie plakal..no i fakt Mlody potrafi lapac duzo powietrza do brzuszka
i to nie tylko pod czas ssania piersi ale i smoka no i moze pod czas
placzu??? ( czasem tak placze, "wrzeszczy" az się zanosi, poci-
wtedy kiedy nie moze zasnąc, nie chce piersi bo albo nie jest glodny
albo ma pelno powietrza w brzuszku..albo chce smoka a ja ostatnio
stwierdzilam, ze moze lepiej go od niego odzwyczaic- glownie bo
lapie powietrze)
ja chce dac smoczka, z jednej strony bo nie moge sluchac tych
wrzasków i placzu, szkoda mi dziecka ze az tak musi plakac a ja juz
nie wiem co mam zrobic..sama nie raz placze razem z nim..
z drugiej strony jak dam smoczka przeraza mnie, ze się nalyka
powietrza i nie będzie chcial jesc..teraz znowu nie jadl juz 3
godz..dostal smoczka przy ubieraniu na spacer - byl najedzony,
przebrany,,wrzeszczal przy ubieraniu moze dlatego, ze wczesniej
dostawal smoczek w tym momencie..byl na spacerze 40min..po wyjsciu z
domu zasnal, smoczek wyjelam mu sama a on sobi spal..po powrocie do
domu obudzil sie i byl pogodny i sie bawilismy..zaczal plakac kolo 4
godziny czyli 3godz po karmieniu- wiedzialam, ze jest juz zmeczony i
pewnie glodny..jednak odpychal sie od piersi,no tak mozna powiedziec
ze moze jeszcze nie byl glodny..byl noszny przed jedzeniem no i mu
sie "bekalo" ( moze się na lapal powietrza na spacerze)..po jedzeniu
przed wyjsciem tez "bekal". w kocu zaczął lapac piers ale
zauwazylam, ze potrafi ciagnac zle piers w takich
sytuacjach..zaczyna ciągnąc ją chyba tak jak smoczka i przez to
brodawka zaczęła mnie bolec..jednak nie zawsze czasem lapie ladnie
brodawke razem z otoczką a czasem wlasnie juz bez otoczki wiec ja
wyciagam piersi i podaje mu w prawidlowy sposob to on puszcza i sie
tak droczymy- nie jest tak zawsze ( moze jak tak jest to on juz nie
jest glodny a moze chce tylko possac???)
z jednej strony moglabym odzwyczaic go od smoczka, chociaz pewnie
musialabym wtedy sluchac jego placzu pod czas ubierania i na
wyjsciach..od razu uprzedze,unikając glupich uwag, ze nie zatykam
dziecku buzi smoczkiem jak tylko uslysze placz.. zawsze sprawdzam
zanim podam smoczka czy cos innego mu nie dokucza- glod, mokra
pieluszka itp..poza tym jak cos mu dokoucza to smoka
wyrzuca..chociaz zauwazylam, ze potrafi tez w takich
momentach "nerwowo" ciągnac smoka..
staralam się opisac wszystko jak najlepiej, moze cos zle ujelam w
slowa..ale moze ktoras z Was cos zauwazy, cos doradzi..co ja robie
zle????