nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi...

01.01.10, 17:56
sprawa ma się smoczka uspakajacza, karmienia piersią i łapania
powietrza do brzuszka..pisalam juz na forum karmienie piersią, ale
tam chyba są głównie przeciwniczki podawania smoczka dzieciom
karmionym piersią bo nie uzyskalam, zadnej innej porady jak
tylko "wyrzuc smoczek"
chcialabym zeby smoczek zostal, karmienie piersią też i zeby dziecko
w koncu bylo szczęsliwe, bo jak tak dalej będzie to będe miala
strasznie znerwicowanego niemowalka, muszę się w koncu na cos
zdecydować..proszę pomozcie..napiszcie cos sensownego co pozwoli mi
podjąc w koncu decyzje..
Maluszek konczy w niedziele 2 miesiace, smoczek dostal dosc wczesnie
bo gdzies w 2- 3 tygodniu zycia.. mialam nawal i dziecko jadlo,
wymiotowalo, ulewalo..przytylo przez tydzien prawie 600g..połozna
srodowiskowa poradzila podac smoczek..no i podalam..jakos tam
zylismy, maly poplakiwal czasemi wiecej czasami mniej...ale ogolnie
nie bylo najgorzej.,2 tygodnie temu Mlody zaczął jakos jesc troche
mniej zaczal sie wiercic przy piersi, dodatkowo myslalam, ze sie
przeziebil.. lekarz jednak zdefiniowal nasze problemy - wzdęcia (
powietrze w brzuszku) mial bardzo wzdety brzuszek na wizycie- ale
nie plakal..no i fakt Mlody potrafi lapac duzo powietrza do brzuszka
i to nie tylko pod czas ssania piersi ale i smoka no i moze pod czas
placzu??? ( czasem tak placze, "wrzeszczy" az się zanosi, poci-
wtedy kiedy nie moze zasnąc, nie chce piersi bo albo nie jest glodny
albo ma pelno powietrza w brzuszku..albo chce smoka a ja ostatnio
stwierdzilam, ze moze lepiej go od niego odzwyczaic- glownie bo
lapie powietrze)
ja chce dac smoczka, z jednej strony bo nie moge sluchac tych
wrzasków i placzu, szkoda mi dziecka ze az tak musi plakac a ja juz
nie wiem co mam zrobic..sama nie raz placze razem z nim..
z drugiej strony jak dam smoczka przeraza mnie, ze się nalyka
powietrza i nie będzie chcial jesc..teraz znowu nie jadl juz 3
godz..dostal smoczka przy ubieraniu na spacer - byl najedzony,
przebrany,,wrzeszczal przy ubieraniu moze dlatego, ze wczesniej
dostawal smoczek w tym momencie..byl na spacerze 40min..po wyjsciu z
domu zasnal, smoczek wyjelam mu sama a on sobi spal..po powrocie do
domu obudzil sie i byl pogodny i sie bawilismy..zaczal plakac kolo 4
godziny czyli 3godz po karmieniu- wiedzialam, ze jest juz zmeczony i
pewnie glodny..jednak odpychal sie od piersi,no tak mozna powiedziec
ze moze jeszcze nie byl glodny..byl noszny przed jedzeniem no i mu
sie "bekalo" ( moze się na lapal powietrza na spacerze)..po jedzeniu
przed wyjsciem tez "bekal". w kocu zaczął lapac piers ale
zauwazylam, ze potrafi ciagnac zle piers w takich
sytuacjach..zaczyna ciągnąc ją chyba tak jak smoczka i przez to
brodawka zaczęła mnie bolec..jednak nie zawsze czasem lapie ladnie
brodawke razem z otoczką a czasem wlasnie juz bez otoczki wiec ja
wyciagam piersi i podaje mu w prawidlowy sposob to on puszcza i sie
tak droczymy- nie jest tak zawsze ( moze jak tak jest to on juz nie
jest glodny a moze chce tylko possac???)

z jednej strony moglabym odzwyczaic go od smoczka, chociaz pewnie
musialabym wtedy sluchac jego placzu pod czas ubierania i na
wyjsciach..od razu uprzedze,unikając glupich uwag, ze nie zatykam
dziecku buzi smoczkiem jak tylko uslysze placz.. zawsze sprawdzam
zanim podam smoczka czy cos innego mu nie dokucza- glod, mokra
pieluszka itp..poza tym jak cos mu dokoucza to smoka
wyrzuca..chociaz zauwazylam, ze potrafi tez w takich
momentach "nerwowo" ciągnac smoka..

staralam się opisac wszystko jak najlepiej, moze cos zle ujelam w
slowa..ale moze ktoras z Was cos zauwazy, cos doradzi..co ja robie
zle????
    • ewcik66 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:06
      Myślę, że na forum Karmienie piersią dziewczyny mądzrze Ci
      poradziły. Odstawiłabym smoczek na Twoim miejscu, bo zaburza
      prawidłowy odruch ssania u tal małego dziecka. Sama piszesz, że
      szarpie przy piersi i się droczycie.To nie droczenie tylko właśnie
      zaburzone ssanie. A koleczki powinny niedługo minąć. Ja też miałam
      nawał i moja córcia żarła i ulewała jak opętana( przybierała 2 kg w
      miesiąc), ale nikt mi nie kazał podawać smoczka, a po trzech
      miesiącach wszystko się unormowało. Przystawiaj malucha jak
      najczęściej do piersi, bo teraz tylko tego potrzebuje najbardziej.
      • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:15
        to co mam zrobic- nie wychodzic z domu do czasu ustania kolek???moge
        sie juz poswiecic..ale i dziecko powinno wyjsc z domu przeciez..
        poradzcie...ja nie jestem w stanie sluchac tego placzu...dzisiaj mąz
        się zajął..ja musialam wyjsc..bo nie moglam sluchac placzu a on
        chcial najwyrazniej smoczka bo nic innego ani ja ani tata nie
        potrafilo dziecka uspokoic..a zdecydowalismy sie nie dac
        smoczka..dla mnie to koszmar ten placz- dla dziecka pewnie tez..
        • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:19
          A wyjście bez smoka jest niemożliwe?
          • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:26
            tata musi wyjsc..ja nawet juz ubrac dziecka nie moge..nie moge
            sluchac placzu, przepraszam nie placze- ono wrzeszczy....dziecko
            placze chociaz nakarmione, przewiniete..placze przy przebieraniu i
            jeszcze przez jakis czas na dworze..potem zasypia i placze po jakims
            czasie- wtedy tata wraca z nim do domu..
            • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:38
              Dzieci płaczą nie tylko z powodu głodu czy mokrej pieluchy. płaczą, bo chcą do
              mamy, bo się nudzą, bo im za zimno albo za gorąco, bo je coś uwiera albo boli.
              Dowiedz się z jakiego powodu płacze Twoje dziecko. Noszone na ręku też płacze? A
              jeśli zepsuła mu się technika ssania to sąd wiesz, że jest najedzony?
              • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:47
                dziecko jest bardzo duzo noszone na rekach...samo nie chce spac- od
                poczatku.budzily go bączki po 15 min wiec bralismy go do siebie, na
                rece i tak sobie spal..jedynie czasem w ciagu dnia spi troche na
                brzuszku samo blisko nas na kanapie..w nocy spi z nami..
                wiem ze dziecko placze z roznych powodow..a jak placze to tym
                bardziej nie lezy samo, tylko jest kolysane, uspakajane..serio nie
                olewamy tego ze placze..staramy sie mu pomoc..

                mysle ze jest najedzony, dlatego, ze robi kupki 3-4 razy na dobe,
                dlatgo, ze na rekach lub na brzuszku spi jak juz zasnie ( przeciez
                by plakalo dalej jakby bylo glodne??), dlatego, ze rosnie..fakt
                ostatnie wazenie bylo 2tyg temu i do tamtej pory ladnie
                przybieralo.teraz pojde w poniedzialek i zwaze jeszcze raz zeby sie
                upewnic, ale wczoraj zmienilam mu rozmiar pieluszek i ubranek bo
                tamte juz sa za male- czy to za malo dowodow ze je i sie najada????
                hmmm
                • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:57
                  A wiesz, że dziecko płacze wtedy gdy mama jest zdenerwowana? A wiesz, że dziecko
                  płacze bo ma za dużo wrażeń? Bo jest zmęczone i nie może zasnąć? Dziecko nie
                  płacze bez powodu, a dając smoczek tylko mu tych powodów dostarczasz
                  najwyraźniej (opisane przez Ciebie wzdęcia). No to gdzie tu logika.

                  Jak Ci już ktoś napisał dziecko płacze, bo nie potrafi się inaczej wyrazić.
                  Wrzuć na luz, przytul, zafunduj chustę.
                  • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:09
                    chuste mam, i juz od jakiegos czasu probuje go do niej wlozyc..i cos
                    jest nie tak, albo zle robie ja cos..albo on jej nie lub...sama nie
                    wiem..
                    tak na prawde od poniedzialku probuje odstawic smoka..w poniedzialek
                    i wtorek niedostal ( ale bylam sama w domu z nim i nigdzie
                    niewychodzilam)..w srode dostal raz smoka..w czwartek nie dostal,
                    dzisiaj dostal..koszmar...
                    tata chce mnie wesprzec i wydaje sie byc bardziej konsekwentny i
                    wytrzymaly..mi jest koszmarnie zle..

                    i jashima prosze Cie- ja wiem ze dziecko moze plakac z roznych
                    powodow i wiem, ze odczuwa moj stan emocjonalny dlatego musze
                    wychodzic czesto z pokoju w takich chwilach..
                    • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 20:12
                      A jaką masz chustę? Może coś podpowiemy?

                      Nie zrozum mnie źle. Próbuję pomóc. Też miałam małego wrzaskuna smile
                      • joshima PS: noszenie 01.01.10, 20:16
                        A próbowałaś nosić na przedramieniu brzuchem do dołu. Mój mąż to nazywał "na
                        lemura" bo mała jak wreszcie zasnęła to jej tak śmiesznie zwisały ręce i nogi.
                      • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 23:37
                        kółkową- zakupioną z chusta.pl
                        • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 09:26
                          To nie powinna sprawiać kłopotów, wystarczy tylko prawidłowo ułożyć, żeby było
                          wygodnie. No chyba, że Mały już chce oglądać świat a w kółkowej nie bardzo może.
                          Albo wyczuwa Twoje zdenerwowanie czy napięcie, kiedy go tam instalujesz. Może
                          trzeba go konsekwentnie poprzyzwyczajać. Kilka razy dziennie po kilka minut, i
                          wyjmować jak zaczyna marudzić. W sumie moja córka marudziła w kieszonce a w
                          elastycznej już było lepiej, może właśnie dlatego, że więcej widziała.
                  • andzia198316 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 20:59
                    na temat tego jak smoczek wpływa na odruch ssania u niemowlaka sie
                    nie wypowiem,(my jesteśmy na butli) ale mam koleżankę której synek
                    ciągnie smoka, i jest na piersi i nie zaburza to w żaden sposób
                    ssania.

                    a propo wzdęć, to na naszym przykładzie mogę ci powiedzieć że
                    mieliśmy to samo brzuszek mojego synka był jak balon.jak zakładałam
                    mu rajstopki yo musiałam mocno rozciągać!!!mały płakał prężył sie ni
                    dał rady puścic bąka, pomagało noszenie na brzuszku, masowanie
                    brzuszka, uwalnianie gazów zestawem WINDI(do gazów i kolek) ale
                    wszystko na chwilkę!!!dopiero jak zmieniliśy mleko na nutramigen,
                    problem minął jak ręka odjął. normalnie jakby mi ktoś amienił
                    dziecko!!!okazło sie że ma nietolerancję laktozy.laktoza jest tez w
                    mleku matki, z tego co wiem jest jej najwięcej w tym pierwszym
                    mleczku które leci z piersi!!!skonsultuj sie z lekarzem, co powinnaś
                    robić.(czasem pomaga odciąganie tego pierwszego mleka) może dziecko
                    zaczyna źle ssać bo wie że jak sie naje to za chwilkę zacznie go
                    boleć brzuszek!!!!u nas też mówili że to kolka....a [rawda okazała
                    sie zupełnie inna!!!pozdrawiam i życzę powodzenia!!!!!!!
                • mumi7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 21:36
                  Madzia, o najedzeniu przesądza ilośc zmoczonych pieluch (lub waga
                  pampersasmile), a nie ilośc kupek. Synek mógłby robić kupkę na dwa dni
                  i tez byłoby ok.
                  • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 23:37
                    no to waga pampersa jest pokazna..siuski tez są calkiem calkiem
                    teraz jest koszmar. Mlody nie spi juz od 19..po kąpieli walka o
                    ssanie, szarpanina..w koncu ulal..juz nie ulewal mi od 6tygodni,
                    teraz przeszedl samego siebie,..pewnie to moja wina..teraz strszne
                    wrzaski i totalne zmęczenie u niego..oddalam go tacie do
                    uspania...ja sie nie nadaje.nie moge patrzec na to wszystko,.nie
                    umiem nawet nakarmic swojego dziecka, o uspaniu juz nie mowic..
                    teraz to nie kolka,..to totalne wyczerpanie,,moj syn bedzie mial
                    skaze na psychice - to jakis koszmar sad(((((((((((((
                    • anin22 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 09:35
                      madzia.7 napisała:

                      > po kąpieli walka o ssanie, szarpanina..

                      moze bolacy brzuszek i tak sie szarpie przy jedzeniu, z jednej strony jedzenie
                      kojarzy mu sie z tym ze bedzie bolalo, a z druiej strony podstawowa potreba
                      jedzenia...

                      > w koncu ulal..juz nie ulewal mi od 6tygodni,

                      to pewnie rezultat banki powietrza po wczesniejszym placzu i nalykaniu sie powietrza

                      > teraz przeszedl samego siebie,..pewnie to moja wina..teraz strszne
                      > wrzaski i totalne zmęczenie u niego..

                      no jak sie przegnie i dziecko nie pojdzie spac poki nie jest na maksa zmeczone,
                      to pozniej to zmeczenie nie pozawala mu sie uspokoic, zasnac i sa krzyki sad

                      > to totalne wyczerpanie,,moj syn bedzie mial
                      > skaze na psychice - to jakis koszmar sad(((((((((((((

                      na szczescie tak male dzieci nic nie pamietaja, aleneurolog mi mowila ze powinno
                      sie oszczedzic dziecku takich doznan
                      niestety nie zawsze sie da sad
                      jeszcze sie docieracie, spokojnie niedlugo bedzie lepiej, wiem ze trudno
                      wytrzymac krzyki wlasnego dziecka, przynajmniej na mnie jakikolwiek placz dziala
                      jak plachta na byka
                      sprobuj podawac infacol przed kazdym jedzeniem, moze to zlikwiduje bolesci
                      brzuszka a przez to juz bedzie lepiej, maly nie bedzie plakal, nie nalyka sie
                      powietrza, bedzie mniej ulewal

                      przytulas dla ciebie
    • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:15
      madzia.7 napisała:

      > sprawa ma się smoczka uspakajacza, karmienia piersią i łapania
      > powietrza do brzuszka..pisalam juz na forum karmienie piersią, ale
      > tam chyba są głównie przeciwniczki podawania smoczka dzieciom
      > karmionym piersią bo nie uzyskalam, zadnej innej porady jak
      > tylko "wyrzuc smoczek"
      Obawiam się, że to w Twoim przypadku najlepsza porada. Najwyraźniej smoczek
      szkodzi Twojemu dziecku, ale zrobisz jak zechcesz.


      > ja chce dac smoczka, z jednej strony bo nie moge sluchac tych
      > wrzasków i placzu,
      No to weź go na ręce i się nim zajmij.


      > ze potrafi ciagnac zle piers w takich
      > sytuacjach..zaczyna ciągnąc ją chyba tak jak smoczka i przez to
      > brodawka zaczęła mnie bolec.

      I to powinien byc dla Ciebie wystarczający argument za tym, żeby jednak smoczek
      wywalić.
      • anin22 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 09:38
        > ze potrafi ciagnac zle piers w takich
        > sytuacjach..zaczyna ciągnąc ją chyba tak jak smoczka i przez to
        > brodawka zaczęła mnie bolec.

        I to powinien byc dla Ciebie wystarczający argument za tym, żeby jednak smoczek
        wywalić.
        -------------

        wydaje mi sie, ze to zle chwytanie cyca wynika tez z bolacego brzucha, ale
        smoczek tez sie do tego mogl dolozyc, jak jeszcze dziecko porzadnie nie nauczylo
        sie ssac

        kazde dziecko jest inne i smok nie kazdemu zaszkodzi, ale czasami moze byc i tak
    • mruwa9 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:16
      madzia.7 napisała:

      > > chcialabym zeby smoczek zostal, karmienie piersią też i zeby
      dziecko
      > w koncu bylo szczęsliwe,

      Tak, prosze pani, to tylko w Erze. Nie da sie zjesc ciastka i miec
      ciastko, musisz sama zdecydowac, co jest dla Ciebie wazne,
      wazniejsze. Chcesz z powodzeniem karmic piersia- smoczek powinien
      zniknac, bo ewidentnie miesza (caly dalszy opis o tym swiadczy- bol
      brodawek, szarpaniny przy piersi, zla technika ssania etc etc).
      polozna glupio ci ze smoczkiem poradzila.
      decyzja nalezy do Ciebie. Ale nie da sie miec wszystkiego.
      Poczytaj sobie ten watek (bardzo pouczajacy):
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
    • kasia.46 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:19
      dziewczyno daj smoczka nie rób sobie wyrzutów, to mit że smoczek
      uspakajacz zaurza ssanie, karmienie itp itd
      • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:21
        W opisanym powyżej przykładzie to niestety sa fakty. Smoczek oczywiście nie
        zawsze zaburza technikę, ale z opisu wynika, że niestety już się tak stało.

        Nie mąć dziewczynie w głowie.
      • ewcik66 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:26
        Napisz jeszcze czy w czasie kiedy płacze to przystawiasz go do
        piersi? Wtedy nerwowo szarpie? Nie jest mitem, ze smoczek zaburza
        odruch ssania, bo tak niestety jest. Też tego doświadczyłam.
        Złamałam się i podałam smoczek około 2 miesiąca i wtedy zaczął się
        cyrk. Po tygodniu odstawiłam i wszystko wróciło do normy.
        • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:36
          przystawiam go do piersi jak placze i czasem bardzo ladnie chwyta
          brodawke z otoczką..ladnie wtedy ssie..
          a czasem jest taki inny placz, wydaje mi sie, ze on jest wtedy
          bardziej zmeczony ale moze mi się tylko wydaje. i nawet jak zobaczy
          mnie i piers to wtedy zaczyna sie ten placz wzmagac i zaczyna sie
          szarpanina..ale jak juz usnie i pospi przez jakis czas - czasem
          wystarczy 15min, czasem troche dluzej i wtedy zaczyna sie wiercic i
          lekko się odzywac- wtedy juz ladnie ssie ( ale czesto w pol-snie)
          • green_land Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:07
            Mój też tak czasami ma - jak jest glodny, to nawet butla z kapiącym
            mlekiem nie pomaga. Ryczy jak wściekły zanosząc się od czasu do
            czasu. Muszę go pierw uspokoić, bo inaczej nici z karmienia. Jak
            miał 2-3 dni dałam mu smoka i nie mam z tego powodu żadnych
            wyrzutów. Pił łądnie z piersi /mimo smoka - nie przepada za nim/ do
            czasu zastoju. Od 1,5 m-ca odciągam pokarm i karmię go butlą.
            Kłopotliwe, ale coś takiego przeszłam przy pierwszej, więc mnie nie
            przeraża /mała w ogóle nie chciała wziąć cycka do ust/.
            A pediatra próbował mu dać coś na te wzdęcia? Młodemu pierw
            podawałam simeticon, potem jakies probiotyki, a ponieważ nie było
            prawie żadnej poprawy dostał debridat. I jest supersmile Mały puszcza
            bąki, w brzuszku mu sie straszliwie czasami przelewa, ale ryczy z
            tego powodu rzadko.
            A viburcol? Może przyniesie poprawę?
          • ewcik66 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 20:36
            Wiesz najtrudniejsze są te pierwsze trzy miesiące. Maluszek może
            mieć kolki, ale myślę, również że smoczek wiele zawinił. U mnie było
            dokładnie tak samo i wierz mi, ze po odstawieniu smoczka wszystko
            się unormowało. Mała ssała spokojnie, bez nerwów, bez płaczu. Nam
            zdarzyła się kolka tylko dwa razy i pomogła wtedy suszarka. Kiedyś
            śmiać mi się chciało z takich porad, ale to naprawdę podziałało.
            Szum suszarki i ciepłe powietrze+ masaż brzuszka złagodziło
            dolegliwość i dziecko się uspokajało. Ja również sięgałam po poradę
            do doradcy laktacyjnego jak smoczek mi namieszał i poradziła, ze jak
            mocno płacze to próbować przystawiać do piersi chodząc i szybko
            bujając. Wtedy stymuluje się układ przyśrodkowy i małe się uspokaja.
            U nas to się sprawdziło. Nie martw się to nie potrwa
            wiecznie,jeszcze tylko trochę i wszystko się unormuje.
    • an52 Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to uspakaja 01.01.10, 18:28
      Moje dzieci ssały smoczka, ja sssałam smoczka, moja mama i tata
      babcia z dziadkiem też i wszystkie inne znajome i sąsiadki. Mamy
      prawidłowy zgryz, dobrą wymowę i nie jesteśmy znerwicowane.
      Co za dziwnie nowoczesne podejście do tak prostej sprawy.
      Dziewczyny trochę własnego pomyślunku, nie wierzcie tylko książkom i
      forumowym koleżankom. Każde dziecko jest inne i myśl o jego dobru a
      nie to co dobre dla dzieci innych forumowiczek.
      • ewcik66 Re: Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to usp 01.01.10, 18:35
        Oczywiście, ze nie wierzymy książkom. Doświadczamy skutki podania
        smoczka na własnych piersiach przy każdej próbie karmienia.
      • joshima Re: Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to usp 01.01.10, 18:41
        Bo niektórym to nie szkodzi. Tylko Czy Ty byłaś karmiona piersią? Jeśli nie to
        nie mamy o czym rozmawiać. I nie ma czego porównywać.

        > Co za dziwnie nowoczesne podejście do tak prostej sprawy.
        Wcale nie takie nowoczesne. Kiedyś po prostu się mówiło "dziecko płacze bo masz
        słabe mleko, podaj butlę" i było po kłopocie.

        >Każde dziecko jest inne i myśl o jego dobru
        Faktycznie kolki spowodowane połykaniem powietrza i problemy z prawidłowym
        ssaniem, a może z najadaniem się mlekiem z piersi są z całą pewnością dobre dla
        dziecka.
        • green_land Re: Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to usp 01.01.10, 19:21
          Ja i 4 mojego rodzeństwa była wychowana na cycu i smoczku od samego
          początku. Moja mama nie miała z tego powodu żadnych problemów z
          karmieniem. Podobnie dzieci mojej siostry, moje, mojej kuzynki...

          • joshima Re: Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to usp 01.01.10, 20:13
            A jak długo karmiła?
            • green_land Re: Kobieto daj dziecku smoczka !!! jak go to usp 01.01.10, 21:59
              Siostrę ok.1,5 roku, bo potem urodziłam się ja. Mnie też ok. 1-1,5.
              Braci różnie, najkrócej 8 m-cy.
              Myślę że problemy ze smoczkiem to kombinacja charakteru dziecka /np.
              jak szybko się wkurza, gdy jest głodne/ i faktycznego zaburzania
              ssania przez smoka.
    • czaarodziejka Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:43
      Madziu-spokojnie.Twoje dziecko ma dopiero 2 miesiące.Wiem,że ci ciężko słuchać
      jego wrzasku itd,ale to naprawdę malutkie dziecko.Ma prawo boleć je
      brzuszek,płakać cały czas czy wrzeszczeć,bekać,mieć czkawkę i zły humor.Ono
      ciągle przystosowuje się do życia po 2-giej stronie brzucha.Ma kolki lub
      wzdęcia.Na to smoczek nie pomoże!Proponuję poczytaj w internecie na temat
      wzdęć-kolek.Nie ma cudownego leku,ale może znajdziecie sposób,by je złagodzić.Są
      kropelki,np. sab simplex,infacol itd.U nas ulgę przynosił syrop debridat (na
      receptę)oraz suszarka.Co do smoczka,to podałaś go wcześnie,gdy u dziecka nie
      wytworzył się jeszcze prawidłowy mechanizm ssania piersi.Poczekaj trochę z tym
      smoczkiem,podasz go,gdy dziecko nauczy się ssać pierś,bo inaczej karmienie
      piersią może się skończyć, a po co,skoro wszystko jest ok w tym kierunku.Musisz
      cierpliwie przetrwać ten płacz,niestety!Wpisz w wyszukiwarkę "kolki","ciągle
      płacze", a zobaczysz,że nie ty jedna masz taki problem! A u mnie było tak,że do
      3,5 miesiąca dziecko wyło cały czas! Kolki złagodził debridat (jak pisałam),ale
      nie wyeliminował! Tak naprawdę pomógł czas! Dziecko rosło,dojrzewało, układ
      pokarmowy też i ja też coraz lepiej dziecko rozumiałam! Spacery-nie cierpiało
      jeździć w wózku! Tylko na śpiocha.Ale to nie sprawa kolek,tylko awersji do
      jeżdżenia w wózku.Ile razy się nasłuchałam,że mi dziecko płacze!Wiesz,jak mi
      przykro było?Jak zazdrościłam mamom na spacerach,których dzieci słodko spały lub
      oglądały świat?I co? I poczekaj trochę,jeszcze miesiąc,góra dwa,szybko zleci i
      będziesz miała zupełnie inne dziecko!U mnie teraz mieszka 5,5 miesięczna
      córunia, która jest pogodna i radosna.I spacery też stały się milsze.Wytrwałości.
      • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:52
        ale czy to kolki?????on nie placze w tych samych momentach dnia. a
        czytam, ze na kolki dziecko placze o tej samej porze..
        • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 18:56
          sab simplex zaczelam podawac to wygladalo dla mnie to jeszcze gorzej
          i tak nie jem warzyw wzdymajacych i staram sie nie pic mleka
          itp..lekarz tak mi doradzil..
          • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:00
            Dieta matki karmiącej jest przereklamowana. Z resztą sama wiesz najlepiej od
            czego Twoje dziecko ma wzdęcia. Od łykania powietrza ewentualnie od tego, że ma
            jeszcze nie w pełni rozwinięty układ pokarmowy i nerwowy smile a nie od kapusty.

            Poza kropelkami są jeszcze inne metody. Suszarka, odkurzacz itp. Mnie głowa
            bolała bo odkurzacz wył a moje dziecko spało jak aniołek i budziło się w
            momencie wyłączenia odkurzacza.
          • mumi7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 21:48
            U nas pomógł Debridat i Colinox (na kolki plus probiotyk),
            oczywiście nie na stałe, ale jednak sporo bólu i płaczu
            wueliminował. Kolki mogą pojawiac się w różnych momentach dnia, nie
            wierz w to, bo wszak dzieci sa różnewink
        • l.e.a Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:01
          Madziu, mój synek miał kolki do 8msc życia i miał je o RÓŻNYCH
          porach dnia i nocy niestety. Też był karmiony piersią, był
          bezsmokowy. Mieliśmy taki egzemplarz, który przepłakał większość
          swojego 1 roku życia, nawet w wózku na spacerach się darł. Byłam
          wykończona, niektóre dzieci takie są -> czytaj trudniejsze. Po roku
          minęło jak ręką odjął, obecnie mam 8letniego, pogodnego
          uśmiechniętego syna. Mam nadzieję, że u Was kłopot się skończy dużo
          szybciej, może podawaj mu krople na kolki ?
          • ania_kr Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:17
            Moje dziecko nie zaakceptowało smoczka, chociaż próbowałam mu podawać, właśnie
            na spacerach. Bałam się, że nałyka się zimnego powietrza, co inni ludzie
            powiedzą, gdy wrzeszczało. Ale wtedy gdy ssał smoczek w trakcie spaceru,
            następne karmienie było szarpane, bolały mnie piersi. Po kolejnym karmieniu ssał
            normalnie. Koniec końców podawałam tylko na spacerze klasycznie, żeby zatkać
            buzię, ale i to przestało działać, bo ciągle go wypluwał. Smoczek poszedł w
            odstawkę, ale co za tym idzie nie chciał pić z butelki nawet mojego mleka.
            Co do płaczu, to Kuba jak był taki mały to ssał pierś na okrągło, wtedy nie
            płakał. Na kolki pomogła zmiana mojej diety na bezmleczną, ale to nie tylko z
            powodu kolek ale i innych objawów (wysypka, dużeulewanie)
        • red-truskawa Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 19:04
          Madzia miałam dokładnie to samo co u ciebie i synek jest w takim samym wieku co
          Twój. U mnie tez smoczek zaburzał ssanie (i niech sobie pisza mamy smoczkowe co
          chca- sa dzieci u których smoczek "psuje" ssanie a najlepiej o tym wieddza moje
          sutki) wiec odstawiła. Moje dziecie tez płacze, co mówie, ryczy i dże sie
          czasami, ale to jest niemowle wiec dze sie gdy:jest głodny, ma mokro, kolki(tez
          juz przerobiłam-dostaje Sab simlex na zmiane z espumisanem), jest zmęczony, chce
          do mamy, na rece, przytulic sie, a czasami bo sie buntuje przeciwko ubieraniu bo
          tego nie lubi...Dzieci płacza a nawet się drą i tak już jest, nie wyeliminujesz
          tego. Spróbuj odstawic smoczek póki jeszcze czas.
          • mruwa9 to ja jeszcze od siebie 01.01.10, 19:19
            moj pierworodny zaczal sie drzec kilka godzin po porodzie i tak sie
            darl przez calusienki pierwszy rok. Tylko, ze byl bezsmoczkowy i
            bezbutelkowy, wiec odpadly problemy z karmieniem piersia ( w sensie
            szarpaniny, problemy ze ssaniem, przyrostami etc). Po prostu ten typ
            tak ma i koniec. Jedyne, co mozna bylo zrobic, to doraznie szukac
            sposobow na uspokojenie dziecka: piers, noszenie, wozek. I
            zmiennikow, ktorzy przejmowali niemowle, gdy ja juz wysiadalam
            psychicznie i fizycznie.
            Czasem nie warto doszukiwac sie przyczyn. Czasem tak po prostu
            jest , bo jest i koniec. I ani smoczek, ani butla nie rozwiazuja
            problemu. A dziecko z tego wyrosie, nawet nie wiadomo, kiedy. Ja
            przezylam, Ty tez przezyjesz.
            A smoczka sie pozbadz, jesli oczywiscie chcesz karmic piersia, bo
            masz wystarczajaco dosyc klopotow, zeby dokladac sobie nowych, z
            karmieniem (to do autorki).
        • chawadapa.mama Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 20:34
          Ja też cały czas się upierałam,że moje dziecko nie ma kolek - bo
          przecież piszą, że są o tej samej porze i codziennie. Niestety, moje
          ma czasami w dzien, czasami w nocy, czasami cały dzień nic z
          brzuszkiem się nie działo. U nas pomógł infacol podawany przed
          jedzeniem (nie jest na receptę).
      • anin22 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 09:49
        >I poczekaj trochę,jeszcze miesiąc,góra dwa,szybko zleci i
        >będziesz miała zupełnie inne dziecko

        teraz to latwo powiedziec ze miesiac-dwa szybko zleci wink
        a jak leca te dwa miesiace to wydaje sie jakby to pol roku trwalo tak sie dluzy,
        ale jak juz zleci, to faktycznie okazuje sie ze zlecialo wink

        z krzykami i wrzaskami wydaje sie jeszcze dluzej uncertain
        trzeba przetrwac rady nie ma, moze jeszcze twoja dieta, moze jakas czekolada
        przyczynia sie do tych koleczek, choc chyba dieta nie ma zadnego wplywu na
        kolki, bo w bardzo wielu przypadkach uboga dieta kompletnie nic nie poprawila
    • mumi7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 01.01.10, 21:33
      Moim zdaniem, jesli dziecko nerwowe, trzeba dac smoczek. Tzn. nie
      musisz, ale możesz i gto jest ok. Powietrza więcej się nałyka
      podczas płaczów niż ssania smoka. Uważam, że może nieco
      (podleslam "nieco") za wczesnie dałas dziecku smoczek, powinno się
      poczekąc, aż dziecko bardzo dobrze wyrobi sobie odruch ssania i
      laktacja się ustabilizuje na wysokim poziomie (tak jak w przypadku
      włączania butli), inaczej faktycznie mogą (choć nie muszą)wystąpić
      zaburzenia ssania. Może zabierz smoczek na kilka dni i zobacz, czy
      lepiej ciągnie. W każdym razie, jesli dziecku smoczek pomaga sie
      uspokoić - jest dla niego i gdy znów ładnie będzie ciagnął, to mu go
      daj. Ja tak robię, choć na poczatku smoczek mi się jawił jako knebel
      na usta, no i synkowi pomga aw uspokojeniu (w zasypianiu średio, bo
      jak mu wypada \albo zabieram, to sie budziwink)
    • walasia1 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 02:05
      Mój aniołek też wrzaski uskutecznia. Powinnaś posłuchać koncertu przy ubieraniu
      po kąpieli. Dzieci tak , szczególnie gdy wejdę do sklepu.
      Smoczek chciałam dziecku dać, ale okazało się odporne. Nie toleruje i już. Cyrki
      przy piersi uskutecznia gdy jest zmęczona albo, gdy meczy ja kolka. Na kolki
      daje Gripe water (woda koperkowa). Przy dużym wrzasku daje jej czopek. Czasem
      kładę ja brzuszkiem na moim barku, niewygodnie dla mnie, ale przestaje płakać.
      Karmienie wrzeszczącego dziecka mija się z celem.. trzeba najpierw uspokoić.
      Czasem trwa to z godzinę, bo musi się poskarżyć jaka ona nieszczęśliwa, ale
      zazwyczaj załapuje.
      Może popróbuj z suszarką, i jakimiś środkami na kolke, może dziecię ma na coś
      uczulenie.
    • anin22 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 02:20
      na kolki i gazy mozesz sprobowac podawac infacol, albo sub simplex (mocniejszy i
      skuteczny przy duzych kolkach), jest jeszcze woda gripe water na koleczki
      na wzdecia pomaga jeszcze masazyk brzucha kolanami dziecka... albo usiadz sobie
      na kanapie, oprzyj nogi o stolik, krzeselko czy co tam masz bod reka, dziecko
      poloz sobie na kolanach tak, aby oparlo nogi o twoj brzuch i swoimi kolankami
      masowalo brzuszek... przy tym mozesz sie z malym bawic

      smoczek moze zaklocac odruch ssania, jak tak wczesniej byl podany, nie wszystkie
      dzieci tez toleruja smoczek, moja np. okazjonalnie go ssie, a tera w ogole nie
      chce, proba "wetkniecia" smoczka konczy sie jeszcze wieksza awantura

      moze malenstwo placze podczas usypiania, bo sie przywyczailo do spania na reku i
      uwaza ze tak sie zasypia, a jakakolwiek proba usniecia w innych warunkach konczy
      sie buntem... no bo w koncu do tej pory inaczej sie zasypialo

      na ulewanie moze karmienie czesciej a mniej pomoze, no i odbijanie po kazdym
      posilku, dzieciaki czasami ulewaja i tak juz jest po 5=6 m-cu przestaja
      jesli jest to chlustanie skontaktuj sie z lekarzem, a jak wymioty to trzeba
      uwazac aby sie dziecko nie odwodnilo
    • semi-dolce Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 08:13
      Nie chce mi się czytac, wiec nie wiem, co juz ci dziewczyny napisały.

      Złe łapanie piersi to konsekwencja smoka. Cóż widac u twojego dziecka może nie
      dac sie połączyc piersi ze smokiem i musisz wybrac, co zostaje, co odstawiasz.

      Przy ubieraniu, zwłaszcza zakładaniu kombinezonu i reszty, drze się 90% dzieci.
      Nalezy się przyzwyczaić i umierać jak najszybciej.

      Na wzdęcia espumisan czy bobotic i to w dość sporej ilości (ja bym dała jakieś
      15 kropli przed każdym karmieniem).
      • semi-dolce Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 08:16
        > Nalezy się przyzwyczaić i umierać jak najszybciej.

        ubierać rzecz jasna smile
      • ciociacesia dziecko sie drze przy ubieraniu 02.01.10, 09:03
        zwłaszcza jak jest malutkie
        ja tez wrazliwa byłam na płacz mojej wiec najpierw szykowałam wszystko do
        wyjscia - wozek na korytarz z dzieckiem na reku, wszystkie niezbedne rzeczy do
        torebki, torebke do wozka, potem ubieralam siebie i na koniec dziecko. czasami
        po ubraniu bralam ja na balkon zeby pokazac ze za chwile bedzie fajnie chłodno -
        ale to jak była ciut starsza i juzz kojarzyła spacery jako cos fajnego
        a i tak zdarzało jej sie ryczec na spacerach. bo niby najedzona była. ale jej
        sie ulało i stwierdzała ze jednak by cos jeszcze zjadła
        albo chciala sie przytulic a nie w wozku lerzec. w2iec stałam sobie pod blokiem
        z wozkiem kolysałam dziecko na reku i ukołysane odkładałam do wozka. karmic na
        ławce tez mi sie zdarzało ale mało to fajne było biorac pod uwage ze córka jest
        z wrzesnia
        • mruwa9 Re: dziecko sie drze przy ubieraniu 02.01.10, 09:09
          tak, jak pisala semi-dolce, zdecydowana wieksosc dzieci drze sie
          przy ubieraniu ( ja mysle, ze niemal wsystkie), to nie jest nic
          neizwyklego. Trzeba przeczekac, no i byle do wiosny (aha, nie dra
          sie te neimowleta, ktorych pierwsze miesiace przeypadaja na pozna
          wiosne-lato, gdy wyjscie z domu oznacza wpakowanie dziecka do wozka
          czy chusty, tak, jak jest, bez czapek i kombinezonow)
          • magdalenca78 Re: dziecko sie drze przy ubieraniu 05.01.10, 14:28
            No u nas było lajtowo, póki nei zrobiło się zimno wink
            Jak zacząl sie czas bluz i spodenek, a potem kombinezonów, to przez mw 3-4
            dałam sie małemu sterroryzować i nie udało mi sie go ubrac i wyjść na spacer big_grin
            Po kilku dniach jednak sie przełamałam; oczywiscie najpierw ubieram sie sama,
            wszystko mam przygotowane, a dopiero jak jestem jzu prawie gotowa, to pakuję
            młodego w kombinezon i czapke. Teraz juz zazwyczaj nie kwęka, szczególnie, ze
            zawsze mu spiewam podczas ubierania (hitem jest Była sobie żabka mała re re kum
            kum wink Ale na początku troche się darł, jak nei w domu podczas ubierania to jak
            juz znalezlismy sie na dworze. Musial troche pokwękac, uspokajal sie po kilku
            minutach i usypiał.
            U mnie podziałało to, ze szykowalam go do wyjsica na spacer jak jeszcze nei
            zdązyl sie zmęczyc i nie był taki senny = rozdrażniony. Ubierałam go jak jeszcze
            był w dobrym humorze, na dworze miał troche aktywnosci i po kilkunastu minutach
            zasypiał. Teraz sie ta aktywnosc troche wydłuza wink
            O wizycie w sklepie osiedlowym moge zapomniec ;D chyba, ze skoczę na samym
            początku spaceru na 2 minuty po chleb i zaraz uciekam wink wtedy sie nie wkurzy wink
            Za to o dziwo dobrze zachowuje sie w hipermarketach - bylismy kilka razy na
            króciutkich zakupach, mały jezdzi wtedy w foteliku samochodowym na stelazu i
            momentalnie usypia, nei ma z nim wtedy zadnego problemu.
            • madzia.7 Re: dziecko sie drze przy ubieraniu 05.01.10, 18:03
              no to super..
              zawsze ubieralam i ubieram siebie..tak zeby ubrac Malucha i szybko
              wyjsc z domu chociazby po to, zeby się nie spocił za bardzo..
              no i co z tego..krzyki są..ja nadale z domu nie wyszlam razem z
              Malym..odstawilam smoczek ale czuje się przez to sparalizowane..tata
              wyszedl raz na godzinny spacer i pod koniec jak juz wracal do domu
              zaczął się straszny wrzaski..tata wręcz biegl z dzieckiem do
              domu..no i co i tak dziecko nalapalo się jeszcze więcej powietrza i
              nie chcialo jesc do puki sobie nie pobekało zdrowo...super
              poprostu..i tak zle i tak nie dobrze...
      • joshima Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 09:34
        semi-dolce napisała:


        > Przy ubieraniu, zwłaszcza zakładaniu kombinezonu i reszty, drze się 90% dzieci.
        > Nalezy się przyzwyczaić i umierać jak najszybciej.

        Ja od samego początku robiłam z ubierania zabawę. Szczególnie zakładanie
        czegokolwiek przez głowę, które jest najbardziej nielubiane przez dzieci,
        wykorzystywałam do zabawy w 'a ku ku'. Mała płakała czasem jak była zmęczona
        albo jak jej było chłodno przy przebieraniu, ale na ogół nie było z tym problemów.

        Moim zdaniem najważniejsze jest opanowanie nerwowości i luźne swobodne
        zachowanie. Dziecko wreszcie zrozumie, że nic się nie dzieje złego, skoro mama
        się nie spina.
        • magdalenca78 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 06.01.10, 10:00
          O to to! Nie mozna sie spinac, trzeba byc pewnym siebie, ubierac szybko i
          sprawnie wink Jak bedziesz sie wahać, to dziecko wyczuje tę niepewnosc!
    • czaarodziejka Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 10:33
      Kolki są pojęciem bardzo szerokim.Ta tradycyjna jest o stałej porze, ale są też
      kolki jelitowe itp. i wzdęcia oraz inne bóle brzuszka i nie muszą pojawiać się o
      stałej porze.U nas zaczęło się od problemów przy ssaniu (nie ze ssaniem).Dziecko
      chwytało pierś,puszczało i tak w kółko.Z czasem zaczęło popłakiwać przy jedzeniu
      lub po.Ulgę przynosiła kupka.Infacol pomógł doraźnie-przez 2 dni było
      spokojniej.Płacze trwały cały dzień,po każdym jedzeniu.Jednego dnia wrzask trwał
      6 godzin non-stop i nic nie pomagało.W końcu debridat złagodził dolegliwość,
      skończyły się problemy przy jedzeniu.Ale każdemu dziecku pomaga co innego,
      trzeba znaleźć sposób na złagodzenie dolegliwości.Najlepszym jest
      niestety-czas.Jeśli dziecko jest pod opieką pediatry i wiadomo,że jest zdrowe,to
      nie masz powodu do zmartwień.Wyrośnie z tych płaczów.
      • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 11:25
        no to u nas wlasnie to jest chyba- kolka jelitowa albo wzdecia..od
        niej się zaczeły problemy przy ssaniu i placze w czasie jedzenia i
        po jedzeniu..ja glupia myslalam, ze on juz sie najadal w 5 min..i
        nie chcial dluzej ssac bo mu mleko lecialo..dawalam mu smoka..on
        zasypial i sie uspokojal..po jakims czasie znowu zaczynal ssac
        piers..dlugo wtedy zajmowalo, zeby sie najadl..wtedy jeszcze nie
        bylo problemow ze ssaniem..problemy ze ssaniem pojawily sie w tym
        tygodniu, kiedy zaczelam odstawiac smoka..dziecko w tych momentach (
        bolu brzuszka) strasznie plakalo.a jak zaczynalam przystawiac do
        piersi to albo placze jeszcze mocniej albo zaczyna ciąnac jak
        smoka..szok..dopiero teraz to widze..ale sie narobilo,..teraz coraz
        mniej jest karmien bez szarpaniny...
        dzisiaj dodatkowy stres- 2 pieluszki ktore zmienialam w nocy byly
        praktycznie suche..dopiero 0 10 rano zrobil kupke i pieluszka byla
        ciezka..potem probowalam go nakarmic..no i zaczela sie szarpanina i
        placz przy piersi..troche sie napil..zaczelam go uspokajac bylo
        ciezko..teraz sie uspokoil ale juz przy tatusi...musze znowu isc dac
        piers bo pewnie zaraz bedzie glodny..az sie boje sad((((
        • qlick Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 02.01.10, 14:10
          Madziu, po pierwsze to musisz się uspokoić, bo właśnie jak jesteś nerwowa to i
          maluch nerwowy. Może na chwilę zostaw uspakajanie właśnie mężowi albo komuś
          innemu kto nie jest zdenerwowany. Może po nakarmieniu wyjdź choć na godzinkę
          sama do koleżanki, na spacer, do fryzjera - wszystko jedno byle byś wyszła. Ty
          odpoczniesz i nabierzesz sił, bo inaczej nie uda się niestety. Mały jest
          zmęczony, boli go brzuszek i jest głodny jednocześnie - ma prawo być złysad Moja
          córka jak jest zła to właśnie drze się, nie płacze. Słychać że jest zła.
          A mój syn też często wrzeszczał jak był małyuncertain budził się co chwila ale smoczek
          akurat nam pomógł bo inaczej mały ssał godzinami a po odstawieniu budził się
          zaraz. Ale jeśli już zaczęłaś odzwyczajać to WYRZUĆ smoczek, nie można na zmianę
          raz podać raz nie bo dziecko się gubi, nie wie co się dzieje. Jeśli już się
          pozbędziesz (na pewno nie bez trudu) smoczka to więcej go nie podawaj, bo
          kolejne odstawianie to kolejny horror. Smoczek nie jest dla każdego i jeśli
          uważasz że jest więcej szkód niż pożytku to go wyrzuć, żeby Cię nie kusiło.
          Jeśli małemu lepiej śpi się na brzuszku to tak go układaj- tylko w nocy jest za
          mały żeby tak spać, ale pod czujnym okiem mamy może drzemać na brzuszku. Jak ma
          wzdęty brzuszek to noś pionowo i poklepuj delikatnie a może odbeknie i będzie
          chciał spokojnie jeść. Musi być też wypoczęty do jedzenia, zmęczone dzieci nie
          mogą zasnąć ani spokojnie zjeśćsad
          Co do szarpania to moja córcia od urodzenia szarpie czasem pierś zwłaszcza jak
          ją karmię na ręku, bo jest jej poprostu niewygodnie i chce się rozglądać dookoła
          (ona nie ssie smoczka bo go nie lubi więc to u nas nie z tym problem). Ja karmię
          małą na leżąco bo tak jej się podoba i nic jej nie rozprasza - kładę ją miedzy
          mną i mężem, ona ssie a ja drzemię. Wypróbuj różne pozycje karmienia, może
          któraś spodoba się małemu. A jeśli za szybko leci mleko lub masz twarde piersi
          od nawału mleka (jak i u mnie na początku) to możesz przed karmieniem ściągnąć
          trochę mleka i dopiero jak przestanie "tryskać" to podać pierś małemu. Moja mała
          właśnie nie mogła takiej piersi złapać, a jak już ssała i mleko trysnęło to
          puszczała pierś (mleko lało się w oko albo do nosa:/) i krzyczała, Wtedy tetrową
          pieluszkę podstawiałam żeby zebrać nadmiar a dopiero wtedy karmiłam. Lepiej
          jednak troszkę "spuścić" mleka to unikniesz złości. Pilnuj żeby w czasie
          karmienia mieć wszystko pod ręką, żeby nie wstawać po nic, i żeby w pokoju było
          spokojnie (bez głośnej muzyki, gadania, telewizji, ostrego światła i krzątaniny)
          tak żebyście oboje się wyciszyli. Mam nadzieję że coś pomoże.
          powodzenia
      • sprucexl do czaarodziejki 05.01.10, 13:40
        czaarodziejko...bardzo dobra odpowiedz!
        prosta i trafna!
        pozdrawiam
    • tyska70 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 05.01.10, 19:55
      Mój synek ma teraz 5 i pół miesiąca i generalnie jest szczęśliwym niemowlęciem, ale wcześniej było bardzo podobnie. Smoczek dostał jeszcze w szpitalu (pani doktor nie potrafiła poradzić sobie z jego zbadaniem i kazała dać mu smoka, no i tak zostało). Był taki moment kiedy nie wiedzieliśmy czy zaczyna go męczyć kolka, czy może dolega mu coś innego. Dziwiło nas, że płacze o różnych porach. Strasznie ulewał i bekał po jedzeniu. Płakał a ja razem z nim. Tylko moja cierpliwość nas uratowała. Chciałam mu już odstawić smoka, ale płakał przeokropnie. Stwierdziliśmy z mężem, że nic na siłę, widocznie ma taką dużą potrzebę ssania. Zaczęliśmy podawać Infacol a potem Espumisan w kropelkach dla dzieci. Troszkę pomogło, ale nie do końca. Zaczęłam przyglądać się swojej diecie. Obserwowałam co go podrażnia. Okazało się np. że bardzo ulewa po produktach mlecznych. Żadnych innych objawów alergii tylko mega ulewanie. I tak jest do dziś. Dietę mam raczej już dość urozmaiconą, ale mleko cały czas mu nie służy. Cały czas karmię piersią, mimo prawie tygodniowej przygody z mlekiem sztucznym podczas mojego pobytu w szpitalu. Facecik bez problemu wrócił do cyca. Przeszliśmy też i kryzys laktacyjny i okresy wzrostu z jedzeniem co dwie godziny. Owszem zdarzają mu się jeszcze i teraz gorsze dni, zwłaszcza z prawą piersią, ale ogólnie nie mogę narzekać. Smoka też dostaje, ale często zasypia i bez niego. Czasami okazywało się, że przeszkadza mu ciasne ubranko. Taki drobiazg a on nie mógł spać całą noc. Teraz już o tym pamiętam. Obserwuj swoje maleństwo i bądź cierpliwa, zobaczysz, że wszystko się ułoży. Twój spokój na pewno udzieli się dziecku i za jakiś czas będziesz tylko wspominać te chwile i dodawać sama sobie otuchy przy kolejnych etapach rozwoju. Dziecko to istotka cały czas nieprzewidywalna mimo, że napisano całe tomy książek o jego rozwojusmilesmilesmilesmile Każde jest inne, ale jest nasze najukochańszesmilesmilesmile POWODZENIAsmilesmilesmile
      • mamasi Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 06.01.10, 10:46
        Pierwsze i najważniejsze to musisz sie uspokoić - może pij meliskę.
        Spokojna mama to dziecko też spokojniejsze. wtedy dopiero będziesz
        mogła (spokojnie) obserwować dzidziusia. Jeśli odstawiasz smoczek to
        zrób to zupełnie, albo daj sobie spokój. Pogadaj na spokjnie, bez
        maleństwa z pediatrą - spytaj go o nietolerancję laktozy (chyba
        jakoś można to sprawdzić), niech przepisze jakis specyfik na kolki -
        u nas pomógł debridat, może badanie moczu aby wyklucyc bakterie?
        Moja nie chciała ssać miała czasami odruchy wymiotne, rzucała się
        przy przystawianiu i okazało się że ma dwie bakterie w moczu.
    • madzia.7 Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 06.01.10, 13:42
      chyba wychodzi u mnie, ze problem stanowily gazy w
      brzuszku..zaczelam podawac espumisan i jest duzo lepiej..
      dziecko zaczelo ciagnac mi brodawke jak smoczek w momencie kiedy
      zaczelam proby odstawienie smoczka i to chyba bylo bledem..chcialam
      mu podac piers na uspokojenie ale on nie chcial mleka bo mial wzdety
      brzuszek od gazow i zaczynal mi ciagnac wtedy brodawke..
      dodam, ze dziecko nie ma i nie mialo problemow z przybieraniem na
      wadze..ostatnie 3tyg,,przyrost ok 250g na tydzien..
    • aggus28.g u mnie było podobnie 06.01.10, 14:16
      Ja na początku też byłam przeciwna smoczkowi, lecz gdy trafiłam z małą do
      szpitala miała ok. 5 tygodni (infekcja górnych dróg oddechowych) zaczęły się
      problemy z koleczkami, po prostu reagowała tak na stres i przy tym nie odstawała
      od piersi. Przez co przejadała się, ulewała i łykała dużo powietrza jedząc
      łapczywie. Panie położne poleciły mi smoczka, żeby ją uspokajać i to powinno
      pomóc. Po kilku dniach mnie namówiły i było o wiele lepiej. Fakt, że kolki wcale
      się nie skończyły ale nie były tak nasilone.
      Też miałam problemy czasami z karmieniem, mała rzucała się przy piersi albo
      łapczywie jadła i potem odpychała się i płakała. Były momenty, że nie chciała
      jeść. Pediatra mi podpowiedział żebym zawsze ją przystawiała do piersi gdy się
      wybudza wtedy jest spokojniejsza i spokojnie będzie jadła i to się sprawdziło.
      Przystawiałam ją mniej więcej do piersi co 3 godzinki bo malutko jadła przez te
      koleczki, dzięki temu prawidłowo przybywała na wadze i nic nie utraciła.W nocy
      normalnie i spokojnie jadła i sama dopominała się co 3 godziny.
      I najlepiej zawsze przed jedzeniem jak jest taka możliwość kłaść na brzuszek i
      go w ciągu dnia dużo masować,a i ja jeszcze po jedzeniu długo ja nosiłam, a
      potem kładłam ją na siebie żeby się wygrzewała i to wszystko pomagało - to są
      naprawdę dobre sposoby i sprawdzone nie tylko przeze mnie.
      Kolki się skończyły po 3 miesiącusmile Smoczek nie zaburzył ssania i teraz go już
      nie potrzebujemysmile
      pozdrawiam
      • madzia.7 Re: u mnie było podobnie 06.01.10, 17:14
        dziękuje za wszystkie wypowiedzi..
        zrobilismy jeszcze jeden test..
        gdy dziecko jest w domu i nie jest narazone na wycie z powodu
        ubierania zimowych ciuchow w celu wyjscia na spacer i wycia tuz po
        wyjsciu z domu- lapie duzo mniej powietrza i nie ma takich wielkich
        problemow z karmieniem..
        gdy tylko wyjdziemy na dwor a dzicko się drze od razu lapie
        powietrze,,
        chyba latwiej na takie wyjscie dac smoczek aby się nie darlo i nie
        bylo takie wkurzone wtedy powinien nie nalapac az tak duzo
        powietrza,..tak mi się wydaje przynajmiej
    • kruszynka.net Re: nie wiem co mam robic- pomozcie.. smutno mi.. 06.01.10, 23:38
      Może to nie jest wina smoczka? Moja córeczka też miała gazy (karmiona piersią)
      chociaż smoczka nigdy nie używałam. Okazało się ,że szkodziły jej surowe warzywa
      i owoce, które wtedy jadłam. Maleńka miała 1 czy 2 tygodnie.Wycofałam ze swojego
      jadłospisu surowe jarzyny i owoce. Stosowałam lekko strawną dietę. Potem
      zaczęłam pić bobonisan (herbata ziołowa można kupić w aptece lub w zielarskim
      sklepie). Polecił mi ją pediatra ja piłam ziółka ułatwiające trawienie a dzidzia
      piła je z mleczkiem mamy bo, składniki z herbaty przechodziły do mojego mleka.
      Od tamtej pory jadłam wszystko. A kruszynce nie szkodziło.
Pełna wersja