hulieta_1
14.01.10, 11:18
witam, pewnie już nie raz było to dyskutowane, ale muszę gdzieś wyrzucić te
rozterki...
młody ma teraz 5 mcy i za jakieś 2-3 wracam do pracy. no i niby wszystko
dobrze, ale...
w ciąży pracowałam prawie do końca. jeździłam na podyplomowe 10 godzin
pociągiem do krakowa. wiecie, młoda chce się wykazać, no i bez niej firma
padnie. mówiłam, że po macierzyńskim jak najszybciej do pracy, bo przecież
muszę się rozwijać, awansować i takie tam.
no a teraz. jestem z maluszkiem w domu. mamy już uregulowany rytm dnia. mały
jest prawie cały czas ze mną. mąż ma absorbującą pracę (teraz nie ma go 2
mce). jak wrócę do pracy synkiem zajmie się moja mama z siostrą. więc niby
wszystko ok.
tłumaczę sobie, że praca dobrze mi zrobi. bo trzeba się ubrać, wyjść do ludzi,
ale to niewiele daje. strasznie się boję powrotu. zanim się urodził myślałam,
że to będzie takie proste...
no to tyle moich żali.