Parę pytań niedoświadczonej mamy :-)

17.01.10, 17:52
Dziewczyny, w najbliższym otoczeniu dzieciatych brak, a ja mam parę
pytań - może pomożecie?
1. Od kiedy dziecko dźwiga główkę? - synek ma 4 tygodnie, przez
pierwsze 2 byliśmy w szpitalu i tam położne kazały bardzo pilnować
żeby nie dźwigał główki, np. przy odbijaniu ale jak długo? Mały od
początku macha tym łebkiem i nie wiem czy mu na to pozwalać? Jak
leży na ramieniu, to próbuje kręcić raz w jedną, raz w drugą stronę.
Na brzuchu też unosi główkę i kręci. Ograniczać go, czy pozwolić
swobodnie ruszać jak chce? Wydaje mi się że 4-tygodniowy już może
sobie podnoszenie i trzymanie główki ćwiczyć ???
2. Od kiedy jest sens kłaść małego na macie edukacyjnej? Dodatkowo
mam taką z poduszką "czas dla brzuszka" - kiedy może z takiej
poduszki korzystać?
3. Czy 4-tygodniowe dziecko zareaguje już na karuzelę? Mam wrażenie
że wzroku jeszcze skupić nie potrafi, raczej patrzy gdzieś w siną
dal smile
4. Co zrobić by dziecko polubiło leżenie na brzuchu? U nas po 5
minutach jest krzyk. Akceptuje tylko pozycję jak leży na mnie.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, wiem że pytania pewnie
naiwne, ale przy pierwszym dziecku wątpliwości jest mnóstwo smile
    • doolina Re: Parę pytań niedoświadczonej mamy :-) 17.01.10, 18:17
      1. Niech ćwiczysmile Moja córa noszona na rękach przy okazji odbijania, bardzo
      szybko zaczęła trzymać główkę prosto. W efekcie, gdy miała niecałe 3 miesiące,
      trzymana za rączki zaczęła się podnosić do siedzenia. Teraz ma 5 miesięcy i nie
      sposób jej utrzymać w pozycji leżącej. Chyba że śpi...
      2. Kłaść można zawsze. Na początku pewnie nie będzie wiedział o co chodzi, ale z
      czasem zacznie zauważać różne różności wiszące nad główką.
      3. Moja mała reagowała bardzo wcześnie. Karuzelę kupiliśmy jej chyba w 2 czy 3
      tygodniu. Coś jej tam się ruszało nad głową i podobało jej się to. Wrażenie robi
      do teraz i pewnie szybko się nie znudzi.
      4. To normalne, choć ja moją maludę do połowy 2 miesiąca kładłam na brzuch
      bardzo często (także do spania). Potem nagle przestało jej się podobać. A teraz
      znowu jest powrót uwielbienia do leżenia na brzuchu. Nie zmusisz synka, nie
      przekonasz go do tego. Kładź na sobie - to fajne dla Was obu i radość dla niego.
      Pozdrawiam
    • aphoper1 Re: Parę pytań niedoświadczonej mamy :-) 17.01.10, 18:21
      1. Jeśli przez dźwiganie rozumiesz stabilne trzymanie, to dopiero po 2-3
      miesiącach. Ale musi się tego nauczyć ćwicząc. Nigdy w życiu nie spotkałam się z
      tym, żeby pilnować, by dziecko tego nie robiło... Nie mam więc pojęcia, o co
      chodziło.
      2. Kłaść zawsze jest sens, ale dobrą zabawę będzie mieć chyba dopiero w 2-3
      miesiącu, a jeszcze lepszą, jak zacznie sięgać do zabawek.
      Na tej poduszce do brzuszkowania się nie znam, bo nie mieliśmy.
      3. Może na dźwięk reagowaćsmile
      4. Niech leży na rodzicach. moja zaczęła tolerować, nie lubić, dopiero nieawno...
    • ma_niusia Re: Parę pytań niedoświadczonej mamy :-) 17.01.10, 18:28
      1. Ja też nigdy nie słyszałam o takim podejściu żeby pilnować żeby nie podnosił
      główki. Może chodziło o to żeby tylko pilnować, żeby nie odchylał za bardzo, bo
      taki maluszek nie ma "hamulca" i może za bardzo odginać główkę. Moim zdaniem
      pozwalać jak najbardziej - jakoś się musi nauczyć smile
      2. Nie mieliśmy poduszki dla brzuszka więc nie wiem jak z tym, nasz matę dostał
      i zaczął doceniać w wieku około 3 miesięcy.
      3. Karuzela może być od początku, dźwięk też jest ważny, ale i też musi mieć na
      czym ten wzrok skupiać. U nas karuzelka sprawdzała się od 2 do 5 miesiąca.
      4.Norma wink Synek nienawidził leżenia na brzuszku. Wszyscy lekarze mówili, że i
      to leżenie na brzuchu u rodziców też jest ważne i od tego zaczynaliśmy. Tak
      naprawdę polubił leżenie na brzuszku jak sam się nauczył przekręcać na brzuszek
      czyli gdzieś w 5 miesiącu. Wcześniej leżał tylko na nas.
      • aphoper1 Re: Parę pytań niedoświadczonej mamy :-) 17.01.10, 19:20
        Może faktycznie chodziło o uważanie, żeby główka nie poleciała, czyli
        podtrzymywanie jej delikatnie. To trzeba robić.
        A propos leżenia przypomniało mi się, że Córcia zaczęła je trochę lepiej znosić,
        jak kładłam Ją na przewijaku i mogła patrzeć z góry na świat. Ale trzeba bardzo
        uważać, bo jak zacznie się kręcić, to może spaść na bok... No ale od noworodka
        to jeszcze paręnaście tygodnismile
    • icarium2009 Re: Parę pytań niedoświadczonej mamy :-) 17.01.10, 20:08
      1. Nigdy o 'ograniczaniu' nie słyszałam. Co więcej, jak mały był
      wypisywany ze szpitala w wieku 2 tygodni, to lekarka zalecała kładzenie
      na brzuszku (jak nie śpi) i mały na chwilę już podnosił główkę.
      2. My kładliśmy jak skończył miesiąc - najpierw interesował się
      zabawką z jednej strony, później z drugiej, stopniowo zaczął zauważać
      inne... Na początku nieświadomie uderzał w zabawkę nad nim... nasz
      bardzo długo lubił matę, gdzieś do 6 miesiąca. Poduszki mały nie
      polubił, więc nie korzystałam.
      3. Puszczaliśmy mu też jeszcze zanim skończył miesiąc, w końcu
      zareaguje i bardzo miło jest być tego świadkiem smile
      4. U nas pomogło 'odbijanie' na kolanie - znaleźliśmy taką pozycję w
      książce Zawitkowskiego. Ponieważ mam problemy z kręgosłupem, to często
      z tej pozycji korzystałam. Mały przy okazji wzmocnił mięśnie karku (no
      bo jak tu się nie rozejrzeć dookoła? wink i jak już nauczył się
      samodzielnie podnosić główkę, to pokochał też leżenie na brzuszku. Ma
      tak do dzisiaj wink
Pełna wersja